Dani Alves stwierdził, iż gracze Barçy chcą się zapisać jeszcze bardziej na kartach historii po zwycięstwach w 2009 roku. "Dołożymy wszelkich starań, aby upewnić się, że ta książka ma więcej niż jedną stronę", obiecał.
Wraz z Milito i Maxwellem, Alves jest jednym z graczy, którzy zdecydowali się skrócić swoje urlopy, by być do dyspozycji trenera w sobotnim meczu z Villarrealem. "Udało nam się osiągnąć pewne bardzo ważne rzeczy, ale teraz musimy kontynuować ciężką pracę i poprawiać niektóre elementy", powiedział i zażartował, że "część zawodników będzie uczestniczyła w rozgrywkach o Puchar Narodów Afryki" i że brakowało mu kolegów z drużyny, więc postanowił wrócić wcześniej.
Wiara w młodzież
Alves nie jest zaniepokojony brakiem kilku graczy w następnym meczu i mówi, że wierzy w zawodników z rezerw, którzy będą mogli wystąpić i godnie zastąpić nieobecnych. "Zawsze powtarzam, że nie ilość, lecz jakość stanowi wartość drużyny. Młodzi zawodnicy stają się dla nas coraz większym wsparciem".
Gotowy na pracowity styczeń
Alves mówił także o zbliżającym się miesiącu, w którym Barça może zagrać nawet dziewięć spotkań. "Mamy nadzieję na dobre rozpoczęcie roku, podobnie jak skończyliśmy poprzedni", zauważył. "Musimy być przygotowani, ponieważ styczeń może pokazać nam, jak daleko możemy dojść w Pucharze Króla."
Brak obaw dotyczący rozluźnienia w zespole
Brazylijczyk nie ma wątpliwości, że zespół nie spocznie na laurach po zdobyciu sześciu pucharów w 2009 roku. "Nie wiemy jak się wszystko potoczy, ale wspólnie z trenerem nie zamierzamy odpuszczać" - zauważył.
"Zespól ma w pamięci doświadczenia z 2006 roku, wiemy, że musimy stale poprawiać pewne elementy w grze, gdyż jeśli tego nie zrobimy zostaniemy pokonani przez inne zespoły, więc aby pozostać na szczycie musimy ciężko pracować."
[źródło: FCBarcelona.cat]
Alves: Chcemy zapisać się jeszcze bardziej na kartach historii
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (6)