W ostatnich dniach nazwisko szwedzkiego napastnika FC Barcelony często gości w mediach, które prześcigają się w spekulacjach nad jego możliwym odejściem do jednego z klubów angielskiej Premier League. Kontrakt z Barceloną jest ważny do 2014 roku, a Zlatan nie ma żadnych przesłanek do tego, aby z niego rezygnować. Przyjście Davida Villi zwiększy jednak konkurencję o miejsce w ataku Dumy Katalonii, Ibrahimovic mógłby więc zastanawiać się nad poszukiwaniem nowego pracodawcy. Sam zainteresowany stwierdził jednak, że gra w Anglii nie byłaby jego upragnionym celem.
W wywiadzie dla szwedzkiego magazynu "Cafe" Zlatan odniósł się do plotek, łączących go z angielskimi klubami w bardzo żartobliwy sposób: "Nie sądzę, abym kiedykolwiek chciał przeprowadzić się na Wyspy Brytyjskie. Nie lubię deszczu". W rozmowie z dziennikarzami Szwed pokazał więc cechę charakteru, za którą chwalą go koledzy z szatni - poczucie humoru. Narzekanie na deszcz jest w jego przypadku tym bardziej zabawne, że urodził się w Szwecji, gdzie deszcze są prawie tak samo częstym zjawiskiem, jak w Anglii.
Txiki Begiristain powiedział, że Villa i Ibrahimovic idealnie do siebie pasują, a dzięki posiadniu ich obu w klubie, Barcelona osiągnie "imponująco wysoką jakość gry". Z drugiej strony Ibra ma świadomość, że w przypadku otrzymania satysfakcjonującej oferty klub będzie zastanawiał się nad możliwością sprzedania go. Najważniejsze jednak jest dojście do porozumienia z zawodnikiem, aby w razie odejścia przeszedł on do klubu, gdzie byłby szczęśliwy. Zlatan Ibrahimovic zagrał dobry sezon w barwach FC Barcelony, nie przekonał jednak do siebie wszystkich kibiców ze względu na brak regularności. Trenerzy i przyjaciele z boiska bronią go jednak mówiąc, że wciąż ma wiele do zaoferowania i odgrywa w klubie bardzo ważną rolę.
Ostatnio wiele zamieszania wokół piłkarza zrobiły słowa Luciano Moggiego, byłego dyrektora generalnego Juventusu Turyn. "Powrót Zlatana do Turynu jest prawie niemożliwy. Moim zdaniem, bardzo pasowałby do Milanu, jeżeli chcą oni budować silny zespół w oparciu o gwiazdy światowego formatu. Byłaby to trudna operacja - Ibra musiałby zostać wypożyczony, ponieważ Barça zapłaciła za niego wielkie pieniądze, a nie sądzę, aby drużyna z Mediolanu mogłaby pozwolić sobie na taki wydatek", przyznał jeden z oskarżonych w aferze "Calciopoli". Według Moggiego, transfer Szweda z Interu do Barcelony był błędem: "Ibrahimovic ma problemy z dopasowaniem się do stylu gry Barçy. Musi współpracować z Messim, Iniestą i Xavim, a jest jednym z tych piłkarzy, którzy w ataku grają sami i potrzebują dużo miejsca".
[źródło: Sport]
Ibrahimovic: Nie odejdę do Anglii, tam za często pada deszcz
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (113)