Barça ponownie każe czekać na zwycięstwo

changu

21 grudnia 2009, 11:27

7 komentarzy
Zwycięstwo FC Barcelony w Abu Zabi przywraca wspomnienia z innych tegorocznych pojedynków Barçy, a mianowicie z meczów z Chelsea oraz Szachtarem Donieck.

Kiedy Lionel Messi strzelił klatką piersiową bramkę w finale Klubowych Mistrzostw Świata, kolejny raz zespół Blaugrany udowodnił, że potrafi wygrywać w dramatycznych okolicznościach; bądź w samej końcówce meczu, bądź też w doliczonym czasie gry.

W oczekiwaniu na bramkę

W Londynie w meczu z Chelsea była 93. minuta, kiedy Andreas Iniesta huknął na bramkę Petra Cecha i zapewnił swej drużynie awans do rzymskiego finału Ligi Mistrzów. Podobnie było w sierpniu w Monako, gdzie do rozstrzygnięcia losów spotkania była potrzebna dogrywka, a dopiero w niej Pedro zdobył decydującego gola, pokonując Szachtar 1:0.

Wejście Pedro

W starciu z Estudiantes, po zejściu z boiska Seydou Keity, Pep Guardiola musiał dokonać pewnej rotacji w składzie. To spowodowało, że wprowadził do gry Pedro, który na dwie minuty przed zakończeniem regulaminowego czasu gry, zdobył bramkę przedłużającą nadzieję na ostateczne zwycięstwo w tym ciężkim pojedynku.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze