W ostatni weekend FC Barcelona oraz Barça B rozgrywały swoje mecze ligowe o jednakowej porze. Taki układ terminarza spowodował, że trybuny Mini Estadi świeciły pustkami, gdyż wszyscy culés zasiedli przed telewizorami, by oglądać zmagania pierwszej drużyny Barcelony na La Romareda. Mecz podopiecznych Luisa Enrique na żywo obejrzało jedynie 700 widzów, z czego 200 przyjechało z Hueski.
Swoje niezadowolenie faktem rozgrywania meczów obu drużyn Barcelony jednocześnie przedstawił trener rezerw Barcelony. "Należy pogratulować ludziom odpowiedzialnym za ustalanie terminarzów w ligach hiszpańskich, którzy sprawili, że nasze mecze się pokrywają. Próbujemy nakłonić ludzi do licznego przychodzenia również na mecze Barçy B, ale jest to o wiele trudniejsze, niż może się wydawać", powiedział Luis Enrique.
[źródło: AS]
Luis Enrique: To niepoważne, że musimy grać równocześnie
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (5)