Raport z La Liga - 30. kolejka
Zwycięstwa Barcelony i Realu Madryt
Barcelona zmierzyła się na Camp Nou z szóstym w ligowej tabeli Athletikiem Bilbao, który dzięki swojej dobrej dyspozycji w obecnym sezonie walczy nie tylko o prawo gry w Lidze Europejskiej, lecz również o Ligę Mistrzów. Spotkanie to przebiegało od początku do końca pod dyktando Barcelony, mimo że Blaugrana zagrała bez kilku graczy z podstawowego składu. Duma Katalonii zaprezentowała ładną dla oka piłkę i w pełni zasłużenie wygrała ten mecz 4:1. Niemniej jednak momentami zawodziła obrona Barcelony, w szczególności w drugiej połowie, ale 'Baskowie' nie potrafili tego wykorzystać. Należy również zaznaczyć, iż na przedmeczowej rozgrzewce kontuzji doznał Zlatan Ibrahimović, co wyklucza tego piłkarza z udziału we wtorkowym meczu 1/4 Ligi Mistrzów przeciwko Arsenalowi Londyn, niepewny jest również występ Szweda w sobotnim spotkaniu przeciwko Realowi Madryt w ramach 31. kolejki La Liga.
Z kolei Real Madryt zagrał na El Sardinero z zajmującym szesnaste miejsce Racingiem Santander i mającym sześć punktów przewagi nad strefą spadkową. To był mecz z gatunku, który należało wygrać w kontekście walki Królewskich z Barceloną o tytuł mistrzowski, który, jak wszystko na to wskazuje, rozstrzygnie się w najbliższą sobotę na Santiago Bernabéu. Los Blancos pokonali 2:0 Racing Santander i zachowali pozycję lidera przed El Clásico
Wygrana Valencii
Valencia w poprzedniej kolejce niespodziewanie przegrała 0:3 na La Romareda z Realem Saragossa, ale i tak utrzymała sześciopunktową przewagę nad czwartą w ligowej tabeli Mallorką, która przegrała 0:1 z Barceloną. Okazją do rehabilitacji dla Nietoperzy było spotkanie na własnym terenie z Osasuną Pampeluna, która w ostatnich pięciu wizytach na Mestalla nie zdobyła ani jednego punktu, ani gola. Valencia gładko wygrała ten mecz 3:0 i umocniła się na trzeciej pozycji w ligowej tabeli. Z kolei wspomniana wcześniej Mallorca zmierzyła się na wyjeździe z Almerią, która od momentu kiedy jej trenerem został Juan Manuel Lillo ma całkiem imponującą passę (zaledwie trzy porażki, 24 zdobyte punkty na 36 możliwych). Z tego też powodu ten mecz nie musiał należeć do łatwych dla 'Wyspiarzy'. Tak też było w rzeczywistości. Spotkanie to zakończyło się remisem 1:1, co powoduje, iż Mallorca spadła na piąte miejsce kosztem Sevilli i ma już osiem punktów straty do Valencii.
Sevilla przezwycięża złą passę
Sevilla, która z w ostatnich spotkaniach z osiemnastu możliwych punktów do zdobycia, dopisała tylko trzy do swojego konta, zmierzyła się na Ramon Sánchez Pizjuán z znajdującym się w strefie spadkowej zespołem Tenerife. Sevillistas nie mieli ostatnio dobrej passy, z tego też powodu nowy trener tego zespołu, Antonio Álvarez, powiedział przed tym spotkaniem: "Ponad wszystko musimy zdobyć trzy punkty w tym meczu. Piłkarze wzięli sobie do serca słowa swojego szkoleniowca i gładko wygrali to spotkanie 3:0 i awansowali na czwartą lokatę kosztem Mallorki. Z kolei zajmujące szósta lokatę i mające trzy punkty straty do Sevilli Deportivo La Coruña zmierzyło się na Vicente Calderón z dziesiątym w ligowej tabeli Atlético Madryt. Spotkanie to było jednostronnym widowiskiem, w którym Los Colchoneros byli lepsi pod każdym aspektem i ostatecznie wygrali 3:0 i podtrzymali swoją szansę na zajęcie miejsca gwarantującego prawo gry w Lidze Europejskiej.
Real Saragossa oddala się od strefy spadkowej
Real Saragossa w poprzedniej kolejce pokonał niespodziewanie Valencię na La Romareda 3:0. Kolejnym krokiem do utrzymania się w La Liga miał być mecz z Malagą, który miała tylko dwa punkty przewagi nad Blanquillos. Piłkarze Realu Saragossa podołali zadaniu i wygrali to spotkanie 2:0, dzięki czemu awansowali na piętnastą pozycję w ligowej tabeli. Z kolei przedostatni w tabeli Real Valladolid przegrał 0:2 na Muncipial José Zorrilla z walczącym o europejskie puchary Villarrealem, a zespół Xerez remisował 2:2 na wyjeździe ze Sportingiem Gijón.
Barcelona zmierzyła się na Camp Nou z szóstym w ligowej tabeli Athletikiem Bilbao, który dzięki swojej dobrej dyspozycji w obecnym sezonie walczy nie tylko o prawo gry w Lidze Europejskiej, lecz również o Ligę Mistrzów. Spotkanie to przebiegało od początku do końca pod dyktando Barcelony, mimo że Blaugrana zagrała bez kilku graczy z podstawowego składu. Duma Katalonii zaprezentowała ładną dla oka piłkę i w pełni zasłużenie wygrała ten mecz 4:1. Niemniej jednak momentami zawodziła obrona Barcelony, w szczególności w drugiej połowie, ale 'Baskowie' nie potrafili tego wykorzystać. Należy również zaznaczyć, iż na przedmeczowej rozgrzewce kontuzji doznał Zlatan Ibrahimović, co wyklucza tego piłkarza z udziału we wtorkowym meczu 1/4 Ligi Mistrzów przeciwko Arsenalowi Londyn, niepewny jest również występ Szweda w sobotnim spotkaniu przeciwko Realowi Madryt w ramach 31. kolejki La Liga.
Z kolei Real Madryt zagrał na El Sardinero z zajmującym szesnaste miejsce Racingiem Santander i mającym sześć punktów przewagi nad strefą spadkową. To był mecz z gatunku, który należało wygrać w kontekście walki Królewskich z Barceloną o tytuł mistrzowski, który, jak wszystko na to wskazuje, rozstrzygnie się w najbliższą sobotę na Santiago Bernabéu. Los Blancos pokonali 2:0 Racing Santander i zachowali pozycję lidera przed El Clásico
Wygrana Valencii
Valencia w poprzedniej kolejce niespodziewanie przegrała 0:3 na La Romareda z Realem Saragossa, ale i tak utrzymała sześciopunktową przewagę nad czwartą w ligowej tabeli Mallorką, która przegrała 0:1 z Barceloną. Okazją do rehabilitacji dla Nietoperzy było spotkanie na własnym terenie z Osasuną Pampeluna, która w ostatnich pięciu wizytach na Mestalla nie zdobyła ani jednego punktu, ani gola. Valencia gładko wygrała ten mecz 3:0 i umocniła się na trzeciej pozycji w ligowej tabeli. Z kolei wspomniana wcześniej Mallorca zmierzyła się na wyjeździe z Almerią, która od momentu kiedy jej trenerem został Juan Manuel Lillo ma całkiem imponującą passę (zaledwie trzy porażki, 24 zdobyte punkty na 36 możliwych). Z tego też powodu ten mecz nie musiał należeć do łatwych dla 'Wyspiarzy'. Tak też było w rzeczywistości. Spotkanie to zakończyło się remisem 1:1, co powoduje, iż Mallorca spadła na piąte miejsce kosztem Sevilli i ma już osiem punktów straty do Valencii.
Sevilla przezwycięża złą passę
Sevilla, która z w ostatnich spotkaniach z osiemnastu możliwych punktów do zdobycia, dopisała tylko trzy do swojego konta, zmierzyła się na Ramon Sánchez Pizjuán z znajdującym się w strefie spadkowej zespołem Tenerife. Sevillistas nie mieli ostatnio dobrej passy, z tego też powodu nowy trener tego zespołu, Antonio Álvarez, powiedział przed tym spotkaniem: "Ponad wszystko musimy zdobyć trzy punkty w tym meczu. Piłkarze wzięli sobie do serca słowa swojego szkoleniowca i gładko wygrali to spotkanie 3:0 i awansowali na czwartą lokatę kosztem Mallorki. Z kolei zajmujące szósta lokatę i mające trzy punkty straty do Sevilli Deportivo La Coruña zmierzyło się na Vicente Calderón z dziesiątym w ligowej tabeli Atlético Madryt. Spotkanie to było jednostronnym widowiskiem, w którym Los Colchoneros byli lepsi pod każdym aspektem i ostatecznie wygrali 3:0 i podtrzymali swoją szansę na zajęcie miejsca gwarantującego prawo gry w Lidze Europejskiej.
Real Saragossa oddala się od strefy spadkowej
Real Saragossa w poprzedniej kolejce pokonał niespodziewanie Valencię na La Romareda 3:0. Kolejnym krokiem do utrzymania się w La Liga miał być mecz z Malagą, który miała tylko dwa punkty przewagi nad Blanquillos. Piłkarze Realu Saragossa podołali zadaniu i wygrali to spotkanie 2:0, dzięki czemu awansowali na piętnastą pozycję w ligowej tabeli. Z kolei przedostatni w tabeli Real Valladolid przegrał 0:2 na Muncipial José Zorrilla z walczącym o europejskie puchary Villarrealem, a zespół Xerez remisował 2:2 na wyjeździe ze Sportingiem Gijón.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (13)