Solbakken: Jeśli ktoś zachował się głupio, był to Santin
Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Kopenhagi Ståle Solbakken powiedział, że nie przygotowuje specjalnego krycia dla Leo Messiego, bowiem nie ma sposobu, aby powstrzymać Argentyńczyka. Norweg wierzy jednak w sukces swoich piłkarzy.
"Trenerzy lepsi ode mnie i zawodnicy lepsi niż moi bezskutecznie próbowali już go powstrzymać", powiedział zapytany o Messiego. Solbakken apelował o inteligentną grę swoich zawodników i żartował, że jego zespół postara się "przestraszyć" gwiazdę Barcelony w tunelu.
Niezależnie od wyniku dzisiejszego spotkania, Kopenhaga nie spadnie na trzecie miejsce w tabeli grupy D. Szkoleniowiec Duńczyków ma jednak swoje zdanie. "Mam nadzieję, że o godzinie 22.30 będziemy na czele naszej grupy", powiedział z pewną dozą ironii. Dodał, że jego drużyna będzie miała "kilka szans więcej niż na Camp Nou", aby zaskoczyć Barcelonę.
W czterech spotkaniach rozegranych na własnym stadionie w tej edycji Ligi Mistrzów Kopenhaga nie doznała jeszcze porażki, co Solbakkena napawa "dumą". Jego zespół postara się podtrzymać tę passę, co byłoby "największym sukcesem" w historii klubu. Ostrzega przy tym, iż dziś atmosfera na stadionie Parken będzie "dziesięć razy lepsza" niż przed dwoma tygodniami na Camp Nou.
Zapytany o karę dla Pinto, który w meczu na Camp Nou gwizdnął po czym piłkarz gości przerwał akcję, znów ironicznie odparł, że kara jest "zbyt łagodna". Dodał ze śmiechem, że było mu to obojętne i że w Barcelonie jego zespół przegrał nie przez ten incydent, ale dlatego, że Barça była lepsza. "Poza tym jeśli ktoś w tym przypadku zachował się źle, to był to Santin. Głupotą jest zatrzymać się, gdy wychodzisz na czystą pozycję", powiedział.
[źródło: Sport]
"Trenerzy lepsi ode mnie i zawodnicy lepsi niż moi bezskutecznie próbowali już go powstrzymać", powiedział zapytany o Messiego. Solbakken apelował o inteligentną grę swoich zawodników i żartował, że jego zespół postara się "przestraszyć" gwiazdę Barcelony w tunelu.
Niezależnie od wyniku dzisiejszego spotkania, Kopenhaga nie spadnie na trzecie miejsce w tabeli grupy D. Szkoleniowiec Duńczyków ma jednak swoje zdanie. "Mam nadzieję, że o godzinie 22.30 będziemy na czele naszej grupy", powiedział z pewną dozą ironii. Dodał, że jego drużyna będzie miała "kilka szans więcej niż na Camp Nou", aby zaskoczyć Barcelonę.
W czterech spotkaniach rozegranych na własnym stadionie w tej edycji Ligi Mistrzów Kopenhaga nie doznała jeszcze porażki, co Solbakkena napawa "dumą". Jego zespół postara się podtrzymać tę passę, co byłoby "największym sukcesem" w historii klubu. Ostrzega przy tym, iż dziś atmosfera na stadionie Parken będzie "dziesięć razy lepsza" niż przed dwoma tygodniami na Camp Nou.
Zapytany o karę dla Pinto, który w meczu na Camp Nou gwizdnął po czym piłkarz gości przerwał akcję, znów ironicznie odparł, że kara jest "zbyt łagodna". Dodał ze śmiechem, że było mu to obojętne i że w Barcelonie jego zespół przegrał nie przez ten incydent, ale dlatego, że Barça była lepsza. "Poza tym jeśli ktoś w tym przypadku zachował się źle, to był to Santin. Głupotą jest zatrzymać się, gdy wychodzisz na czystą pozycję", powiedział.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (17)