Guardiola: Nie chcę być tu ze względu na to, czego dokonaliśmy
Wiadomo już, że Pep Guardiola zdecydował się przedłużyć o rok kontrakt z Barceloną. Na konferencji prasowej trener z Santpedor mówił, że wolał poczekać do końca sezonu, ale zmienił zdanie po odpadnięciu drużyny z Copa del Rey.
"To sprawia, że tygodnie wydają się być dłuższe", powiedział. Okoliczności, bardziej niż fakt, iż obecny rok jest rokiem wyborczym, sprawiły że "sytuacja była już dla każdego niekomfortowa - dlatego musieliśmy zakończyć sprawę".
Guardiola, który szkolił się w La Masia i większość piłkarskiej kariery spędził w Barcelonie, której teraz jest trenerem, uważa że "w żadnym miejscu nie mógłby czuć się lepiej". "Czuję się wystarczająco silny, aby kontynuować pracę tutaj. Nie chcę być tutaj ze względu na to, czego dokonaliśmy, ale dla tego, czego dopiero musimy dokonać", wyjaśniał.
"Prędzej czy później przestanę być trenerem Barçy. Wiemy, że w ciągu sześciu miesięcy wszystko się może zdarzyć. To, co wygląda teraz na oczywiste za cztery miesiące może takie nie być", kontynuował.
Guardiola zapewnił, że proces wyborczy, który wkrótce się rozpocznie, nie będzie miał wpływu na jego piłkarzy. Dodał, że nie martwi się o swoją pozycję, kiedy władzę w klubie obejmie nowy prezes: "Spokojnie będziemy rozmawiać o nowym kontrakcie. Nowy prezes będzie mógł mnie poznać i określić nasze plany".
O ile wiadomo, że Pep zostanie w Barcelonie na kolejny sezon, wciąż nie wiadomo, czy umowę przedłuży Txiki Begiristain. Guardiola zapytany o to, czy chciałby kontynuować pracę z obecnym sekretarzem technicznym, odparł: "Tak, bardzo chciałbym".
[źródło: FCBarcelona.cat]
"To sprawia, że tygodnie wydają się być dłuższe", powiedział. Okoliczności, bardziej niż fakt, iż obecny rok jest rokiem wyborczym, sprawiły że "sytuacja była już dla każdego niekomfortowa - dlatego musieliśmy zakończyć sprawę".
Guardiola, który szkolił się w La Masia i większość piłkarskiej kariery spędził w Barcelonie, której teraz jest trenerem, uważa że "w żadnym miejscu nie mógłby czuć się lepiej". "Czuję się wystarczająco silny, aby kontynuować pracę tutaj. Nie chcę być tutaj ze względu na to, czego dokonaliśmy, ale dla tego, czego dopiero musimy dokonać", wyjaśniał.
"Prędzej czy później przestanę być trenerem Barçy. Wiemy, że w ciągu sześciu miesięcy wszystko się może zdarzyć. To, co wygląda teraz na oczywiste za cztery miesiące może takie nie być", kontynuował.
Guardiola zapewnił, że proces wyborczy, który wkrótce się rozpocznie, nie będzie miał wpływu na jego piłkarzy. Dodał, że nie martwi się o swoją pozycję, kiedy władzę w klubie obejmie nowy prezes: "Spokojnie będziemy rozmawiać o nowym kontrakcie. Nowy prezes będzie mógł mnie poznać i określić nasze plany".
O ile wiadomo, że Pep zostanie w Barcelonie na kolejny sezon, wciąż nie wiadomo, czy umowę przedłuży Txiki Begiristain. Guardiola zapytany o to, czy chciałby kontynuować pracę z obecnym sekretarzem technicznym, odparł: "Tak, bardzo chciałbym".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (19)