Marca znów węszy spisek: Sevilli należał się karny

IceMan

9 maja 2010, 12:27

95 komentarzy
Madryckie media nie byłyby sobą, gdyby w kolejnym zwycięstwie Barcelony nie dopatrywały się... pomocy sędziego. Według Marki prowadząca 3:0 Barca, która grała świetne spotkanie, w dość łatwy sposób straciła dwie bramki i doprowadziła do nerwowej końcówki. A gdyby nie błąd Undiano Mallenco...

Jak donosi dzisiejsze wydanie Marki, Sevilli w 78. minucie należał się rzut karny po rzekomym faulu Gerarda Piqué na Fredericu Kanoute, który w walce o górną piłkę odpychał Malijczyka.

Napastnik drużyny gospodarzy walczył o górną piłkę z defensorem Barçy i w wyniku położenia rąk na plecach czarnoskórego snajpera przez Piqué, Kanoute upadł na murawę. Arbiter spotkania, Undiano Mallenco pozostał niewzruszony i nie wskazał na 'wapno'.

Kanoute po meczu przyznał, iż "był kontakt z Piqué i sędzia mógł podyktować jedenastkę".

Sytuacja z Piqué i Kanoute

[źródło: Marca/własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (95)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze