Messi: Jestem poza porównaniami z Cristiano Ronaldo - wywiad
Lionel Messi w ostatnim spotkaniu z Arsenalem Londyn (4:1) strzelił cztery bramki. Jest pierwszym w historii, któremu udało się zdobyć taką liczbę bramek w fazie pucharoej. Po tym wyczynie cały świat ukłonił się bardzo nisko przed Argentyńczykiem. Mimo wielkich porównań, odważnych haseł i wielkiej sławy, Leo zachowuje zimną głowę . Messi wciąż pozostaje skromny, pracowity i powściągliwy. Nawet odrobinę nieśmiały.
Jakie uczucie towarzyszy zdobyciu czterech bramek w tak ważnym meczu?
Szczęście. Wielkie szczęście. Już w kilku meczach udało mi się strzelić trzy bramki, nigdy cztery i muszę przyznać, że to bardzo miłe uczucie.
Były trzy, cztery... Teraz pięć na Bernabeu?
Mój cel to w dalszym ciągu wspierać drużynę i zawsze dawać z siebie wszystko. Nie myślę o niczym innym.
Dlaczego nie prosisz o zmianę, by móc choć trochę odpocząć?
Ja chcę grać do końca w każdym meczu.
Koledzy z drużyny mówią, że osiągnąłeś perfekcję...
Nie, mogę się jeszcze poprawić. Koledzy mnie wspierają i bardzo im za to dziękuję, ale ja wciąż chcę się rozwijać.
Co jest wyjątkowego w Pepie?
Jego codzienny kontakt z zawodnikami jest bardzo bliski. To jest korzystne dla każdego z nas.
Jak odbierasz sobotni mecz na Santiago Bernabeu?
Bardzo spokojnie. Teraz cieszę się z awansu do półfinału Ligi Mistrzów.
Ten mecz zadecyduje?
El Classico o niczym nie zadecyduje. Przed nami jeszcze wiele meczów i w tym czasie może wydarzyć się bardzo wiele.
Mecz z Arsenalem był trudny, prawda?
Od początku wiedzieliśmy, że nie będzie łatwy. Dodatkowo stracona bramka na początku skomplikowała nam sytuację. Gdy prowadziliśmy 3:1 już byliśmy spokojni, jednak mieliśmy świadomość, że kolejna bramka dla rywala ponownie może skomplikować spotkanie.
Kolejna piłka trafiła do domowej kolekcji...
Tak, tak, w tym roku kilka piłek mi przybyło.
Jak odbierasz porównania z Cristiano Ronaldo?
Jestem poza porównaniami z Cristiano Ronaldo. Barcelona nie jest jednym graczem, jesteśmy zespołem. Udało nam się awansować do półfinału Ligi Mistrzów dzięki świetnemu kontrolowaniu piłki. Gra z Xavim, Iniestą czy Busquetsem jest łatwiejsza. Miło jest patrzeć na ich grę w środku pola. Jestem bardzo zadowolony. Jestem szczęśliwy.
Podoba ci się gra na pozycji rozgrywającego?
Tak, grając na tej pozycji jestem szczęśliwy, ponieważ mogę więcej uczestniczyć w grze, niż zwykle. Dodatkowo mogę atakować z głębi...
Jak wymarzyłeś sobie dzień 22 maja, finał Ligi Mistrzów?
Chcę, żeby znalazła się w nim Barca. Przeciwnik mnie nie interesuje.
A pózniej Mundial...
Tak, to kolejne wyzwanie.
Z którym graczem chciałbyś grać w reprezentacji?
Gaby Milito. Mam nadzieję, ze znajdzie się razem ze mną na Mundialu. Jest moim przyjacielem i z pewnością ma odpowiednie umiejętności, by grać w reprezentacji. Jednak to trener jest tym, który decyduje.
Ostatnio dużo się mówi o zainteresowaniu innych klubów twoją osobą. Najwięcej dyskutuje się we Włoszech. Chciałbyś tam zagrać?
Zawsze powtarzam, że jedyną rzeczą, której pragnę i o której myślę to gra w Barcelonie.
[źródło: Sport]
Jakie uczucie towarzyszy zdobyciu czterech bramek w tak ważnym meczu?
Szczęście. Wielkie szczęście. Już w kilku meczach udało mi się strzelić trzy bramki, nigdy cztery i muszę przyznać, że to bardzo miłe uczucie.
Były trzy, cztery... Teraz pięć na Bernabeu?
Mój cel to w dalszym ciągu wspierać drużynę i zawsze dawać z siebie wszystko. Nie myślę o niczym innym.
Dlaczego nie prosisz o zmianę, by móc choć trochę odpocząć?
Ja chcę grać do końca w każdym meczu.
Koledzy z drużyny mówią, że osiągnąłeś perfekcję...
Nie, mogę się jeszcze poprawić. Koledzy mnie wspierają i bardzo im za to dziękuję, ale ja wciąż chcę się rozwijać.
Co jest wyjątkowego w Pepie?
Jego codzienny kontakt z zawodnikami jest bardzo bliski. To jest korzystne dla każdego z nas.
Jak odbierasz sobotni mecz na Santiago Bernabeu?
Bardzo spokojnie. Teraz cieszę się z awansu do półfinału Ligi Mistrzów.
Ten mecz zadecyduje?
El Classico o niczym nie zadecyduje. Przed nami jeszcze wiele meczów i w tym czasie może wydarzyć się bardzo wiele.
Mecz z Arsenalem był trudny, prawda?
Od początku wiedzieliśmy, że nie będzie łatwy. Dodatkowo stracona bramka na początku skomplikowała nam sytuację. Gdy prowadziliśmy 3:1 już byliśmy spokojni, jednak mieliśmy świadomość, że kolejna bramka dla rywala ponownie może skomplikować spotkanie.
Kolejna piłka trafiła do domowej kolekcji...
Tak, tak, w tym roku kilka piłek mi przybyło.
Jak odbierasz porównania z Cristiano Ronaldo?
Jestem poza porównaniami z Cristiano Ronaldo. Barcelona nie jest jednym graczem, jesteśmy zespołem. Udało nam się awansować do półfinału Ligi Mistrzów dzięki świetnemu kontrolowaniu piłki. Gra z Xavim, Iniestą czy Busquetsem jest łatwiejsza. Miło jest patrzeć na ich grę w środku pola. Jestem bardzo zadowolony. Jestem szczęśliwy.
Podoba ci się gra na pozycji rozgrywającego?
Tak, grając na tej pozycji jestem szczęśliwy, ponieważ mogę więcej uczestniczyć w grze, niż zwykle. Dodatkowo mogę atakować z głębi...
Jak wymarzyłeś sobie dzień 22 maja, finał Ligi Mistrzów?
Chcę, żeby znalazła się w nim Barca. Przeciwnik mnie nie interesuje.
A pózniej Mundial...
Tak, to kolejne wyzwanie.
Z którym graczem chciałbyś grać w reprezentacji?
Gaby Milito. Mam nadzieję, ze znajdzie się razem ze mną na Mundialu. Jest moim przyjacielem i z pewnością ma odpowiednie umiejętności, by grać w reprezentacji. Jednak to trener jest tym, który decyduje.
Ostatnio dużo się mówi o zainteresowaniu innych klubów twoją osobą. Najwięcej dyskutuje się we Włoszech. Chciałbyś tam zagrać?
Zawsze powtarzam, że jedyną rzeczą, której pragnę i o której myślę to gra w Barcelonie.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (40)