Alves: Mogłem grać dla Madrytu, ale los był dla mnie łaskawszy

Radom

7 czerwca 2010, 08:28

15 komentarzy
Boczny defensor Dani Alves mógł być graczem Realu Madryt, lecz ostatecznie występuje dziś w bordowo-granatowej koszulce.

"Miałem dobrą okazję, by podpisać kontrakt z Realem Madryt, ale ostatecznie los nie chciał abym tam grał i trafiłem dużo lepiej", powiedział Dani i zapewnił, że teraz jest tu, gdzie chce być: "Jestem bardzo szczęśliwy w Barcelonie, a tamte wydarzenia należą do przeszłości".

Brazylijczyk ujawnił szczegóły magazynowi "Soccer is life". Zdecydował się zostać w Sevilli z powodu śmierci Antonio Puerty. "Zaakceptowałem śmierć Antonio. Wszyscy bardzo to przeżywaliśmy i na zawsze pozostawi to ślad w naszej pamięci. Zawsze będziemy o nim pamiętali", mówił Alves.

Futbolowe orgazmy

"Zarówno gol Puerty w meczu Sevilli przeciwko Schalke 04, jak i bramka Iniesty przeciwko Chelsea to dwa najbardziej ekscytujące momenty w mojej karierze. Możne je nazwać moimi piłkarskimi orgazmami".

Wspominając o swoich sukcesach w Barcelonie, Alves zaznaczył, że zdobyte trofea w przeciągu dwóch ostatnich lat są niesamowite. "To szalone. Myślę, że jesteśmy dotychczas najlepszym zespołem na świecie i musimy starać się, by się to nie zmieniło. Tworzymy swoją własną historię i za kilka lat ludzie będą bardziej doceniać to, co osiągnęliśmy". Jeśli chodzi o porównania Messiego do Ronaldo, Alves nie ma wątpliwości: "Gdybym miałbym kupić jednego z nich, byłby to Leo. Obaj są wspaniałymi zawodnikami, ale Messi to prawdziwy gracz zespołowy".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (15)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze