Xavi: Dwa mecze kary dla Ronaldo to sprawiedliwa decyzja
Xavi Hernandez wziął udział w konferencji prasowej, na której mówił o porównaniach Leo Messiego do Cristiano Ronaldo, a także ocenił decyzję RFEF odnośnie dwóch meczów zawieszenia dla Portugalczyka za złamanie nosa obrońcy Malagi, Mtilidze. "Według mnie incydent był oczywisty. Czerwona kartka i dwa mecze kary to całkowicie sprawiedliwa decyzja", powiedział.
Real Madryt odwołał się jednak od tego postanowienia, za argument używając incydent Messiego z Markiem Valiente w spotkaniu z Sevillą. "Trzeba ocenić zamiar gracza. Leo starał się kontynuować grę, a Ronaldo chciał uwolnić się od obrońcy uderzając go. Leo jest numerem jeden i jego wizerunek nie może być szargany w ten sposób. Jest skromny, pracowity i zawsze myśli o zespole. Jest inny niż inny piłkarze", tłumaczył Xavi.
Drużyna Barçy nie rozgrywa teraz meczów w środku tygodnia, dlatego miała okazję spotkać się na wspólnym obiedzie. "Skład jest naprawdę zjednoczony. To pierwszy obiad jaki zjedliśmy wspólnie w tym sezonie. To pozwala oczyścić umysł", mówił.
Barcelona jest liderem La Liga i zagra w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Xavi jest przekonany, że wszystko idzie zgodnie z planem: "Jesteśmy na właściwej drodze, utrzymujemy zwycięską passę. Do zdobycia pozostało wiele punktów, chcemy powiększać przewagę. Przed nami jeszcze daleka droga, Real Madryt będzie walczył do końca. Nie możemy pozwolić sobie na odpoczynek, ale cieszymy się, że wszystko jest w naszych rękach".
Zapytany o to, czy wolałby wygrać Ligę Mistrzów, czy wywalczyć mistrzostwo świata z Hiszpanią, odparł: "Jestem ambitny. Na szczęście idzie nam dobrze i będziemy starali się zdobyć wszystko. Finał na Bernabéu jest szczególną motywacją. Chcę wygrać wszystko".
Xavi skomentował także propozycję, aby część meczów Primera Division była rozgrywana w poniedziałki: "Wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem. Możemy przystosować się do wszystkiego".
Drugi kapitan Barçy spędził w klubie wiele lat i doskonale zna go od środka. Zabrał więc głos w sprawie zbliżających się wyborów prezydenckich: "Przez wzgląd na skład, prawdopodobnie lepiej byłoby zorganizować wybory po zakończeniu sezonu. To sprawa zarządu, decyzję musi podjąć prezes".
[źródło: FCBarcelona.cat]
Real Madryt odwołał się jednak od tego postanowienia, za argument używając incydent Messiego z Markiem Valiente w spotkaniu z Sevillą. "Trzeba ocenić zamiar gracza. Leo starał się kontynuować grę, a Ronaldo chciał uwolnić się od obrońcy uderzając go. Leo jest numerem jeden i jego wizerunek nie może być szargany w ten sposób. Jest skromny, pracowity i zawsze myśli o zespole. Jest inny niż inny piłkarze", tłumaczył Xavi.
Drużyna Barçy nie rozgrywa teraz meczów w środku tygodnia, dlatego miała okazję spotkać się na wspólnym obiedzie. "Skład jest naprawdę zjednoczony. To pierwszy obiad jaki zjedliśmy wspólnie w tym sezonie. To pozwala oczyścić umysł", mówił.
Barcelona jest liderem La Liga i zagra w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Xavi jest przekonany, że wszystko idzie zgodnie z planem: "Jesteśmy na właściwej drodze, utrzymujemy zwycięską passę. Do zdobycia pozostało wiele punktów, chcemy powiększać przewagę. Przed nami jeszcze daleka droga, Real Madryt będzie walczył do końca. Nie możemy pozwolić sobie na odpoczynek, ale cieszymy się, że wszystko jest w naszych rękach".
Zapytany o to, czy wolałby wygrać Ligę Mistrzów, czy wywalczyć mistrzostwo świata z Hiszpanią, odparł: "Jestem ambitny. Na szczęście idzie nam dobrze i będziemy starali się zdobyć wszystko. Finał na Bernabéu jest szczególną motywacją. Chcę wygrać wszystko".
Xavi skomentował także propozycję, aby część meczów Primera Division była rozgrywana w poniedziałki: "Wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem. Możemy przystosować się do wszystkiego".
Drugi kapitan Barçy spędził w klubie wiele lat i doskonale zna go od środka. Zabrał więc głos w sprawie zbliżających się wyborów prezydenckich: "Przez wzgląd na skład, prawdopodobnie lepiej byłoby zorganizować wybory po zakończeniu sezonu. To sprawa zarządu, decyzję musi podjąć prezes".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (28)