Messi: Jestem poza porównaniami z Cristiano Ronaldo - wywiad

Rozwad

8 kwietnia 2010, 16:41

40 komentarzy
Lionel Messi w ostatnim spotkaniu z Arsenalem Londyn (4:1) strzelił cztery bramki. Jest pierwszym w historii, któremu udało się zdobyć taką liczbę bramek w fazie pucharoej. Po tym wyczynie cały świat ukłonił się bardzo nisko przed Argentyńczykiem. Mimo wielkich porównań, odważnych haseł i wielkiej sławy, Leo zachowuje zimną głowę . Messi wciąż pozostaje skromny, pracowity i powściągliwy. Nawet odrobinę nieśmiały.

Jakie uczucie towarzyszy zdobyciu czterech bramek w tak ważnym meczu?

Szczęście. Wielkie szczęście. Już w kilku meczach udało mi się strzelić trzy bramki, nigdy cztery i muszę przyznać, że to bardzo miłe uczucie.

Były trzy, cztery... Teraz pięć na Bernabeu?

Mój cel to w dalszym ciągu wspierać drużynę i zawsze dawać z siebie wszystko. Nie myślę o niczym innym.

Dlaczego nie prosisz o zmianę, by móc choć trochę odpocząć?

Ja chcę grać do końca w każdym meczu.

Koledzy z drużyny mówią, że osiągnąłeś perfekcję...

Nie, mogę się jeszcze poprawić. Koledzy mnie wspierają i bardzo im za to dziękuję, ale ja wciąż chcę się rozwijać.

Co jest wyjątkowego w Pepie?

Jego codzienny kontakt z zawodnikami jest bardzo bliski. To jest korzystne dla każdego z nas.

Jak odbierasz sobotni mecz na Santiago Bernabeu?

Bardzo spokojnie. Teraz cieszę się z awansu do półfinału Ligi Mistrzów.

Ten mecz zadecyduje?

El Classico o niczym nie zadecyduje. Przed nami jeszcze wiele meczów i w tym czasie może wydarzyć się bardzo wiele.

Mecz z Arsenalem był trudny, prawda?

Od początku wiedzieliśmy, że nie będzie łatwy. Dodatkowo stracona bramka na początku skomplikowała nam sytuację. Gdy prowadziliśmy 3:1 już byliśmy spokojni, jednak mieliśmy świadomość, że kolejna bramka dla rywala ponownie może skomplikować spotkanie.

Kolejna piłka trafiła do domowej kolekcji...

Tak, tak, w tym roku kilka piłek mi przybyło.

Jak odbierasz porównania z Cristiano Ronaldo?

Jestem poza porównaniami z Cristiano Ronaldo. Barcelona nie jest jednym graczem, jesteśmy zespołem. Udało nam się awansować do półfinału Ligi Mistrzów dzięki świetnemu kontrolowaniu piłki. Gra z Xavim, Iniestą czy Busquetsem jest łatwiejsza. Miło jest patrzeć na ich grę w środku pola. Jestem bardzo zadowolony. Jestem szczęśliwy.

Podoba ci się gra na pozycji rozgrywającego?

Tak, grając na tej pozycji jestem szczęśliwy, ponieważ mogę więcej uczestniczyć w grze, niż zwykle. Dodatkowo mogę atakować z głębi...

Jak wymarzyłeś sobie dzień 22 maja, finał Ligi Mistrzów?

Chcę, żeby znalazła się w nim Barca. Przeciwnik mnie nie interesuje.

A pózniej Mundial...

Tak, to kolejne wyzwanie.

Z którym graczem chciałbyś grać w reprezentacji?

Gaby Milito. Mam nadzieję, ze znajdzie się razem ze mną na Mundialu. Jest moim przyjacielem i z pewnością ma odpowiednie umiejętności, by grać w reprezentacji. Jednak to trener jest tym, który decyduje.

Ostatnio dużo się mówi o zainteresowaniu innych klubów twoją osobą. Najwięcej dyskutuje się we Włoszech. Chciałbyś tam zagrać?

Zawsze powtarzam, że jedyną rzeczą, której pragnę i o której myślę to gra w Barcelonie.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (40)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze