Camp Nou spragnione bramek; FC Barcelona - RCD Mallorca
Spotkanie z RCD Mallorca na Camp Nou z pewnością należy do takich, które Barcelona ma obowiązek wygrać. Ostatnie mecze jednak pokazały, że trzon zespołu Josepa Guardioli wciąż trenuje w trybie przedsezonowym, a konieczność zdobywania jak największej liczby punktów stawiana jest tym momencie ponad kwestią stylu gry. Z drugiej strony, mecz z ekipą z Balearów może być doskonałą okazją na podreperowanie ligowego bilansu bramkowego przed własną publicznością. Barcelona bowiem w dwóch spotkaniach na Camp Nou, z Hérculésem i Sportingiem, zdobyła zaledwie jednego gola.
Sytuacja obu drużyn po pięciu kolejkach La Liga różni się dość znacząco. Goście z punktu widzenia wyników prezentują formę bardzo niestabilną - podopieczni Michaela Laudrupa rozpoczęli od remisu z Realem Madryt, by później wyjazdowe porażki ze Sportingiem i Athletic przeplatać z obiecującymi zwycięstwami u siebie z Osasuną i Realem Sociedad. Zerowy dorobek punktowy w meczach poza własnym terenem łączy się również z beznadziejnym bilansem bramkowym - Mallorca nie zdobyła na wyjeździe ani jednego gola, tracąc przy tym aż pięć. Nie dziwi więc fakt, że za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo gości bukmacherzy płacą aż 12 zł.
Do wyników Barcelony w lidze na razie nie można mieć zastrzeżeń. Poza jednym, którego być może dało się uniknąć, i który w tym momencie psuje obraz Dumy Katalonii, nie dającej szans rywalom na Camp Nou. Dla porównania, podopieczni Guardioli na wyjazdach zdobyli 8 goli, tracąc dwa i wywożąc komplet zwycięstw. U siebie wywalczyła tylko 3 z 6 możliwych punktów, mając przy tym ujemny bilans bramkowy (1-2).
Piłkarze grający pod wodzą Michaela Laudrupa ostatni mecz rozegrali tydzień temu przed własną publicznością, zgarniając komplet punktów z beniaminkiem, Realem Sociedad San Sebastian. Zwycięstwo gospodarzom dał wówczas argentyński napastnik Cavenaghi, który zdobył dwie bramki. Na uwagę zasługiwał także debiutant, 24-letni brazylijski prawy obrońca Ratinho. Wygrana została jednak okupiona kontuzją środkowego obrońcy, Nunesa - z tego powodu nie ujrzymy go w dzisiejszym meczu.
Barcelona tymczasem przystąpi do konfrontacji z RCD Mallorca osłabiona brakiem głównego dowodzącego, który kreuje grę zespołu. Xavi w środowym meczu z Rubinem w Kazaniu doznał kontuzji ścięgna Achillesa i dzisiejsze spotkanie obejrzy z trybun. Absencja Katalończyka będzie testem dla gospodarzy, dla których środkowy pomocnik jest barometrem jakości prezentowanej na boisku. Zastępcy jednak zrobią wszystko, by w La Liga po trzech wygranych z rzędu (z Atlético, Sportingiem i Athletic) podtrzymać dobrą serię i sprostać roli faworytów.
Temat nieobecności Xaviego w składzie przyćmił inną absencję - na Camp Nou nie wybiegnie także David Villa, który tym samym będzie zmuszony "odcierpieć" za czerwoną kartkę z meczu sprzed tygodnia z Athletic Bilbao. Na osłodę pozostaje jednak fakt, że Leo Messi po dwóch ligowych nieobecnościach powraca na boisko i prawdopodobnie wystąpi dziś od pierwszych minut. W środę w Lidze Mistrzów z Rubinem, Argentyńczyk spędził na murawie pół godziny.
Mecz z Rosjanami potwierdził regułę, że ekipy grające ultradefensywnie mocno "nie leżą" Blaugranie. Trener RCD Mallorca, Michael Laudrup oglądał tamto spotkanie, ale zastrzegł, że jego zespół nie przyjedzie na Camp Nou, by ustawić autobus we własnej bramce - "Nie wierzę w futbol tego typu. Nie boimy się Barcelony, bo strach w naszej profesji nie ma racji bytu". Guardiola natomiast nie chciał ujawnić, jakim sposobem zamierza wykorzystać słabe punkty rywala - "Nigdy nie powiem, że rozpracowałem daną drużynę i czeka nas łatwy mecz. Każdy przeciwnik zasługuje na szacunek".
Spotkanie Barcelony z RCD Mallorca poprowadzi Undiano Mallenco. Sędzia z Nawarry "gwizdał" w 11 spotkaniach Barcelony na Camp Nou, w których gospodarze odnieśli 7 zwycięstw i 4 remisy. Biorąc pod uwagę mecze wyjazdowe, Mallenco prowadził 26 meczów Blaugrany, w których Katalończycy ponieśli tylko jedną porażkę. Mallorce arbiter ten przyniósł nieco mniej szczęścia - gracze z Balearów odnieśli 3 zwycięstwa i 6 remisów, ponosząc 5 porażek.
FC Barcelona - RCD Mallorca (6.kolejka La Liga)
Camp Nou, godzina 19.00
Przypuszczalne składy:
FC Barcelona: Valdés - D. Alves, Puyol, Piqué, Maxwell - Iniesta, Busquets, Keita - Messi, Bojan, Pedro.
RCD Mallorca: Aouate - Cendrós, Ramis, Ruben, Kevin - J. Victor, Marti, Nsue, De Guzman, Castro - Cavenaghi.
[źródło: Własne]
Sytuacja obu drużyn po pięciu kolejkach La Liga różni się dość znacząco. Goście z punktu widzenia wyników prezentują formę bardzo niestabilną - podopieczni Michaela Laudrupa rozpoczęli od remisu z Realem Madryt, by później wyjazdowe porażki ze Sportingiem i Athletic przeplatać z obiecującymi zwycięstwami u siebie z Osasuną i Realem Sociedad. Zerowy dorobek punktowy w meczach poza własnym terenem łączy się również z beznadziejnym bilansem bramkowym - Mallorca nie zdobyła na wyjeździe ani jednego gola, tracąc przy tym aż pięć. Nie dziwi więc fakt, że za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo gości bukmacherzy płacą aż 12 zł.
Do wyników Barcelony w lidze na razie nie można mieć zastrzeżeń. Poza jednym, którego być może dało się uniknąć, i który w tym momencie psuje obraz Dumy Katalonii, nie dającej szans rywalom na Camp Nou. Dla porównania, podopieczni Guardioli na wyjazdach zdobyli 8 goli, tracąc dwa i wywożąc komplet zwycięstw. U siebie wywalczyła tylko 3 z 6 możliwych punktów, mając przy tym ujemny bilans bramkowy (1-2).
Piłkarze grający pod wodzą Michaela Laudrupa ostatni mecz rozegrali tydzień temu przed własną publicznością, zgarniając komplet punktów z beniaminkiem, Realem Sociedad San Sebastian. Zwycięstwo gospodarzom dał wówczas argentyński napastnik Cavenaghi, który zdobył dwie bramki. Na uwagę zasługiwał także debiutant, 24-letni brazylijski prawy obrońca Ratinho. Wygrana została jednak okupiona kontuzją środkowego obrońcy, Nunesa - z tego powodu nie ujrzymy go w dzisiejszym meczu.
Barcelona tymczasem przystąpi do konfrontacji z RCD Mallorca osłabiona brakiem głównego dowodzącego, który kreuje grę zespołu. Xavi w środowym meczu z Rubinem w Kazaniu doznał kontuzji ścięgna Achillesa i dzisiejsze spotkanie obejrzy z trybun. Absencja Katalończyka będzie testem dla gospodarzy, dla których środkowy pomocnik jest barometrem jakości prezentowanej na boisku. Zastępcy jednak zrobią wszystko, by w La Liga po trzech wygranych z rzędu (z Atlético, Sportingiem i Athletic) podtrzymać dobrą serię i sprostać roli faworytów.
Temat nieobecności Xaviego w składzie przyćmił inną absencję - na Camp Nou nie wybiegnie także David Villa, który tym samym będzie zmuszony "odcierpieć" za czerwoną kartkę z meczu sprzed tygodnia z Athletic Bilbao. Na osłodę pozostaje jednak fakt, że Leo Messi po dwóch ligowych nieobecnościach powraca na boisko i prawdopodobnie wystąpi dziś od pierwszych minut. W środę w Lidze Mistrzów z Rubinem, Argentyńczyk spędził na murawie pół godziny.
Mecz z Rosjanami potwierdził regułę, że ekipy grające ultradefensywnie mocno "nie leżą" Blaugranie. Trener RCD Mallorca, Michael Laudrup oglądał tamto spotkanie, ale zastrzegł, że jego zespół nie przyjedzie na Camp Nou, by ustawić autobus we własnej bramce - "Nie wierzę w futbol tego typu. Nie boimy się Barcelony, bo strach w naszej profesji nie ma racji bytu". Guardiola natomiast nie chciał ujawnić, jakim sposobem zamierza wykorzystać słabe punkty rywala - "Nigdy nie powiem, że rozpracowałem daną drużynę i czeka nas łatwy mecz. Każdy przeciwnik zasługuje na szacunek".
Spotkanie Barcelony z RCD Mallorca poprowadzi Undiano Mallenco. Sędzia z Nawarry "gwizdał" w 11 spotkaniach Barcelony na Camp Nou, w których gospodarze odnieśli 7 zwycięstw i 4 remisy. Biorąc pod uwagę mecze wyjazdowe, Mallenco prowadził 26 meczów Blaugrany, w których Katalończycy ponieśli tylko jedną porażkę. Mallorce arbiter ten przyniósł nieco mniej szczęścia - gracze z Balearów odnieśli 3 zwycięstwa i 6 remisów, ponosząc 5 porażek.
FC Barcelona - RCD Mallorca (6.kolejka La Liga)
Camp Nou, godzina 19.00
Przypuszczalne składy:
FC Barcelona: Valdés - D. Alves, Puyol, Piqué, Maxwell - Iniesta, Busquets, Keita - Messi, Bojan, Pedro.
RCD Mallorca: Aouate - Cendrós, Ramis, Ruben, Kevin - J. Victor, Marti, Nsue, De Guzman, Castro - Cavenaghi.
[źródło: Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (80)