Genialne tridente z la Masia
Barça po prawdziwym dreszczowcu pokonała we wczorajszym meczu Sevillę, a kolejny raz świetnym zmysłem taktycznym popisał się Pep Guardiola. Trener Dumy Katalonii postanowił posadzić na ławce Zlatana Ibrahimovicia i postawić w ataku na trio Messi - Pedro - Bojan. Trafił idealnie, a trzej muszkieterowie z la Masia odwdzięczyli się trenerowi w najlepszy możliwy sposób.
6 punktów w dwóch ostatnich meczach, 8 strzelonych bramek - wszystkie autorstwa wychowanków z La Masia którym wtórował Xavi (gol z Villarrealem). Guardiola nie miał wyjścia - wobec fantastycznej formy trójki muszkieterów musiał postawić na młodość w jednym z najważniejszych jeśli nie najważniejszym meczu sezonu.
Meczu z Sevillą można było się obawiać, to właśnie Navas i spółka wyeliminowali Barcelonę z Copa del Rey. Barça przegrała pierwsze spotkanie na swoim boisku 1:2 by w rewanżu mimo niesamowitego naporu zwyciężyć tylko 1:0. Tamtego zimnego, styczniowego wieczora załamany Messi schodził z murawy z łzami w oczach. Wczoraj łzy również się pojawiły, tyle, że tym razem były to łzy szczęścia. Messi znów nie zawiódł, strzelił Sevilii ósmego gola w... ośmiu dotychczasowych pojedynkach. Genialny Argentyńczyk otworzył wynik spotkania już w 5 minucie wykorzystując doskonałą asystę Maxwella. Gol strzelony Palopowi był 32 w obecnym sezonie ligowym. Tytuł Pichichi ma już praktycznie zapewniony, podobnie jak ‘Złotego buta' dla najlepszego strzelca lig europejskich. Jedynym wyzwaniem ‘Atomowej Pchły' jest historyczny rekord Ronaldo, który zdobył w jednym sezonie ligowym aż 34 bramki.
Messi miał poprowadzić Barçę do zwycięstwa i wykonał swoje zadanie wzorowo. Dzięki świetnej współpracy z Xavim, a przede wszystkim z Pedro i Bojanem już po 61 minutach Barcelona prowadziła 3-0. Na listę strzelców oprócz Messiego wpisali się właśnie Bojan i Pedro, dwaj młodzieńcy z La Masia.
Patrząc na dyspozycję genialnego tridente w ostatnich tygodniach wydaje się, iż Zlatan Ibrahimović będzie musiał jeszcze ciężej pracować na treningach po to by w ogóle pojawiać się boisku. Bojan wczorajszego wieczora zdobył swoją 12 bramkę w sezonie, wyrównując swój strzelecki rekord, który uzyskał za czasów Franka Rijkaarda. Fantastyczny sezon rozgrywa również Pedro Rodriguez. Młody wychowanek, który miał być zmiennikiem Thierry'ego Henry bardzo szybko udowodnił, iż ma znacznie większe ambicje. Po swoim pierwszym rozegranym sezonie jest zdecydowanie największym odkryciem Pepa Guardioli. Doskonała dyspozycja Pedro sprawiła, iż wychowanek Barcelony ma duże szanse by pojechać na mundial z reprezentacją Hiszpanii. Strzelił 11 bramek, ale jego wkład w grę Mistrzów Hiszpanii jest bezcenny. Guardiola zaryzykował i postawił na młodzieńcze tridente. Tridente, które w końcówce sezonu spisuje się wręcz doskonale. Trójka muszkieterów z la Masia to najwięksi bohaterowie końcówki sezonu w zespole ze stolicy Katalonii.
[źródło: Mundo Deportivo/Sport]
6 punktów w dwóch ostatnich meczach, 8 strzelonych bramek - wszystkie autorstwa wychowanków z La Masia którym wtórował Xavi (gol z Villarrealem). Guardiola nie miał wyjścia - wobec fantastycznej formy trójki muszkieterów musiał postawić na młodość w jednym z najważniejszych jeśli nie najważniejszym meczu sezonu.
Meczu z Sevillą można było się obawiać, to właśnie Navas i spółka wyeliminowali Barcelonę z Copa del Rey. Barça przegrała pierwsze spotkanie na swoim boisku 1:2 by w rewanżu mimo niesamowitego naporu zwyciężyć tylko 1:0. Tamtego zimnego, styczniowego wieczora załamany Messi schodził z murawy z łzami w oczach. Wczoraj łzy również się pojawiły, tyle, że tym razem były to łzy szczęścia. Messi znów nie zawiódł, strzelił Sevilii ósmego gola w... ośmiu dotychczasowych pojedynkach. Genialny Argentyńczyk otworzył wynik spotkania już w 5 minucie wykorzystując doskonałą asystę Maxwella. Gol strzelony Palopowi był 32 w obecnym sezonie ligowym. Tytuł Pichichi ma już praktycznie zapewniony, podobnie jak ‘Złotego buta' dla najlepszego strzelca lig europejskich. Jedynym wyzwaniem ‘Atomowej Pchły' jest historyczny rekord Ronaldo, który zdobył w jednym sezonie ligowym aż 34 bramki.
Messi miał poprowadzić Barçę do zwycięstwa i wykonał swoje zadanie wzorowo. Dzięki świetnej współpracy z Xavim, a przede wszystkim z Pedro i Bojanem już po 61 minutach Barcelona prowadziła 3-0. Na listę strzelców oprócz Messiego wpisali się właśnie Bojan i Pedro, dwaj młodzieńcy z La Masia.
Patrząc na dyspozycję genialnego tridente w ostatnich tygodniach wydaje się, iż Zlatan Ibrahimović będzie musiał jeszcze ciężej pracować na treningach po to by w ogóle pojawiać się boisku. Bojan wczorajszego wieczora zdobył swoją 12 bramkę w sezonie, wyrównując swój strzelecki rekord, który uzyskał za czasów Franka Rijkaarda. Fantastyczny sezon rozgrywa również Pedro Rodriguez. Młody wychowanek, który miał być zmiennikiem Thierry'ego Henry bardzo szybko udowodnił, iż ma znacznie większe ambicje. Po swoim pierwszym rozegranym sezonie jest zdecydowanie największym odkryciem Pepa Guardioli. Doskonała dyspozycja Pedro sprawiła, iż wychowanek Barcelony ma duże szanse by pojechać na mundial z reprezentacją Hiszpanii. Strzelił 11 bramek, ale jego wkład w grę Mistrzów Hiszpanii jest bezcenny. Guardiola zaryzykował i postawił na młodzieńcze tridente. Tridente, które w końcówce sezonu spisuje się wręcz doskonale. Trójka muszkieterów z la Masia to najwięksi bohaterowie końcówki sezonu w zespole ze stolicy Katalonii.
[źródło: Mundo Deportivo/Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (43)