Xavi: Kładę się spać z myślą, że wygramy Puchar Świata - wywiad

Rozwad

2 lipca 2010, 18:50

18 komentarzy
Reporter katalońskiego El Mundo Deportivo na dwa dni przed ćwierćfinałowym spotkaniem z Paragwajem przeprowadził wywiad z Xavim Hernandezem. W zapowiedzi wywiadu, dziennikarz katalońskiego dziennika napisał:

"Czuję się uprzywilejowany, ponieważ dostąpiłem zaszczytu rozmowy z prawdziwym skarbem jakim jest Xavi. Spotkaliśmy się dwa dni przed meczem ćwierćfinałowym Mundialu. Xavi opowiedział mi o swoim pragnieniu zdobycia Pucharu Świata oraz o odpowiedzialności. Trudno się mu dziwić, ponieważ na jego barkach spoczywa ciężar prowadzenia gry najlepszej generacji piłkarskiej wszech czasów. Jednak odpowiedzialny za to jest prawdopodobnie najlepszy hiszpański piłkarz w historii." Nic dodać, nic ująć, więc przejdźmy do samej tresci właściwej. Przeczytajcie, a zobaczycie Xaviego jakiego nie znaliście..

Jak Xavi Hernandez czuję się na swoim trzecim Mundialu?

Czuję się dobrze. Cieszę się, że jako grupa ludzi tworzymy prawdziwą drużynę i nie chodzi tu o samych piłkarzy, ale również sztab szkoleniowy, fizjoterapeutów, czy Silvię (manager drużyny)... Jesteśmy w grze. Bardzo cieszyliśmy się z wygranej nad Portugalią, ponieważ graliśmy źle, bo towarzyszyło nam duże napięcie. Jednak udało nam się to przezwyciężyć i wygrać.

Inną wymowną chwilą była jazda autokarem na mecz z Hondurasem (po porażce ze Szwajcarią - przyp. red.). W czasie drogi panowała absolutna cisza, nikt nie odezwał się nawet słowem. Każdy myślał o tym, co się stanie. Jeszcze przed wyjazdem, w hotelu rozmawialiśmy między sobą, że nasze pokolenie ma niepowtarzalną okazję,... że nie może się to tak skończyć. Każdy był zdeterminowany i silny oraz zdania, że trzeba wziąć byka za rogi. Hierro (były reprezentant Hiszpanii, obecnie dyrektor sportowy Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej - przyp.red.) powiedział nam, że po tylu latach wspólnej gry, po tym wszystkim co razem przeszliśmy nie możemy teraz tego wszystkiego zaprzepaścić...

Tobie też towarzyszy wielka presja?

Tak, oczywiście. Jeżeli ludzie do mnie podchodzą i się pytają 'czemu jesteś smutny?', odpowiadam, że nie jestem. Czuję się ważny w drużynie, cieszę się, że jestem częścią tej grupy fantastycznych ludzi, ale również mam świadomość ogromnej odpowiedzialności jaka na mnie spoczywa. Żyję bardzo intensywnie, kocham piłkę nożną... W meczu z Portugalią wygraliśmy prezentując nasz futbol i jest nam lżej. Teraz myślę tylko o meczu z Paragwajem, który jest bardzo agresywny. To będzie podobne spotkanie do tego z Chile. Paragwajczycy mają mniej talentu, ale ciężko pracują, 'gryzą trawę' i są świetnie poukładani taktycznie. Dziś rano oglądaliśmy ich mecze i już teraz wiem, że to będzie bardzo, bardzo trudne spotkanie dla wszystkich.

Jak się czujesz na boisku? Grając w reprezentacji jesteś ustawiony wyżej, bardziej ofensywnie, niż w Barcelonie...

Podobne pytanie zadał Vicente (Del Bosque), i odpowiedziałem mu 'Mister, czuję się komfortowo'. Fakt, że teraz poruszam się w trochę innej przestrzeni, ale generalnie wszystko jest podobne... Jedna linia jest przed mną, druga za mną, a wszystkie one sobie nawzajem pomagają. Dodatkowo często się wymieniam pozycjami z Xabim Alonso i Busquetsem.. tak długo to robimy, aż będę wolny i będę mógł robić swoje. Wtedy staram się o to, by Hiszpania grała dobrą piłkę, bo przecież możemy być mistrzami... to pokolenie jest niesamowite. Xabi Alonso, Busquets, Iniesta, Cesc... wszyscy oni w jednej generacji piłkarzy. Ponownie zebrać grupę ludzi prezentujących podobną jakość będzie bardzo trudno.

Codziennie kładę się spać z myślą, że zdobędziemy Puchar Świata. Choć na razie marzę o awansie do półfinału, gdzie Hiszpania stanie się jeszcze groźniejsza dla rywali. Podobnie jak na Mistrzostwach Europy - im dalszy etap turnieju, tym graliśmy lepiej, intensywniej i bardziej bawiliśmy się grą.

Twoja rodzina bardzo Cie wspiera...

Tak, rodzina jest dla mnie najważniejsza. Jestem bardzo szczęśliwy, ponieważ wiem, że jestem uprzywilejowany. Cała moja rodzina kocha piłkę nożną, każdy cieszy się moimi sukcesami. Często spotykam moją matkę i mojego ojca oglądających w telewizji mecze Barçy Atlétic! Moja siotra Ariadna również gra w piłkę nożną.

Reprezentacja podobnie jak Barcelona gra stylem tiqui-taca. To Twoja zasługa?

Tak, można tak powiedzieć, bo sposób gry reprezentacji Hiszpanii opiera się na wymienianiu wielu podań. By tak grać zespół musi być kolektywem. Czy to moja zasługa? Może zabrzmi to nieskromnie, ale jestem ważny przy takim sposobie gry.

Tak więc wiemy, że Hiszpania jest doskonała w ataku, ale poziom defensywy jest również wysoki...

Buuufff, poziom jest brutalny. Para Puyol-Piqué jest świetna. Nie wyobrażam sobie obrony bez Puyi'ego. Jest on zawsze bardzo zaangażowany i gra na wysokiej intensywności. Przekazuje również drużynie pozytywne emocje, jest tzw. duchem drużyny. Gerard (Piqué) jest z nami w reprezentacji dopiero rok, ale wydaje się, że gra z nami od zawsze i nikt inny nie mógłby zająć jego miejsca. Spójrz także na Joana (Capdevila) i na jego grę. Jest świetny w obronie, jak i ataku. Podobnie zresztą jak Ramos. Mamy świetną obronę.

Busquets jest za to uznawany za prawdziwe objawienie Mundialu.

To bardzo inteligentny gracz. Jak Piqué. Jest bardzo konkurencyjny, potrafi zawsze świetnie się ustawić na boisku. Sergio jest brutalny! Potrafi piłkę odebrać, dokładnie ją zagrać, jest świetny w defensywie. Często prezentuję piłkę nożną prosto z ulicznego boiska, ale doskonale zna taktykę. Ponadto zawsze myśli o zespole, jest również świetnym kolegą w szatni.

Powrót do zdrowia Andrésa to najlepsze wiadomość jaką usłyszeli wszyscy w reprezentacji?

Andrés cierpiał bardzo, bardzo długo. Barça tęskniła za nim w trakcie sezonu. Andrés jest najlepszym krajowym piłkarzem, nikt nie ma co do tego wątpliwości. Ponadto to dobry człowiek, spokojny, darzący wszystkich szacunkiem. Jego cierpienie boli nas wszystkich, ale obecnie wrócił do gry i prezentuje się znakomicie!

Cała Hiszpania powinna dziękować Bogu za canterę Barçy?

Taaaakkk, już teraz, a zobaczycie co będzie dalej! Teraz w drużynach młodzieżowych kreuje nam się świetna generacja piłkarzy. Fontàs, Bartra, Muniesa, Thiago, Alcántara, Dos Santos, Sergi Roberto.. cantera jest podstawą, jest jak rodzina. Trzeba jej zaufać, a ona potem się odzwajemni i obdarzy cie uczuciem.

Cesc również jest piłkarzem z cantery. Wydaję się, że jest graczem mającym wiele wspólnego z Xavim Hernadezem...

I to jeszcze ile! Z Cesckiem mamy wiele wspólnego. Jednak moja gra zależy od kolegów, którym mogę pomóc, to jest moja sztuka. Moja gra zależy od innych. Cesc ma do zaoferowania coś więcej. Jestem przekonany, że może być o wiele lepszym piłkarzem ode mnie, bo może zastosować więcej rozwiązań.

W mediach ostatnio jest wiele spekulacji na temat Ikera Casillasa. Na temat jego formy oraz noszenia opaski kapitana. Co o tym myślisz?

Iker to świetny bramkarz. Ma trudności z dostosowaniem się do piłki, gdyż jest ona dziwna i skomplikowana. Iker jest dobrym kapitanem. Nie stara się być w centrum uwagi, jest normalny. Teraz mimo jego prywatności, media go atakują, ponieważ ma sławną dziewczynę. Jednak to nieistotne. W drużynie nie ma pojedynczego lidera. Spekulacje na temat tego, kto powinien nosić opaskę kapitana są nieistone. Iker, Puyi, ja... nie ważne, wszyscy mamy ten sam cel.

[źródło: Mundo Deportivo]

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (18)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze