Powolny, ale skuteczny proces leczenia Xaviego daje efekty
Tylko dzięki innowacyjnej terapii doktora Ramona Cugata, Xavi Hernández pojawia się na boisku, a nie tylko w gabinecie lekarskim.
Mija już czwarty miesiąc odkąd Xavi zmaga się ze swoją kontuzją rozdwojenia ścięgna Achillesa. Zawodnik odczuwał problemy, ale okoliczności nie sprzyjały leczeniu kontuzji. Najpierw, podczas Mistrzostw Świata wykorzystano chyba wszystkie sposoby, by pomocnik Barçy mógł grać. Nawet Adidas zaprojektował specjalne buty ze wzmocnieniem na uszkodzonym ścięgnie (różnica widoczna na zdjęciu). Urlop po miesięcznej wizycie w RPA również nie należał do najdłuższych, później doszła jeszcze daleka wyprawa do Meksyku z reprezentacją Hiszpanii i lada moment zaczął się nowy sezon. W końcu zawodnik powiedział, że ma dość. I w tym miejscu pojawił się Dr Ramon Cugat, który wraz z fizjoterapeutą Emili Ricatem i Ricardem Pruną rozpoczęli wyścig z czasem, by wyleczyć zalążek kontuzji, która mogłaby wykluczyć Xaviego na sześć miesięcy!
Cugat od samego początku zaczął od innowacyjnego leczenia, które ma jednak bardzo dobrą renomę w środowisku lekarskim: czynniki wzrostowe. Jest to naciek osocza we własnej krwi, który pomaga regenerować komórki. Leczenie polega na bardzo bolesnych zastrzykach dokładnie w miejscu uszkodzenia ścięgna.
Xavi w ostatnim miesiącu otrzymał dwanaście zastrzyków i poprawa jest bardzo wyraźna, jednakże uraz wciąż dokucza zawodnikowi, a droga do pełnego wyleczenia jest długa i pracochłonna. Zawodnik każdego tygodnia odbywa treningi z Ricartem, które mają zapobiegać odnawianiu się urazu i także co tydzień poddawany jest ultrasonografii, by kontrolować proces leczenia. Nikt nie jest jednak w stanie powiedzieć dokładnie, kiedy cały proces się zakończy.
[źródło: Sport]
Mija już czwarty miesiąc odkąd Xavi zmaga się ze swoją kontuzją rozdwojenia ścięgna Achillesa. Zawodnik odczuwał problemy, ale okoliczności nie sprzyjały leczeniu kontuzji. Najpierw, podczas Mistrzostw Świata wykorzystano chyba wszystkie sposoby, by pomocnik Barçy mógł grać. Nawet Adidas zaprojektował specjalne buty ze wzmocnieniem na uszkodzonym ścięgnie (różnica widoczna na zdjęciu). Urlop po miesięcznej wizycie w RPA również nie należał do najdłuższych, później doszła jeszcze daleka wyprawa do Meksyku z reprezentacją Hiszpanii i lada moment zaczął się nowy sezon. W końcu zawodnik powiedział, że ma dość. I w tym miejscu pojawił się Dr Ramon Cugat, który wraz z fizjoterapeutą Emili Ricatem i Ricardem Pruną rozpoczęli wyścig z czasem, by wyleczyć zalążek kontuzji, która mogłaby wykluczyć Xaviego na sześć miesięcy!
Cugat od samego początku zaczął od innowacyjnego leczenia, które ma jednak bardzo dobrą renomę w środowisku lekarskim: czynniki wzrostowe. Jest to naciek osocza we własnej krwi, który pomaga regenerować komórki. Leczenie polega na bardzo bolesnych zastrzykach dokładnie w miejscu uszkodzenia ścięgna.
Xavi w ostatnim miesiącu otrzymał dwanaście zastrzyków i poprawa jest bardzo wyraźna, jednakże uraz wciąż dokucza zawodnikowi, a droga do pełnego wyleczenia jest długa i pracochłonna. Zawodnik każdego tygodnia odbywa treningi z Ricartem, które mają zapobiegać odnawianiu się urazu i także co tydzień poddawany jest ultrasonografii, by kontrolować proces leczenia. Nikt nie jest jednak w stanie powiedzieć dokładnie, kiedy cały proces się zakończy.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)