Mourinho przed meczem: Jesteśmy lepsi niż w listopadzie
Już jutro pierwsza odsłona walki o finał Ligi Mistrzów. Trener Interu Mediolan, José Mourinho, nawiązując do przegranego spotkania w fazie grupowej z Barceloną, zaznaczył - "Nie ma co porównywać sytuacji, która ma miejsce teraz z tą, sprzed kilku miesięcy. Barça pokazała przewagę, wypracowała wynik z pokorą, wygrała zasłużenie i nie podlegało to dyskusji. To był jednak listopad. Barcelona nadal jest znakomita, ale za to my jesteśmy o wiele lepsi, niż wówczas".
Portugalczyk nie jest gołosłowny i doskonale wie, w jakich aspektach jego podopieczni poprawili swoją postawę - "Zdecydowanie poprawiliśmy się pod względem taktycznym. Gramy bliżej siebie, wykształciliśmy również odpowiednią mentalność na grę w Lidze Mistrzów. Nasza kondycja psychologiczna jest niezależna od osiąganych przez nas wyników".
"To nie jest przedwczesny finał"
Eksperci i kibice bardziej doceniają wyniki osiągane przez Barcelonę, stawiając ją w pozycji faworyta przed półfinałem z Interem. Mourinho jednak odcina się o tego typu opinii i zaznacza - "Mamy 50% szans na awans. Stajemy przed wielką odpowiedzialnością, bo świat będzie na nas patrzył".
Tymczasem odnosząc się do kwestii rozegrania rewanżu na Camp Nou, Portugalczyk stwierdził - "Na pewno nie jest to przedwczesny finał. Pierwszy mecz u siebie, a drugi w Barcelonie to sprawa trudna, ale nie decydująca". "Nie wiem natomiast, jaką jedenastką zagrają Katalończycy. Guardiola ma wiele alternatyw na różne pozycje i nie mam zamiaru go w tej kwestii wyprzedzać" - podkreślił.
"Messi bez indywidualnego krycia"
José Mourinho słynący z doskonałego przygotowania taktycznego w czasach, gdy był trenerem Chelsea, uchylił rąbka tajemnicy przed jutrzejszym meczem - "Wiemy, że Messi to najważniejszy gracz w Barcelonie, ale nie mamy zamiaru z tego powodu kryć go indywidualnie. To nie jest koszykówka, to jest piłka nożna i rozumiem tylko grę jedenastu na jedenastu".
"Pep Guardiola i jego zespół mają szansę stać się najlepszymi na świecie... jeśli oczywiście obronią Ligę Mistrzów" - zakończył z przekąsem Portugalczyk.
[źródło: FCBarcelona.com]
Portugalczyk nie jest gołosłowny i doskonale wie, w jakich aspektach jego podopieczni poprawili swoją postawę - "Zdecydowanie poprawiliśmy się pod względem taktycznym. Gramy bliżej siebie, wykształciliśmy również odpowiednią mentalność na grę w Lidze Mistrzów. Nasza kondycja psychologiczna jest niezależna od osiąganych przez nas wyników".
"To nie jest przedwczesny finał"
Eksperci i kibice bardziej doceniają wyniki osiągane przez Barcelonę, stawiając ją w pozycji faworyta przed półfinałem z Interem. Mourinho jednak odcina się o tego typu opinii i zaznacza - "Mamy 50% szans na awans. Stajemy przed wielką odpowiedzialnością, bo świat będzie na nas patrzył".
Tymczasem odnosząc się do kwestii rozegrania rewanżu na Camp Nou, Portugalczyk stwierdził - "Na pewno nie jest to przedwczesny finał. Pierwszy mecz u siebie, a drugi w Barcelonie to sprawa trudna, ale nie decydująca". "Nie wiem natomiast, jaką jedenastką zagrają Katalończycy. Guardiola ma wiele alternatyw na różne pozycje i nie mam zamiaru go w tej kwestii wyprzedzać" - podkreślił.
"Messi bez indywidualnego krycia"
José Mourinho słynący z doskonałego przygotowania taktycznego w czasach, gdy był trenerem Chelsea, uchylił rąbka tajemnicy przed jutrzejszym meczem - "Wiemy, że Messi to najważniejszy gracz w Barcelonie, ale nie mamy zamiaru z tego powodu kryć go indywidualnie. To nie jest koszykówka, to jest piłka nożna i rozumiem tylko grę jedenastu na jedenastu".
"Pep Guardiola i jego zespół mają szansę stać się najlepszymi na świecie... jeśli oczywiście obronią Ligę Mistrzów" - zakończył z przekąsem Portugalczyk.
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (32)