Iniesta był liderem, otworzył drogę do zwycięstwa
Pomocnik Barçy strzelił bramkę zaraz po przerwie, wybudziła ona zespół z letargu.
Don Andrés ponownie zabłysnął przed publicznością zgromadzoną na Camp Nou. Podczas meczu z Valencią wziął na siebie ciężar gry, wyciągnął zespół z opresji w najbardziej odpowiednim momencie. Zrobił to przy współpracy z Xavim, który również od tego momentu grał zdecydowanie lepiej.
W tym zespole zawsze jest ktoś, kto w odpowiedniej chwili weźmie na siebie odpowiedzialność i rolę lidera, wczoraj uczynił to Andrés Iniesta. Hiszpan opuścił w tym sezonie zaledwie 19 minut spośród dotychczasowych siedmiu rozegranych spotkań w lidze.
Wkład Iniesty w triumf nad Valencią rzeczywiście był niebagatelny. Nieco ponad minutę po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania, piłkę na własnej połowie przejął Sergio Busquets, który posłał ją do Keity, Malijczyk zdecydował się na podanie do Andrésa. Iniesta rozpoczął bieg, będąc przed polem karnym podał do Xaviego, z którym rozpracował defensywę Los Che, doprowadzając tym samym do wyrównania.
Już po siedmiu kolejkach Iniesta poprawił swój rezultat bramkowy z poprzedniego sezonu. Na koniec ubiegłych rozgrywek, Mistrz Świata miał na swoim koncie zaledwie jedną bramkę, którą zdobył w spotkaniu z Racingiem. Obecnie strzelił już dwa gole.
[źródło: Sport]
Don Andrés ponownie zabłysnął przed publicznością zgromadzoną na Camp Nou. Podczas meczu z Valencią wziął na siebie ciężar gry, wyciągnął zespół z opresji w najbardziej odpowiednim momencie. Zrobił to przy współpracy z Xavim, który również od tego momentu grał zdecydowanie lepiej.
W tym zespole zawsze jest ktoś, kto w odpowiedniej chwili weźmie na siebie odpowiedzialność i rolę lidera, wczoraj uczynił to Andrés Iniesta. Hiszpan opuścił w tym sezonie zaledwie 19 minut spośród dotychczasowych siedmiu rozegranych spotkań w lidze.
Wkład Iniesty w triumf nad Valencią rzeczywiście był niebagatelny. Nieco ponad minutę po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania, piłkę na własnej połowie przejął Sergio Busquets, który posłał ją do Keity, Malijczyk zdecydował się na podanie do Andrésa. Iniesta rozpoczął bieg, będąc przed polem karnym podał do Xaviego, z którym rozpracował defensywę Los Che, doprowadzając tym samym do wyrównania.
Już po siedmiu kolejkach Iniesta poprawił swój rezultat bramkowy z poprzedniego sezonu. Na koniec ubiegłych rozgrywek, Mistrz Świata miał na swoim koncie zaledwie jedną bramkę, którą zdobył w spotkaniu z Racingiem. Obecnie strzelił już dwa gole.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (33)