Yaya Touré: Nie jesteśmy niezwyciężeni
Pomocnik Barcelony przyznał, że aktualnie największym wrogiem jego drużyny "są wielkie oczekiwania związane z ubiegłym, fantastycznym sezonem, w którym Barcelona sięgnęła po sześc tytułów".
"Wygląda na to, że zespół nie może teraz zawieść, ponieważ wszyscy sądzą, że jesteśmy niezwyciężeni, a to nieprawda", komentuje reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej. "Mimo to, nie znosimy przegrywać. Jesteśmy mężczyznami", kontynuuje Touré.
Zawodnik Barçy zauważył również, że każdy rywal Blaugrany jest "niezwykle podekscytowany możliwością gry z podopiecznymi Guradioli". "Oni wychodzą na boisko ze zdwojoną energią, a nam nie pozostaje nic innego, jak trzymać swój poziom do końca rozgrywek".
Touré stwierdził, że obecny sezon "jest trudniejszy niż poprzedni, z racji wielkich oczekiwań wobec zespołu". "Jesteśmy jednak gotowi, by kontynuować nasz wysiłek", zapewnia.
W dalszej części wypowiedzi, pomocnik Barcelony zwrócił uwagę na dużą ilość rozegranych spotkań i na to, że "po zdobyciu sześciu pucharów, wszystko jest trochę trudniejsze. Zawsze są trudne momenty".
Touré nie miał wątpliwości co do jakości Daniego Alvesa. Brazylijczyk bliski jest powrotu do drużyny po przebytej kontuzji, a Yaya określił prawego obrońcę Barcelony mianem "imponującej maszyny". Skomentował także sytuację jednego z napastników Barçy: "Thierry Henry bardzo dobrze kontynuuje swoją pracę i jest z nami szczęśliwy".
Reprezentant WKS-u jasno zadeklarował chęć dalszego progresu drużyny i powrotu do najlepszej formy: "To futbol Barcelony, który kochamy my i kibice".
Na koniec, czarnoskóry pomocnik określił Pepa Guardiolę "wspaniałym trenerem", który ma być gwarantem poprawy jakość gry zespołu. "Chodzi o to, aby pracować na 100% i wrócić do najlepszej dyspozycji. Póki co, nie wszystko układa się najlepiej, ale mamy wiarę we własne możliwości", zakończył Touré.
[źródło: Sport]
"Wygląda na to, że zespół nie może teraz zawieść, ponieważ wszyscy sądzą, że jesteśmy niezwyciężeni, a to nieprawda", komentuje reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej. "Mimo to, nie znosimy przegrywać. Jesteśmy mężczyznami", kontynuuje Touré.
Zawodnik Barçy zauważył również, że każdy rywal Blaugrany jest "niezwykle podekscytowany możliwością gry z podopiecznymi Guradioli". "Oni wychodzą na boisko ze zdwojoną energią, a nam nie pozostaje nic innego, jak trzymać swój poziom do końca rozgrywek".
Touré stwierdził, że obecny sezon "jest trudniejszy niż poprzedni, z racji wielkich oczekiwań wobec zespołu". "Jesteśmy jednak gotowi, by kontynuować nasz wysiłek", zapewnia.
W dalszej części wypowiedzi, pomocnik Barcelony zwrócił uwagę na dużą ilość rozegranych spotkań i na to, że "po zdobyciu sześciu pucharów, wszystko jest trochę trudniejsze. Zawsze są trudne momenty".
Touré nie miał wątpliwości co do jakości Daniego Alvesa. Brazylijczyk bliski jest powrotu do drużyny po przebytej kontuzji, a Yaya określił prawego obrońcę Barcelony mianem "imponującej maszyny". Skomentował także sytuację jednego z napastników Barçy: "Thierry Henry bardzo dobrze kontynuuje swoją pracę i jest z nami szczęśliwy".
Reprezentant WKS-u jasno zadeklarował chęć dalszego progresu drużyny i powrotu do najlepszej formy: "To futbol Barcelony, który kochamy my i kibice".
Na koniec, czarnoskóry pomocnik określił Pepa Guardiolę "wspaniałym trenerem", który ma być gwarantem poprawy jakość gry zespołu. "Chodzi o to, aby pracować na 100% i wrócić do najlepszej dyspozycji. Póki co, nie wszystko układa się najlepiej, ale mamy wiarę we własne możliwości", zakończył Touré.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (22)