Barça B wciąż zaskakuje, Villarreal B kolejnym rywalem
Przed sezonem niewielu kibiców stawiało rezerwy Barcelony w gronie najsilniejszych drużyn Segunda A. Tymczasem po pokonaniu na wyjeździe AD Alcorcón (3:1) podopieczni Luisa Enrique zajmują czwartą pozycję w tabeli ze stratą sześciu punktów do pierwszego Betisu i zaledwie dwóch do drugiej Celty
Starając się realnie ocenić przed sezonem szanse rezerw Barcelony, na odegranie znaczącej roli na zapleczu La Liga, należało wziąć pod uwagę niestabilność kadrową Barçy B. Ze względu na krótką ławkę w pierwszym zespole, trzeba było się liczyć z powołaniami zawodników rezerw do kadry Pepa Guardioli. Ponadto skład zespołu opuszczać mieli regularnie reprezentanci Hiszpanii U-21 oraz U-19. Luis Enrique potrafił jednak poradzić sobie z tymi trudnościami, czego dowodem jest pozycja w tabeli rezerw Barcelony.
Alcorcón wypunktowany
Przed wyjazdem do znanego już w całej Hiszpanii, leżącego pod Madrytem, Alcorcón, kadra ponownie została znacznie uszczuplona. Zagrać nie mogli przede wszystkim podstawowi bramkarze: Oier Olazábal i Rubén Miño. W takiej sytuacji między słupkami stanąć musiał Masip. Ponadto najlepszego strzelca zespołu, Jonathana Soriano, miał zastępować młody Rochina, a Thiago na dobre zadomowił się w kadrze Pepa Guardioli, na czym skorzystał niewątpliwie młodziutki Sergi Roberto.
Te braki nie były jednak specjalnie widoczne, a rezerwy Barcelony odważnie zaatakowały gospodarzy już w pierwszych minutach meczu. W 7. minucie bramkę mógł zdobyć Nolito, ale po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka uderzyła w poprzeczkę. Rywale odpowiedzieli kilkoma składnymi kontratakami, jednak w bramce znakomicie spisywał się rezerwowy golkiper, Masip. W 37. minucie Barça B wyszła z zabójczym kontratakiem. Co prawda Edu Oriol podając na lewe skrzydło do Nolito, trochę skomplikował sytuację, ale ostatecznie piłka trafiła w pole karne do Rochiny, a ten strzałem z pierwszej piłki nie dał szans bramkarzowi na skuteczną interwencję.
Gospodarze wyrównali jeszcze przed przerwą, kiedy to zamieszanie w polu karnym gości wykorzystał Quini. W pierwszej połowie więcej bramek już nie oglądaliśmy, ale po krótkim odpoczynku do ataku znów ruszyli goście. Znakomite okazje zmarnowali jednak Sergi Roberto i Nolito. Dopiero w ostatnich dziesięciu minutach szczęście znów uśmiechnęło się do podopiecznych Luisa Enrique. Najpierw w 83. minucie doskonałe zgranie piłki głową Benjy wykorzystał rezerwowy Carmona, a pięć minut później niekonwencjonalne zagranie Dos Santosa na bramkę zamienił Tello, pieczętując tym samym zwycięstwo na trudnym terenie.
Bramki:
0:1, Rochina (37')
1:1, Quini (42')
1:2, Carmona (83')
1:3, Tello (88')
AD Alcorcón: Manu, Carlos Martínez (min. 60, Montañés), Sergio Mora, Quini, Samu, Nino, Fernando Sales (min. 78, Jeremy), Rueda, Borja (min. 70, David Sanz), Ángel oraz Alberto.
Barça B: Masip, Montoya, Barta, Fontàs, Muniesa, Romeu, Edu Oriol (min. 79, Tello), Sergi Roberto, Benja (min. 86, Dos Santos), Nolito oraz Rochina (min. 65, Carmona).
Skrót:
Wyrównana kadra kluczem do sukcesu
Jak to się stało, że tak niedoświadczony zespół, mający dodatkowo nieustające problemy kadrowe, był wstanie tak znakomicie rozpocząć sezon? Jeżeli spojrzymy w statystyki, to odpowiedź nasunie się sama. W dziesięciu dotychczas rozegranych meczach Luis Enrique skorzystał z usług aż 25 zawodników, z których każdy zagrał przynajmniej 90 minut. Szeroka kadra to jednak nie wszystko. I tutaj bowiem ilość jest bez znaczenia, jeśli nie idzie w parze z jakością.
Trenerzy rezerw mają to szczęście, że w tak młodej kadrze, której średnia wieku wynosi niespełna 21 lat, znajdują się piłkarze bardzo dojrzali. Obrońcy z Bartrą i Fontàsem na czele udowodnili to już w barwach pierwszego zespołu, w Pucharze Króla, natomiast Sergi Roberto i Oriol Romeu stanowią podpory młodzieżowych reprezentacji Hiszpanii. Utalentowaną młodzież wspierają bardziej doświadczeni gracze, jak choćby dwaj najlepsi strzelcy: Nolito (24 lata, 4 bramki) i Soriano (25 lat, 4 bramki).
Taka mieszanka doświadczenia i ogrania z młodością i talentem przynosi znakomite efekty. Duże słowa uznania należą się także sztabowi szkoleniowemu z Luisem Enrique na czele. Zadbali oni bowiem o to, aby każdy z zawodników czuł się wartościowym członkiem zespołu, a to wyraźnie procentuje, o czym świadczą bramki zdobywane przez rezerwowych.
Z Villarrealem B o kolejne punkty
Najbliższym rywalem rezerw Barcelony będzie drugi zespół Villarrealu. Będziemy zatem mogli zobaczyć, która z pierwszoligowych drużyn posiada ciekawsze zaplecze. Ten pojedynek już w sobotę o godzinie 18.00.
Barça B: Masip, Montoya, Sergi Gómez, Fontàs, Muniesa, Víctor Vázquez, Romeu, Sergi Roberto, Tello, Soriano oraz Carmona.
Rezerwowi: Miño, Ilie, Armando, Riverola, Nolito, Benja, Rochina.
[źródło: Własne/FCBarcelona.cat]
Starając się realnie ocenić przed sezonem szanse rezerw Barcelony, na odegranie znaczącej roli na zapleczu La Liga, należało wziąć pod uwagę niestabilność kadrową Barçy B. Ze względu na krótką ławkę w pierwszym zespole, trzeba było się liczyć z powołaniami zawodników rezerw do kadry Pepa Guardioli. Ponadto skład zespołu opuszczać mieli regularnie reprezentanci Hiszpanii U-21 oraz U-19. Luis Enrique potrafił jednak poradzić sobie z tymi trudnościami, czego dowodem jest pozycja w tabeli rezerw Barcelony.
Alcorcón wypunktowany
Przed wyjazdem do znanego już w całej Hiszpanii, leżącego pod Madrytem, Alcorcón, kadra ponownie została znacznie uszczuplona. Zagrać nie mogli przede wszystkim podstawowi bramkarze: Oier Olazábal i Rubén Miño. W takiej sytuacji między słupkami stanąć musiał Masip. Ponadto najlepszego strzelca zespołu, Jonathana Soriano, miał zastępować młody Rochina, a Thiago na dobre zadomowił się w kadrze Pepa Guardioli, na czym skorzystał niewątpliwie młodziutki Sergi Roberto.
Te braki nie były jednak specjalnie widoczne, a rezerwy Barcelony odważnie zaatakowały gospodarzy już w pierwszych minutach meczu. W 7. minucie bramkę mógł zdobyć Nolito, ale po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka uderzyła w poprzeczkę. Rywale odpowiedzieli kilkoma składnymi kontratakami, jednak w bramce znakomicie spisywał się rezerwowy golkiper, Masip. W 37. minucie Barça B wyszła z zabójczym kontratakiem. Co prawda Edu Oriol podając na lewe skrzydło do Nolito, trochę skomplikował sytuację, ale ostatecznie piłka trafiła w pole karne do Rochiny, a ten strzałem z pierwszej piłki nie dał szans bramkarzowi na skuteczną interwencję.
Gospodarze wyrównali jeszcze przed przerwą, kiedy to zamieszanie w polu karnym gości wykorzystał Quini. W pierwszej połowie więcej bramek już nie oglądaliśmy, ale po krótkim odpoczynku do ataku znów ruszyli goście. Znakomite okazje zmarnowali jednak Sergi Roberto i Nolito. Dopiero w ostatnich dziesięciu minutach szczęście znów uśmiechnęło się do podopiecznych Luisa Enrique. Najpierw w 83. minucie doskonałe zgranie piłki głową Benjy wykorzystał rezerwowy Carmona, a pięć minut później niekonwencjonalne zagranie Dos Santosa na bramkę zamienił Tello, pieczętując tym samym zwycięstwo na trudnym terenie.
Bramki:
0:1, Rochina (37')
1:1, Quini (42')
1:2, Carmona (83')
1:3, Tello (88')
AD Alcorcón: Manu, Carlos Martínez (min. 60, Montañés), Sergio Mora, Quini, Samu, Nino, Fernando Sales (min. 78, Jeremy), Rueda, Borja (min. 70, David Sanz), Ángel oraz Alberto.
Barça B: Masip, Montoya, Barta, Fontàs, Muniesa, Romeu, Edu Oriol (min. 79, Tello), Sergi Roberto, Benja (min. 86, Dos Santos), Nolito oraz Rochina (min. 65, Carmona).
Skrót:
Wyrównana kadra kluczem do sukcesu
Jak to się stało, że tak niedoświadczony zespół, mający dodatkowo nieustające problemy kadrowe, był wstanie tak znakomicie rozpocząć sezon? Jeżeli spojrzymy w statystyki, to odpowiedź nasunie się sama. W dziesięciu dotychczas rozegranych meczach Luis Enrique skorzystał z usług aż 25 zawodników, z których każdy zagrał przynajmniej 90 minut. Szeroka kadra to jednak nie wszystko. I tutaj bowiem ilość jest bez znaczenia, jeśli nie idzie w parze z jakością.
Trenerzy rezerw mają to szczęście, że w tak młodej kadrze, której średnia wieku wynosi niespełna 21 lat, znajdują się piłkarze bardzo dojrzali. Obrońcy z Bartrą i Fontàsem na czele udowodnili to już w barwach pierwszego zespołu, w Pucharze Króla, natomiast Sergi Roberto i Oriol Romeu stanowią podpory młodzieżowych reprezentacji Hiszpanii. Utalentowaną młodzież wspierają bardziej doświadczeni gracze, jak choćby dwaj najlepsi strzelcy: Nolito (24 lata, 4 bramki) i Soriano (25 lat, 4 bramki).
Taka mieszanka doświadczenia i ogrania z młodością i talentem przynosi znakomite efekty. Duże słowa uznania należą się także sztabowi szkoleniowemu z Luisem Enrique na czele. Zadbali oni bowiem o to, aby każdy z zawodników czuł się wartościowym członkiem zespołu, a to wyraźnie procentuje, o czym świadczą bramki zdobywane przez rezerwowych.
Z Villarrealem B o kolejne punkty
Najbliższym rywalem rezerw Barcelony będzie drugi zespół Villarrealu. Będziemy zatem mogli zobaczyć, która z pierwszoligowych drużyn posiada ciekawsze zaplecze. Ten pojedynek już w sobotę o godzinie 18.00.
Barça B: Masip, Montoya, Sergi Gómez, Fontàs, Muniesa, Víctor Vázquez, Romeu, Sergi Roberto, Tello, Soriano oraz Carmona.
Rezerwowi: Miño, Ilie, Armando, Riverola, Nolito, Benja, Rochina.
[źródło: Własne/FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (94)