Ostateczne starcie; FC Barcelona - Real Valladolid

Kejt

15 maja 2010, 16:26

93 komentarze
Wszyscy kibice FC Barcelony od tygodnia myślą tylko o jednym - o niedzielnym meczu z Valladolid, który zadecyduje o mistrzostwie Hiszpanii. Już jutro o godzinie 21:00, po końcowym gwizdku sędziego, wszystko będzie jasne. Każdy zawodnik Barçy marzy o tym, aby wywalczyć 20. tytuł mistrzowski dla klubu z Katalonii. Tym razem mogą tego dokonać na Camp Nou, przed własną publicznością.

Dobry prognostyk

Mimo że Blaugrana zagra bez kilku kluczowych zawodników, nastroje w drużynie są bardzo dobre. Sobotni mecz z Sevillą był dowodem na to, że nawet w niepełnym składzie drużyna Pepa Guardioli jest nie do pokonania i niezawodna nawet w meczach wyjazdowych. Na Camp Nou, Barça jest jeszcze bardziej groźna, a przy wypełnionych po brzegi trybunach nie ma mowy o porażce. Szczególnie optymistycznie nastawia postawa wychowanków Barcelony: Pedro, Messi czy Bojan rozgrywają wspaniałe mecze, a co ważniejsze strzelają bramki, w tym sezonie zdobyli w sumie już 51 goli. Końcówka sezonu w wykonaniu tych trzech młodych graczy jest wręcz oszałamiająca, udało im się stworzyć zabójcze trio, które potrafi poradzić sobie z każdą linią defensywną.
Przyglądając się wynikom spotkań Barcelony i Realu Valladolid można wysnuć wniosek, że drużyna z Kastylii nie sprawi większych kłopotów podopiecznym Pepa Guardioli. W ostatnim spotkaniu na Camp Nou, w ubiegłym sezonie, Valladolid przegrał aż 6:0. W styczniu, Blaugrana zwyciężyła Valladolid na wyjeździe 3:0. Należy jednak zachować czujność i maksymalną koncentrację, bowiem zawodnicy Javiera Clemente muszą wygrać w Barcelonie jeśli chcą utrzymać się w Primera División.

Zdesperowane Valladolid

Jutrzejszy mecz z pewnością nie będzie dla Barçy łatwym spacerkiem. Mimo, że obie drużyny dzieli w tabeli przepaść, Valladolid musi postawić wszystko na jedną kartę jeśli chce pozostać w ligowych rozgrywkach. Nie ulega zatem wątpliwości, że goście przyjadą na Camp Nou podwójnie zmotywowani, o czym świadczą słowa trenera Valladolid: "Ten mecz będzie dla mnie jednym z ważniejszych w karierze, a rozegrałem już ponad 600 spotkań". Zawodnicy Javiera Clemente są bardzo podbudowani zeszłotygodniowym zwycięstwem nad Racingiem (2:1), które podtrzymało nadzieje na utrzymanie w lidze. Zdają sobie z tego sprawę zawodnicy Barcelony, którzy pozostają ostrożni w swoich wypowiedziach: "Wiele decydujących spotkań mają już za sobą, jednak ta kolejka będzie dla nich ostatnią szansą na obronę przed spadkiem. Przed nami zadanie niełatwe", twierdzi wielki nieobecny niedzielnego spotkania Andrés Iniesta. Kapitan Barçy, Carles Puyol, także spodziewa się zaciętego spotkania: "Mecz przeciwko drużynie, która jest zagrożona spadkiem jest zawsze trudny... To nie są przyjemne spotkania i z pewnością nie będzie to spacerek". Mecze tego typu, gdzie obie drużyny za wszelką cenę pragną wygrać są zazwyczaj nieprzewidywalne. Na umiejętności zawodników wpływa silna presja, stres i trema. Każdy chce wygrać, jest bardzo zdeterminowany, a kiedy gra nie układa się pomyślnie, do drużyny zakrada się ogromna nerwówka, która może wpłynąć na postawę piłkarzy. Niewątpliwie, poza talentem piłkarskim, niezbędna jest silna psychika, aby walczyć całe 90 minut, bez względu na wynik. Kibice Barcelony nie mają żadnych wątpliwości, że ich ulubieńcy będą biegać ile sił w nogach i walczyć aż do ostatniego gwizdka arbitra.

Osłabione składy

Zarówno FC Barcelona jak i Real Valladolid przystąpią do meczu w osłabionych składach. Już wiadomo, że w niedzielnym spotkaniu nie zagra Xavi Hernández, który musi obejrzeć mecz z trybun za nadmiar żółtych kartek. Najprawdopodobniej nie zobaczymy także Andrésa Iniesty, który nadal zmaga się z kontuzją. Optymistycznym akcentem jest powrót Abidala, który dosyć długo nie grał z powodu kontuzji pachwiny. Pep Guardiola będzie miał twardy orzech do zgryzienia przy ustalaniu składów. Jednak nie tylko Barça zmaga się z problemami kadrowymi. Na ostatnim treningu Realu Valladolid zabrakło kilku ważnych zawodników, nie trenowali: Alvaro Rubio, Sisinio Gonzalez, Nivaldo Santana, Carlos Lázaro i kontuzjowany Asier del Horno. Być może zobaczymy jutro na boisku zaskakujące ustawienia. Jedno jest pewne - przed nami 90 minut ekscytującej i zaciętej walki.

Statystyki z meczu w Valladolid: (Barcelona - Valladolid)

Strzały: 14 - 11
Strzały celne: 8 - 5
Faule: 17 - 13
Rzuty rożne: 5 - 5
Spalone: 3 - 10
Żółte kartki: 2 - 2
Posiadanie piłki: 67 - 33%

Bramki z meczu Valladolid - Barcelona


REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (93)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze