Henry o incydencie: To było jedno z moich głupich posunięć
Thierry Henry wydał pierwsze publiczne oświadczenie na temat nieszczęśliwego wydarzenia, podczas którego spowodował on kontuzję bramkarza FC Dallas.
Francuz w charakterystyczny dla siebie sposób chciał odkopnąć piłkę podczas celebrowania bramki, strzelonej przez jego kolegę z zespołu, Mehdiego Ballouchy'a jedak zrobił to tak nieforunnie, że zamiast w futbolówkę trafił w nogę Kevina Hartmana. Golkiper wskutek kopnięcia doznał urazu więzadeł pobocznych prawego kolana i czeka go kilkumiesięczny rozbrat z futbolem.
"Poszedłem przeprosić Hatmana i powiedziałem mu, że nie chciałem zrobić mu krzywdy. To był nieszczęśliwy wypadek. Przyjął moje przeprosiny. To było jedno z moich głupich posunięć...", wyjaśnił Henry.
Były zawodnik FC Barcelony, tłumaczył, że "chciał jedynie odkopnąć piłkę".
Chociaż arbiter spotkania nie ukarał francuskiego napastnika kartką, trener zespołu z Dallas, Schellas Hyndman, zapowiedział, że zgłosi sprawę do komisji Major League Soccer, by ta zbadała wydarzenie i ukarała zawodnika New York Red Bulls.
Bezmyślne zachowanie Henry'ego:
[źródło: Sport]
Francuz w charakterystyczny dla siebie sposób chciał odkopnąć piłkę podczas celebrowania bramki, strzelonej przez jego kolegę z zespołu, Mehdiego Ballouchy'a jedak zrobił to tak nieforunnie, że zamiast w futbolówkę trafił w nogę Kevina Hartmana. Golkiper wskutek kopnięcia doznał urazu więzadeł pobocznych prawego kolana i czeka go kilkumiesięczny rozbrat z futbolem.
"Poszedłem przeprosić Hatmana i powiedziałem mu, że nie chciałem zrobić mu krzywdy. To był nieszczęśliwy wypadek. Przyjął moje przeprosiny. To było jedno z moich głupich posunięć...", wyjaśnił Henry.
Były zawodnik FC Barcelony, tłumaczył, że "chciał jedynie odkopnąć piłkę".
Chociaż arbiter spotkania nie ukarał francuskiego napastnika kartką, trener zespołu z Dallas, Schellas Hyndman, zapowiedział, że zgłosi sprawę do komisji Major League Soccer, by ta zbadała wydarzenie i ukarała zawodnika New York Red Bulls.
Bezmyślne zachowanie Henry'ego:
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (25)