Verón: Jeśli trafimy na Barçę to Bóg nam pomoże

Choder

10 grudnia 2009, 15:09

20 komentarzy
Juan Sebastián Verón olbrzymim szacunkiem darzy zespół Barcelony. Jest duża szansa, że to właśnie z ekipą Pepa Guardioli przyjdzie grać Argentyńczykowi w finale Klubowych Mistrzostw Świata.

34-letni piłkarz reprezentuje obecnie barwy Estudiantes La Plata. Zawodnik przyznaje, że głównym problemem w drodze po trofeum Klubowych Mistrzostw Świata może być spotkanie z jedenastką Barcelony. Pomocnik Estudiantes jak sam mówi, "liczy na pomoc boską", która pozwoli zwyciężyć w tej ewentualnej konfrontacji.

"Nie uchodzimy za faworytów i to może być naszą przewagą. To pozwoli zdjąć presję z niektórych", mówi Verón i dodaje, że dokładnie ta sama zasada pomogła wygrać jego drużynie rozgrywki Copa Libertadores. Pomocnik Estudiantes ma więc nadzieję na kontynuowanie dobrej passy.

"Analizujemy grę rywala", przyznaje Argentyńczyk. "Barcelona to zespół, który gra bardzo dobrze, ale kiedy rozgrywki wkroczą w decydującą fazę, liczyć się będzie tylko zwycięstwo."

Piłkarze Estudiantes nie ukrywają, że chcą wrócić z Mistrzostw z tytułem. Ich trener, Alejandro Sabbela, jest stanowczy: "Będziemy reprezentować nasz klub z dumą i godnością. Będziemy zjednoczeni. Będziemy wartością, której nie można kupić".

Swoją przygodę z tym turniejem piłkarze Sabbeli rozpoczną 15 grudnia. Ich rywalem w półfinale będzie zwycięzca rywalizacji pomiędzy TP Mazembe Englebert z Republiki Kong, a Pohang Steelers z Korei Południowej. Te dwie drużyny zmierzą się ze sobą w ćwierćfinale już jutro.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (20)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze