Cesc: Mój ostatni rok w Barcelonie był najlepszym w moim życiu
Kilka dni temu Arsène Wenger zapewnił, że Cesc Fàbregas czuje się dobrze w Arsenalu i nie ma powodów, żeby w to wątpić. Warto jednak posłuchać samego piłkarza, który stwierdził, że najlepszy rok swojego życia spędził właśnie w stolicy Katalonii.
Fàbregas pojawił się ostatnio w programie telewizyjnym, by opowiedzieć o swoich wspomnieniach związanych z pobytem w La Masia. Kapitan Kanonierów nie ukrywa, że jest wdzięczny za wszystkie dni spędzone w Barcelonie. "Mój ostatni rok w Barcelonie był najlepszym w moim życiu. Przenosiny do Londynu to była brutalna zmiana, ale mama zmusiła mnie, bym kontynuował naukę i skończył szkołę w Anglii. Teraz jestem bardzo szczęśliwy w Londynie", wyjaśnił piłkarz.
W stolicy Anglii, Cesc spotkał piłkarza, który wywarł na nim największe wrażenie: "Bergkamp to najlepszy zawodnik, jakiego kiedykolwiek widziałem. Był spektakularny". Początek obecnego sezonu nie należał do najlepszych, bowiem piłkarz zmagał się z kontuzją. Teraz jednak wszystko wraca na właściwe tory: "Urazy mięśniowe są zawsze trudne. Choć nie czuję się jeszcze w pełni gotowy, to jednak przed spotkaniem z Szachtarem niczego złego nie zauważyłem. Zniosłem to bardzo dobrze. Straciłem już jednak trochę czasu".
Na koniec piłkarz wspomnieniami powrócił do niezwykle udanego Mundialu w Republice Południowej Afryki: "Buty, w których gram to te, które stąpały po murawie w Johannesburgu. Zatrzymam je już na zawsze".
[źródło: Sport]
Fàbregas pojawił się ostatnio w programie telewizyjnym, by opowiedzieć o swoich wspomnieniach związanych z pobytem w La Masia. Kapitan Kanonierów nie ukrywa, że jest wdzięczny za wszystkie dni spędzone w Barcelonie. "Mój ostatni rok w Barcelonie był najlepszym w moim życiu. Przenosiny do Londynu to była brutalna zmiana, ale mama zmusiła mnie, bym kontynuował naukę i skończył szkołę w Anglii. Teraz jestem bardzo szczęśliwy w Londynie", wyjaśnił piłkarz.
W stolicy Anglii, Cesc spotkał piłkarza, który wywarł na nim największe wrażenie: "Bergkamp to najlepszy zawodnik, jakiego kiedykolwiek widziałem. Był spektakularny". Początek obecnego sezonu nie należał do najlepszych, bowiem piłkarz zmagał się z kontuzją. Teraz jednak wszystko wraca na właściwe tory: "Urazy mięśniowe są zawsze trudne. Choć nie czuję się jeszcze w pełni gotowy, to jednak przed spotkaniem z Szachtarem niczego złego nie zauważyłem. Zniosłem to bardzo dobrze. Straciłem już jednak trochę czasu".
Na koniec piłkarz wspomnieniami powrócił do niezwykle udanego Mundialu w Republice Południowej Afryki: "Buty, w których gram to te, które stąpały po murawie w Johannesburgu. Zatrzymam je już na zawsze".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (28)