Villa: Byłem blisko Realu, ale jestem szczęśliwy, że trafiłem do Barçy

Looky

5 lipca 2010, 14:49

31 komentarzy
Guaje na mundialu w RPA zaprezentował już to, co może dać Barcelonie w przyszłym sezonie. Napastnik reprezentacji Hiszpanii jest liderem klasyfikacji strzelców turnieju, mając nadzieję, że w nowym klubie będzie grał tak samo dobrze jak w kadrze.

"W przeszłości byłem blisko Realu, ale transfer nie doszedł do skutku, bo Valencia nie chciała tanio sprzedać swoich piłkarzy. Teraz jestem szczęśliwy, że trafiłem do Barçy, bo będzie to jak kontynuowanie wspólnej gry w reprezentacji. Gramy w tym samym stylu i prawie z tymi samymi zawodnikami", powiedział David Villa w wywiadzie dla włoskiego dziennika La Stampa.

Wiele gazet na całym świecie dopiero teraz docenia klasę nowego napastnika Barcelony, ale on sam zaznacza, że wielkiej kariery nie rozpoczął na mundialu, bowiem pięć lat gry w Valencii nie było czasem spędzonym na peryferiach wielkiego futbolu.

Villa nie zamierza hucznie świętować w przypadku triumfu na mundialu. Zapowiada, że uda się do rodzinnej Asturii, aby tam cieszyć się w gronie najbliższych przyjaciół. Aby jednak tak się stało trzeba najpierw w półfinale pokonać Niemców, którzy do tego etapu awansowali "w sposób bardziej efektowny". "Ale każdy mecz jest inny", dodał.

Guaje mówił o swoich umiejętnościach, przyznając że jego ojciec nalegał, by rozwijał także swoją słabszą, lewą nogę. Nadarzyła się ku temu okazja, gdy w dzieciństwie młody Villa złamał prawą nogę. "Jestem numerem '9'. To pewne. Ale nigdy nie narzekam na swoją pozycję na boisku, także grając na skrzydle mogę zdobyć bramkę. Kluczem reprezentacji Hiszpanii jest to, że zawodnicy często wymieniają się pozycjami", wyjaśniał.

"Jestem z siebie zadowolony, tak jak ze swoich pięciu bramek, bo okazały się decydujące. Zdobycie trzech w wygranym 7:0 spotkaniu nie byłoby dla mnie tak ważne. Pomagam Hiszpanii, tak jak pomagają inni: bez spektakularnych interwencji Casillasa mój gol z Paragwajem byłby wart niewiele. Jeśli więc powiecie, że zasługuję na Złotą Piłkę, on zasługuje na nią nawet bardziej".

Villa jest gotów zmierzyć się z Niemcami w półfinale: "Wygraliśmy z nimi dwa lata temu (w finale Euro), dlatego na pewno nie będą zadowoleni ponownie grając z nami. Ale teraz musimy zapomnieć o tamtym meczu".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (31)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze