Javi Martínez: Szkoda, że Xavi i Iniesta nie zagrają w Athletic
Javi Martínez był członkiem drużyny, która na przełomie czerwca i lipca zdobyła mistrzostwo świata. W lecie interesowały się nim największe hiszpańskie klubu, w tym Barca. Dziś Bask zagra przeciwko Barcelonie na San Mamés i ubolewa, że "Xavi i Iniesta nie mogą grać w Athletic".
Środkowy pomocnik drużyny z Bilbao uważa, że dzisiejsze spotkanie będzie wielkim widowiskiem. "Bez wątpienia dziś możemy być świadkami wielkiego meczu na San Mamés. Chcemy uzyskać korzystny wynik. Gra na naszym stadionem jest dla nas szczególna, zwłaszcza w sobotni wieczór", wyznał.
Spytany o receptę na pokonanie Barcelony, odpowiedział: "Musimy grać z wielką intensywnością i nie popełniać błędów w obronie. W ubiegłym roku skomplikowaliśmy im życie i zdobyli tylko jeden punkt".
Martínez odniósł się do nieobecności Leo Messiego. "Na tym poziomie, kiedy brakuje jednego zawodnika, pojawia się następny. W tym przypadku mogą to być Bojan czy Pedro, którzy też potrafią stworzyć znaczącą różnicę", wyznał.
Koledzy z Barcelony
Spytany czego nauczył się podczas afrykańskiego Mundialu od graczy Barçy, powiedział: "To co najbardziej we mnie uderzyło, to ich charakter i wola zwycięstwa". Została również poruszona kwestia Sergio Busquetsa. Obaj są rówieśnikami i występują na tej samej pozycji.
"Być może mamy podobieństwa fizyczne, jednak każdy z nas ma swoje cechy charakterystyczne. Sergio jest wielkim graczem i świetnym kolegą z zespołu. Postęp jaki poczynił jest niesamowity", powiedział.
Xavi i Iniesta
Javi Martínez nie zna recepty na powstrzymanie Xaviego i Iniesty. "Bez względu na to jakie posiadasz umiejętności, powstrzymanie ich jest bardzo trudne. To są piłkarze kompletni. Generalnie, każdy zawodnik grający w Barcelonie to wielki piłkarz", wychwalał.
Spytany o to, czy widzi się kiedyś grającego u ich boku, odpowiedział: "Nie widzę siebie nigdzie poza Athletic Bilbao. Szkoda, że oni nigdy tu nie zagrają..."
[źródło: Sport]
Środkowy pomocnik drużyny z Bilbao uważa, że dzisiejsze spotkanie będzie wielkim widowiskiem. "Bez wątpienia dziś możemy być świadkami wielkiego meczu na San Mamés. Chcemy uzyskać korzystny wynik. Gra na naszym stadionem jest dla nas szczególna, zwłaszcza w sobotni wieczór", wyznał.
Spytany o receptę na pokonanie Barcelony, odpowiedział: "Musimy grać z wielką intensywnością i nie popełniać błędów w obronie. W ubiegłym roku skomplikowaliśmy im życie i zdobyli tylko jeden punkt".
Martínez odniósł się do nieobecności Leo Messiego. "Na tym poziomie, kiedy brakuje jednego zawodnika, pojawia się następny. W tym przypadku mogą to być Bojan czy Pedro, którzy też potrafią stworzyć znaczącą różnicę", wyznał.
Koledzy z Barcelony
Spytany czego nauczył się podczas afrykańskiego Mundialu od graczy Barçy, powiedział: "To co najbardziej we mnie uderzyło, to ich charakter i wola zwycięstwa". Została również poruszona kwestia Sergio Busquetsa. Obaj są rówieśnikami i występują na tej samej pozycji.
"Być może mamy podobieństwa fizyczne, jednak każdy z nas ma swoje cechy charakterystyczne. Sergio jest wielkim graczem i świetnym kolegą z zespołu. Postęp jaki poczynił jest niesamowity", powiedział.
Xavi i Iniesta
Javi Martínez nie zna recepty na powstrzymanie Xaviego i Iniesty. "Bez względu na to jakie posiadasz umiejętności, powstrzymanie ich jest bardzo trudne. To są piłkarze kompletni. Generalnie, każdy zawodnik grający w Barcelonie to wielki piłkarz", wychwalał.
Spytany o to, czy widzi się kiedyś grającego u ich boku, odpowiedział: "Nie widzę siebie nigdzie poza Athletic Bilbao. Szkoda, że oni nigdy tu nie zagrają..."
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)