Pérez: Adriano nie jest odpowiednim graczem dla Realu
Kolejny raz, po przygodzie z Samuelem Eto'o, Barcelona powinna być wdzięczna Realowi Madryt i jego sternikowi, Florentino Pérezowi.
Jest lato 2009 roku. Madryckiej drużynie nie udaje się pozyskać Alvaro Negredo, o którego wciąż walczą Real Saragossa i Sevilla. I choć piłkarz był już blisko przejścia do stolicy Aragonii, to jednak ostatecznie wolał grę w ekipie Sevilli, gdzie mógł liczyć na występy w Lidze Mistrzów. Negredo był już wcześniej graczem Realu i Florentino Pérez, zaprzyjaźniony z José Maríą del Nido, nie miał nic przeciwko grze Hiszpana w Andaluzji.
Kiedy stołeczny klub stracił szansę pozyskania nowego gracza, działacze Realu - Jorge Valdano i Miguel Pardeza - pragnęli ściągnąć na Santiago Bernabéu piłkarza Sevilli, który ich zdaniem byłby świetnym wzmocnieniem lewej flanki. Tym graczem był Adriano Correia. Wydawało się, że nie będzie żadnych problemów z transferem urodzonego w Kurytybie piłkarza, ale głos w tej sprawie zabrał Florentino Pérez, który stwierdził lakonicznie: "Adriano nie jest odpowiednim graczem dla Realu Madryt". Koniec kropka.
Historię tę opowiedział w połowie listopada na łamach serwisu confidencial.com José Manuel García, teraz natomiast jest dobry czas, aby ją przypomnieć. Adriano Correia stał się zawodnikiem wysokiej klasy, jednak Florentino Pérez nie chciał go w swojej drużynie. Co ciekawe, kiedy trenerem Interu Mediolan był José Mourinho, Portugalczyk bardzo chciał pozyskać na Giuseppe Meazza właśnie Adriano. Z pewnością obecny opiekun Realu nie jest zadowolony na myśl, że urodzony w Brazylii piłkarz będzie grać dla największego rywala stołecznej ekipy.
[źródło: Sport]
Jest lato 2009 roku. Madryckiej drużynie nie udaje się pozyskać Alvaro Negredo, o którego wciąż walczą Real Saragossa i Sevilla. I choć piłkarz był już blisko przejścia do stolicy Aragonii, to jednak ostatecznie wolał grę w ekipie Sevilli, gdzie mógł liczyć na występy w Lidze Mistrzów. Negredo był już wcześniej graczem Realu i Florentino Pérez, zaprzyjaźniony z José Maríą del Nido, nie miał nic przeciwko grze Hiszpana w Andaluzji.
Kiedy stołeczny klub stracił szansę pozyskania nowego gracza, działacze Realu - Jorge Valdano i Miguel Pardeza - pragnęli ściągnąć na Santiago Bernabéu piłkarza Sevilli, który ich zdaniem byłby świetnym wzmocnieniem lewej flanki. Tym graczem był Adriano Correia. Wydawało się, że nie będzie żadnych problemów z transferem urodzonego w Kurytybie piłkarza, ale głos w tej sprawie zabrał Florentino Pérez, który stwierdził lakonicznie: "Adriano nie jest odpowiednim graczem dla Realu Madryt". Koniec kropka.
Historię tę opowiedział w połowie listopada na łamach serwisu confidencial.com José Manuel García, teraz natomiast jest dobry czas, aby ją przypomnieć. Adriano Correia stał się zawodnikiem wysokiej klasy, jednak Florentino Pérez nie chciał go w swojej drużynie. Co ciekawe, kiedy trenerem Interu Mediolan był José Mourinho, Portugalczyk bardzo chciał pozyskać na Giuseppe Meazza właśnie Adriano. Z pewnością obecny opiekun Realu nie jest zadowolony na myśl, że urodzony w Brazylii piłkarz będzie grać dla największego rywala stołecznej ekipy.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (36)