Ribéry: Jeśli nie zostanę w Bayernie, wybiorę Barçę albo Real
Francuski skrzydłowy Bayernu nadal nie podjął decyzji odnośnie swojej przyszłości. Ma to nastąpić w ciągu kilku tygodni, jednak już teraz wiadomo dokąd trafi Ribéry jeśli zdecyduje się odejść z Bayernu.
"Jeśli opuszczę Bayern, na pewno trafię do Hiszpanii", powiedział w wywiadzie dla Sport Bild, wykluczając możliwość gry dla Chelsea, mimo że "jest to wielki klub".
Gdziekolwiek by nie trafił, podstawą dla niego jest pięcioletni kontrakt. Decydujące będą również inne aspekty, finansowe, sportowe, a także preferencje jego rodziny. A jego żona, Wahiba, chce mieszkać w Hiszpanii.
"Wahiba to kobieta pochodząca z południa. Potrzebuje słońca, a tu pada deszcz lub śnieg", komentował mówiąc jednak, iż nie oznacza to, że czuje się w Monachium źle.
"Tak czy inaczej nie myślę tylko o tym ile zarobię, ale przede wszystkim o najlepszych perspektywach dla mnie. Dlatego w grę wchodzą trzy opcje: Barca, Real i Bayern".
Ribéry odniósł się do sytuacji madryckiego klubu, który odpadł już z Ligi Mistrzów: "Dla nich to naturalnie zła wiadomość. Prezes Florentino Pérez wiele zainwestował, a pomimo to zostali wyeliminowani. To na pewno nie wpływa jednak na prestiż klubu".
[źródło: Sport]
"Jeśli opuszczę Bayern, na pewno trafię do Hiszpanii", powiedział w wywiadzie dla Sport Bild, wykluczając możliwość gry dla Chelsea, mimo że "jest to wielki klub".
Gdziekolwiek by nie trafił, podstawą dla niego jest pięcioletni kontrakt. Decydujące będą również inne aspekty, finansowe, sportowe, a także preferencje jego rodziny. A jego żona, Wahiba, chce mieszkać w Hiszpanii.
"Wahiba to kobieta pochodząca z południa. Potrzebuje słońca, a tu pada deszcz lub śnieg", komentował mówiąc jednak, iż nie oznacza to, że czuje się w Monachium źle.
"Tak czy inaczej nie myślę tylko o tym ile zarobię, ale przede wszystkim o najlepszych perspektywach dla mnie. Dlatego w grę wchodzą trzy opcje: Barca, Real i Bayern".
Ribéry odniósł się do sytuacji madryckiego klubu, który odpadł już z Ligi Mistrzów: "Dla nich to naturalnie zła wiadomość. Prezes Florentino Pérez wiele zainwestował, a pomimo to zostali wyeliminowani. To na pewno nie wpływa jednak na prestiż klubu".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (43)