Milito: Messi jest na poziomie Maradony - wywiad

Rozwad

20 marca 2010, 15:47

24 komentarze
Gabriel Milito już na dobre zadomowił się w skadzie Barçy po odniesionej kontuzji. Argentyńczyk grał cztery lata w drużynie Realu Saragossa, więc jutro czeka go sentymentalny powrót. Z tej okazji udzielił on wywiadu dla FCBarcelona.cat oraz Barça TV. Mówił w nim o Saragossie, Leo Messim oraz samym sobie.

Walka z Realem potrwa do ostatniej kolejki?

Myślę, że tak, choć w najbliższych meczach chciałbym zdobyć kilkupunktową przewagę. Sądzę, że walka w lidze potrwa do końca. Real jest dobry, ale najważniejsze jest to, że podążamy tą samą ścieżką. Mamy nadzieję, że stracą punkty, a my wygramy i nie zgubimy po drodze żadnego punktu.

Drużyna jest psychicznie przygotowana?

Jasne. Jesteśmy dobrze przygotowani na końcówkę sezonu, pokładamy nadzieję w dwóch typach rozgrywek i mamy nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.

Messi zdobył prawie wszystkie gole strzelone przez drużynę w ostatnich meczach. To dobrze czy źle?

To bardzo dobrze. Bardzo dobrze dla niego, jak i dla zespołu. Mamy napastników wielkiej klasy, bardzo skutecznych. Najważniejsze jest to, że Leo ma się dobrze, jest pozytywnie ożywiony i drużyna to docenia.

Dlaczego Messi jest taki dobry?

(Śmiech). Urodził się już z tym darem. Ma to we krwi. Mecz po meczu potwierdza, że jest najlepszym piłkarzem świata.

Valdés powiedział kiedyś, że może stać się najlepszym piłkarzem w historii...

Osobiście, jest najlepszym piłkarzem, z jakim kiedykolwiek grałem. I chociaż dla nas, Argentyńczyków, punktem odniesienia jest Maradona, sądzę, że Leo jest już na tym poziomie. Ponadto, jest bardzo młody i ma wiele lat kariery przed sobą.

Może być jeszcze lepszy?

Sądzę, że jest bardzo kompletnym piłkarzem. Zawsze są jakieś rzeczy do poprawy, ale w przypadku Leo sądzę, że jest ich niewiele.

W ostatnim meczu był bliski strzelenia hat tricka...

Faktycznie mógł tego dokonać. Przymierzył dobrze, ale piłka nie weszła. W każdym razie strzelił dwa gole, zagrał dobrze, tak jak cały zespół. To najważniejsze.

Czy dedykacja, jak i celebracja zdobycia mistrzostwa ligi, to szczegóły, które pokazują, że wasza relacja to przyjaźń wykraczająca poza piłkarskie boisko?

Spędzamy razem dużo czasu i dobrze się dogadujemy. Mam do niego wielki szacunek, ponieważ po tym wszystkim co zdobył, jest takim samym Leo, którego znałem, gdy miał 18 lat. To także go wyróżnia. W wieku 22 lat posiadanie takiej dojrzałości i równowagi, aby nie zwariować z powodu tego wszystkiego, co się dzieje, odróżnia go od innych. Jest przygotowany do bycia najlepszym na boisku, jak i poza nim.

W jaki sposób wspominasz cztery lata spędzone w Saragossie?

To były dobre cztery lata. Przepracowaliśmy je bardzo dobrze. Dwa razy dotarliśmy do finału Pucharu Króla, raz wygrywając. W lidze również byliśmy bardzo konkurencyjni. Mam bardzo miłe wspomnienia, bo w tym czasie wydarzyło się wiele wielkich rzeczy, nie tylko dla mnie, ale dla całej mojej rodziny. To są rzeczy, których nigdy sie nie zapomina.

No właśnie, w 2004 roku wygrałeś Puchar Króla na wzgórzu Montjuic pokonując w finale Real Madryt. Uszczęśliwiłeś wielu ludzi...

To było spektakularne. To był jeden z najszczęśliwszych dni w mojej sportowej karierze.

Dobra znajomość z Gerardem Piqué rozpoczęła się właśnie w Saragossie...

Tak, poznaliśmy się tam. Gerard przyszedł do nas na wypożyczenie z Manchesteru i tak właśnie rozpoczęła się nasza wspólna przygoda. Mam do niego wielki szacunek, to dobry chłopak.

W rzeczywistości Gerard powiedział nam, że w Saragossie uczynił cię swoim nauczycielem. Wierze, że był wielkim uczniem...

Tak, on również mnie docenia. To był nasz dobry rok, obaj go świetnie wspominamy, zwłaszcza, że nasz zespół osiągał dobre wyniki. A teraz jesteśmy razem w Barcelonie. Wiem co Barça dla niego znaczy. Zawsze pragnął do niej wrócić. Na szczęście otrzymał taką szansę i teraz wykorzystuje ją w spektakularny sposób.

Nadal jesteś emocjonalnie związany z Saragossą?

Tak i będę zawsze. Traktowano mnie tam bardzo dobrze. Zaufano mi i otwarto drzwi do wielkiej, hiszpańskiej piłki. Nigdy im tego nie zapomnę. Powroty w tamto miejsce zawsze będą dla mnie czymś szczególnym.

Saragossa bardzo się wzmocniła podczas zimowego okienka transferowego...

Tak, podczas zimy bardzo się wzmocnili i od tej pory osiągają dobre wyniki. Przed tymi zakupami znajdowali się w strefie spadkowej, teraz już tam ich nie ma. Grają coraz lepiej i osiągają coraz lepsze rezultaty, dlatego na boisko musimy wyjść maksymalnie skoncentrowani.

Jak reagowałeś na zdobywane tytuły nie mogąc w tym uczestniczyć?

Ze wszystkich sześciu tytułów bardzo się cieszyłem, bo chłopaki naprawdę na nie zasłużyli. Wszyscy wykonywali wielką pracę, nie tylko zawodnicy, ale i cały sztab techniczny. Poza tym mam wielu przyjaciół w szatni. Oni robili wszystko bym jak najbardziej w tym wszystkim uczestniczył. W tym sezonie biorę czynny udział będąc na boisku i oczywiście mam takie same pragnienia jak w zeszłym sezonie.

Jakie są twoje pragnienia, które chcesz zrealizować w najbliższej przyszłości?

Chcę zmaterializować nasze klubowe cele, a następnie jest przed nami coś bardzo ważnego, czym jest Mundial. Jednak zobaczymy, jak to się wszystko potoczy.

Rozmawiałeś już z Maradoną?

Tak, rozmawiałem przy okazji spotkania Katalonii z Argentyną. Spotkaliśmy się w hotelu i odbyliśmy bardzo miłą pogawędkę. Powiedział mi, że jest bardzo szczęśliwy, że wróciłem do gry. Pogratulował mi również występu w Kuwejcie.

Kontuzja została już całkowicie wyleczona i poszła w zapomnienie?

Tak, całkowicie o tym zapomniałem. W trakcie leczenia byłem spokojny i pewny siebie. Nigdy nie przestałem wierzyć, że wrócę do gry. Wiedziałem, że jest to kwestia czasu i teraz czuję sie bardzo dobrze.

Nie spotyka się tego często. Co to dla ciebie znaczy?

To mój bardzo duży sukces na poziome osobistym. Bardzo ciężko pracowałem i w końcu osiągnąłem swój cel. Teraz jestem szczęśliwy, bardzo szczęśliwy.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze