Márquez: Po pierwszym treningu czuję się bardzo dobrze
Rozpoczął się proces adaptacji Rafy Márqueza w nowym zespole. Były zawodnik Barcelony jest już po pierwszym treningu z New York Red Bulls.
Márquez, który podpisał trzyletni kontrakt z przedstawicielem MLS przyznał, że po zdobyciu wszystkich możliwych tytułów w stolicy Katalonii, jego celem jest "jak najlepsza gra w nowej drużynie".
"Mogłem zostać w Europie przez kolejne dwa lata, ale to nie było moim celem. Chciałem grać w MLS i prezentować najlepszą formę", wyjaśnił reprezentant Meksyku.
Piłkarz opowiedział o swoich wrażeniach po pierwszym treningu z Red Bulls: "To były moje pierwsze zajęcia i ciężko było poznać się od razu ze wszystkimi. Stopniowo się zapoznam z nowymi kolegami, ale atmosfera jest całkiem dobra". Márquez, co zrozumiałe, szczególnie dobry kontakt miał z piłkarzem, który także porzucił stolicę Katalonii na rzecz amerykańskiego New York, Thierry Henry'm.
Na koniec piłkarz wypowiedział się na temat konfliktu pomiędzy społecznością amerykańską, a meksykańską: "Wiem, że Meksykanie przyjmą mnie tutaj dobrze, ale inaczej może być z ludźmi z Ameryki. Nie będę tu mile widziany, ale to nie jest ważne, ponieważ jestem tutaj, żeby dołączyć do drużyny i zdobywać wielkie trofea".
[źródło: Sport]
Márquez, który podpisał trzyletni kontrakt z przedstawicielem MLS przyznał, że po zdobyciu wszystkich możliwych tytułów w stolicy Katalonii, jego celem jest "jak najlepsza gra w nowej drużynie".
"Mogłem zostać w Europie przez kolejne dwa lata, ale to nie było moim celem. Chciałem grać w MLS i prezentować najlepszą formę", wyjaśnił reprezentant Meksyku.
Piłkarz opowiedział o swoich wrażeniach po pierwszym treningu z Red Bulls: "To były moje pierwsze zajęcia i ciężko było poznać się od razu ze wszystkimi. Stopniowo się zapoznam z nowymi kolegami, ale atmosfera jest całkiem dobra". Márquez, co zrozumiałe, szczególnie dobry kontakt miał z piłkarzem, który także porzucił stolicę Katalonii na rzecz amerykańskiego New York, Thierry Henry'm.
Na koniec piłkarz wypowiedział się na temat konfliktu pomiędzy społecznością amerykańską, a meksykańską: "Wiem, że Meksykanie przyjmą mnie tutaj dobrze, ale inaczej może być z ludźmi z Ameryki. Nie będę tu mile widziany, ale to nie jest ważne, ponieważ jestem tutaj, żeby dołączyć do drużyny i zdobywać wielkie trofea".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (4)