Okiem Johana Cruyffa. Mou prowokuje, Pep nie reaguje

majik, challenger

12 listopada 2010, 13:36

40 komentarzy
Następujący artykuł jest tłumaczeniem cotygodniowego felietonu Johana Cruyffa dla El Periódico. Oryginał został opublikowany 8.11.2010.

Guardiola - podobnie, jak jego poprzednik, Frank Rijkaard - jest przykładem niezwykłego szacunku i pokory. Wielokrotnie demonstrował to przy różnych okazjach. Jest pod tym względem prawdziwym wzorem do naśladowania. Ludzie podpuszczają go, próbują sprowokować. Ale Pep nie wpada w tę pułapkę. Jest mądry.

Aby być dobrym trenerem, nie wystarczy zdobyć licencję i wiedzieć co nieco o taktyce. Praca szkoleniowca to o wiele więcej niż wybór jedenastki i zrobienie zmian. To umiejętność "czytania gry" i "poruszania" zawodnikami na boisku podczas meczu. Musisz nauczyć się kierować drużyną, godzić ega i osobowości dbając o atmosferę w szatni i zjednoczyć zespół wokół jednego wspólnego celu, by grał dobrze i wygrywał. Ważny jest każdy z tych czynników. Szczególnie, jeśli dowodzisz wielką drużyną.

Trener za mikrofonem
Jest jeszcze jeden czynnik. Dla jednych może to być drobnostka, ale dla mnie to coś fundamentalnego: trwałe przekazywanie swoim zawodnikom wartości, które wykraczają poza banalne "wygrać/przegrać". Pracowitość, skromność, rozwój osobisty i wzajemny szacunek. Nieprzypadkowo są to jednocześnie słowa charakteryzujące wszystkie występy publiczne Pepa Guardioli. To samo było wcześniej z Rijkaardem. Obaj spokojni i rozważni za mikrofonem, świadomie operujący słowem. By wiadomość, jaką chcą przekazać, dotarła do wszystkich, bez względu na wiek.

Możemy na palcach jednej ręki wyliczyć sytuacje, kiedy ci trenerzy uczestniczyli w jakiejś scysji. I nagle trafia się niespodzianka! Guardiola kłóci się z trenerem przeciwnej drużyny, Solbakkenem! Tak. Podobnie jak pewnego razu Rijkaard, który po zakończeniu meczu wszedł na murawę boiska, aby "porozmawiać" z sędzią... Dla mnie to reakcje szczególne, wynikające z pewnego kontekstu i przede wszystkim natychmiastowe. Ale coś podobnego nigdy nie zdarza się w środku konferencji prasowej. Bez względu na to, co zostało powiedziane i przez kogo.

Męcząca sytuacja
W tym sensie Pep jest zbyt inteligentny, aby przed mikrofonem wchodzić w jakieś gierki. Pytają, wypytują, dopytują... Robią wszystko, aby go sprowokować. Konferencja prasowa Guardioli, która odbywa się po konferencji Mourinho, zamienia się w słowną przepychankę. Przepychankę, która dla Guardioli okazuje się dość nudna i męcząca. Przede wszystkim psychicznie.

Z tego zmęczenia mogą się później zrodzić nieuwaga, rozkojarzenie. Błędy, których efekty pojawią się na boisku. Toteż trener Barçy przez te 40 minut konferencji prasowej musi być bardziej skoncentrowany niż przez całą pozostałą część dnia, którą spędza ze swoimi zawodnikami i asystentami... Gdyby choćby chwilowo trener był przed dziennikarzami roztargniony, nieuważny - mógłby powiedzieć coś, czego później będzie żałował. Niestety, tak to funkcjonuje, ale nie dlatego ta część pracy szkoleniowca jest tak irytująca.

Im bliżej Gran Derbi, tym presja będzie szła w górę. Przepraszam, stanowczo już tam jest. "Na górze". Do meczu Barçy z Realem zostały cztery spotkania: 2 mecze ligowe, 1 Pucharu Króla i 1 Ligi Mistrzów. A ja już dziś wyczuwam* wielki brak szacunku dla pozostałych ekip, trenerów, kibiców. Przeciwieństwo tego, co chce i stara się przekazać Guardiola.

Tylko ten, kto nigdy nie grał, może powiedzieć, że wygrywanie jest łatwe. Wygrywanie jest trudne. Zawsze. Albowiem nigdy tak naprawdę nie można przewidzieć, że jakiś mecz pójdzie gładko, nawet jeśli jest to spotkanie z klubem Segunda B w Copa del Rey. Z szacunku dla rywala i zwykłego zdrowego rozsądku. Poza tym, o tytule Mistrza nie decydują mecze Barçy z Realem Madryt. Gdyby tak było, w zeszłym roku, Barça wygrałaby ligę z marszu. A przecież musiała czekać do ostatniej kolejki, aby wygrać i zdobyć swój rekord 99 punktów, pokonując Real; który zresztą także zdobył swój rekord punktowy (96) i zbliżył do bramkowego (102).

Długa Liga
Wydaje mi się, że niektórzy mają mylny obraz kampanii ligowej. To nie jest dwumeczowy Superpuchar. To tak nie funkcjonuje. Możesz wygrać ze swoim największym rywalem, ale dalej masz do rozegrania 36 meczów przeciwko 18 zespołom, 18 trenerom i 18 stadionom pełnych rozentuzjazmowanych fanów gospodarzy.

Pompowanie transferowego balonika
Muszę przyznać, że naleganie, szczególnie przy świadomości aktualnego miejsca w kalendarzu, na transfery, wydaje mi się trochę śmieszne. Ileż pojawia się nazwisk! Gdyby nie to, że Barça jest na najlepszej drodze do zakończenia swojej grupy w Lidze Mistrzów na pierwszym miejscu i utrzymuje się wysoko w ligowej tabeli, pomyślałbym, że rozmowy o transferach to reakcja dziennikarskiego światka na jakiś straszny spadek w lidze czy wyeliminowanie w Lidze Mistrzów. Tymczasem nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością.

Zresztą, czy nie rozmawialiśmy ostatnio o długach? Nie trzeba było sprzedawać zawodnika, aby je spłacić? Wobec tego, na pewno albo są bądź pojawią się zyski, o których dziś nie wiemy. Jeśli nie, to z całej tej transferowej listy stworzonej w pełni listopada (!) nie wypali nic.

Czy Guardiola przed dwoma czy trzema miesiącami pomylił się tworząc taką, a nie inną drużynę? Wydaje się, że wszyscy dookoła przekonują nas, że tak. Czy jest jakiś kontuzjowany zawodnik, który jest wykluczony z gry na kilka miesięcy? Nie. Jest tylko mała niepewność - znana i logiczna - co do tego, jak będzie się czuł Xavi i jego Achillesy.

Zostały dwa miesiące, aby zanalizować i podjąć decyzję: czy transfer z zewnątrz, czy korzystanie z tego co u siebie, czyli Barçy B, zajmującej obecnie czwarte miejsce w Segunda A. Wszystko inne to dziennikarskie spekulacje. Baloniki, które media pompują cały czas.

* W oryginale jest to sformułowane w taki sposób, że może oznaczać zarówno odniesienie się do Realu Madryt, jak i mediów. A znając styl Cruyffa, można powiedzieć, że miał na myśli zapewne jedno i drugie.


[źródło: El Periódico]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (40)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze