Piłkarze Barcelony niezadowoleni po spotkaniu w Stuttgarcie
Po remisie w spotkaniu Ligi Mistrzów z VfB Stuttgart piłkarze Barcelony uderzyli się w pierś. Ich postawa w tym meczu pozostawiała wiele do życzenia. Wszystko to sprawiło, że podopieczni Pepa Guardioli powinni czuć niedosyt. I w istocie, tak jest. Leo Messi przyznał, że gra Barcelony różni się od tej sprzed kilku tygodni. Zarówno w spotkaniu z Atlético Madryt na Vicente Calderon, u siebie z Racingiem Santander, czy choćby wczoraj w meczu Ligi Mistrzów. Barcelona zgubiła gdzieś blask, który towarzyszył jej występom przez cały ubiegły sezon.
Świadom słabszej postawy zespołu jest Leo Messi, który wczoraj nie miał swojego najlepszego dnia. Wtórował mu Piqué, który porównywał Barcelonę sprzed kilku tygodni i Barcelonę obecnie, mówiąc że "wszystko było dobrze, a teraz zespół zawodzi".
Pierwsza połowa to okres poukładanej gry, dobrze zorganizowanego niemieckiego zespołu, który na przerwę schodził z jednobramkowym prowadzeniem. Sytuacja odmieniła się po golu strzelonym przez Zlatana Ibrahimovica w drugiej części spotkania. Barcelona powróciła do swojego stylu gry: "Wiedzieliśmy, że musimy coś zmienić i zrobiliśmy to", konkludował Messi.
Iniesta podkreślił jakość zespołu Stuttgartu i fakt gry na wyjeździe. Jego zdaniem, bramka dla Barçy była punktem zwrotnym spotkania: "Granie na tym terenie jest zawsze trudne i prawda jest taka, że zaczęliśmy źle, ale w końcu udało nam się znaleźć drogę do bramki przeciwnika". Wyrównujący gol dodał spokoju w poczynaniach ekipy Guardioli, bo w pierwszej połowie za dużo było niepewności w grze Barcelony. "W drugiej połowie graliśmy inny futbol", ocenił Piqué. Więcej gry piłką, kontroli i podań. Styl Barçy.
We wczorajszym spotkaniu więcej było bólu niż glorii chwały. Wynik jest korzystny. Bramkowy remis to dobra zaliczka przed rewanżem, do którego dojdzie 17 marca na Camp Nou. Nic nie jest jednak przesądzone i doskonale wie o tym Andrés Iniesta: "1:1 to dobry wynik, ale przed nami 90 minut gry". Także kapitan Barcelony wie, że odpowiednia motywacja jest konieczna przed spotkaniem ze Stuttgartem. Carles Puyol zapewnia, że "zespół daje z siebie wszystko, ale nie każdy dzień jest udany". Wczoraj był właśnie jeden z takich nieudanych dni. Do rewanżu jeszcze trzy tygodnie, ale Barcelona wiele musi poprawić, aby zapewnić sobie przepustkę do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów.
[źródło: Sport]
Świadom słabszej postawy zespołu jest Leo Messi, który wczoraj nie miał swojego najlepszego dnia. Wtórował mu Piqué, który porównywał Barcelonę sprzed kilku tygodni i Barcelonę obecnie, mówiąc że "wszystko było dobrze, a teraz zespół zawodzi".
Pierwsza połowa to okres poukładanej gry, dobrze zorganizowanego niemieckiego zespołu, który na przerwę schodził z jednobramkowym prowadzeniem. Sytuacja odmieniła się po golu strzelonym przez Zlatana Ibrahimovica w drugiej części spotkania. Barcelona powróciła do swojego stylu gry: "Wiedzieliśmy, że musimy coś zmienić i zrobiliśmy to", konkludował Messi.
Iniesta podkreślił jakość zespołu Stuttgartu i fakt gry na wyjeździe. Jego zdaniem, bramka dla Barçy była punktem zwrotnym spotkania: "Granie na tym terenie jest zawsze trudne i prawda jest taka, że zaczęliśmy źle, ale w końcu udało nam się znaleźć drogę do bramki przeciwnika". Wyrównujący gol dodał spokoju w poczynaniach ekipy Guardioli, bo w pierwszej połowie za dużo było niepewności w grze Barcelony. "W drugiej połowie graliśmy inny futbol", ocenił Piqué. Więcej gry piłką, kontroli i podań. Styl Barçy.
We wczorajszym spotkaniu więcej było bólu niż glorii chwały. Wynik jest korzystny. Bramkowy remis to dobra zaliczka przed rewanżem, do którego dojdzie 17 marca na Camp Nou. Nic nie jest jednak przesądzone i doskonale wie o tym Andrés Iniesta: "1:1 to dobry wynik, ale przed nami 90 minut gry". Także kapitan Barcelony wie, że odpowiednia motywacja jest konieczna przed spotkaniem ze Stuttgartem. Carles Puyol zapewnia, że "zespół daje z siebie wszystko, ale nie każdy dzień jest udany". Wczoraj był właśnie jeden z takich nieudanych dni. Do rewanżu jeszcze trzy tygodnie, ale Barcelona wiele musi poprawić, aby zapewnić sobie przepustkę do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (17)