Bojan: Jeszcze zobaczycie najlepszego Bojana
Bojan Krkić wziął udział w konferencji prasowej jeszcze przed pierwszym treningiem po przerwie. Opowiadał podczas jej o swoich uczuciach po meczu z Hondurasem oraz jego przyszłości w Klubie.
Świetna zabawa
Bojan we wczorajszym spotkaniu był jednym z najbardziej wyróżniających się na boisku piłkarzy. Swoją wyższość przypieczętował dwoma bramkami. "Bardzo mi się podobało na boisku. Pomogło mi to zrelaksować się i nabrać sił na 2011 rok".
"Kiedy grasz pewnie, stwarzasz lepsze widowisko. Jednak najlepszego Bojana jeszcze zobaczycie", powiedział. "W Klubie jest inaczej. Nie chodzi tu o presje, lecz potrzebuję większej ilości minut, aby poczuć się pewnie". Młody Hiszpan jest jednak w świadomości, że Barça ma w swoich szeregach najlepszych piłkarzy na świecie i musi poczekać na swoją szansę. "Nie narzekam. Trudno jest dostać swoją szanse, lecz ciężko na nią pracuję.
'9' Barcelony zaznaczył również, że "dzień w którym przestane grać będzie zarazem pierwszym, w którym oświadczę, że chcę odejść".
Świąteczna choroba
Nie dla wszystkich święta były okresem do wypoczynku. Bojan ze względów zdrowotnych nie mógł w pełni cieszyć się przerwą. "Tak naprawdę nie miałem przerwy. Dopadła mnie infekcja gardła i cztery dni musiałem spędzić w domu".
Witaj Afellay!
Bojana poproszono również o kilka słów na temat nowego partnera z drużyny, Ibrahima Afellaya. Podczas treningu "powiedziałem mu cześć, lecz nie mieliśmy okazji do porozmawiania, gdyż nie mówimy po angielsku czy francusku. Wiem jednak, że to świetny zawodnik, i ktoś taki jest tutaj zawsze mile widziany".
"To nie my decydujemy"
Na koniec wypowiedział się na temat konfliktu na linii AFE - LFP: "Piłkarze popierają AFE. Zgodziliśmy się, aby zagrać 3 stycznia, lecz to nie my jesteśmy od tego, by decydować czy zagramy, czy też nie". Póki co, mecz odbędzie się 2 stycznia o godzinie 18:00.
[źródło: FCBarcelona.cat / Marca]
Świetna zabawa
Bojan we wczorajszym spotkaniu był jednym z najbardziej wyróżniających się na boisku piłkarzy. Swoją wyższość przypieczętował dwoma bramkami. "Bardzo mi się podobało na boisku. Pomogło mi to zrelaksować się i nabrać sił na 2011 rok".
"Kiedy grasz pewnie, stwarzasz lepsze widowisko. Jednak najlepszego Bojana jeszcze zobaczycie", powiedział. "W Klubie jest inaczej. Nie chodzi tu o presje, lecz potrzebuję większej ilości minut, aby poczuć się pewnie". Młody Hiszpan jest jednak w świadomości, że Barça ma w swoich szeregach najlepszych piłkarzy na świecie i musi poczekać na swoją szansę. "Nie narzekam. Trudno jest dostać swoją szanse, lecz ciężko na nią pracuję.
'9' Barcelony zaznaczył również, że "dzień w którym przestane grać będzie zarazem pierwszym, w którym oświadczę, że chcę odejść".
Świąteczna choroba
Nie dla wszystkich święta były okresem do wypoczynku. Bojan ze względów zdrowotnych nie mógł w pełni cieszyć się przerwą. "Tak naprawdę nie miałem przerwy. Dopadła mnie infekcja gardła i cztery dni musiałem spędzić w domu".
Witaj Afellay!
Bojana poproszono również o kilka słów na temat nowego partnera z drużyny, Ibrahima Afellaya. Podczas treningu "powiedziałem mu cześć, lecz nie mieliśmy okazji do porozmawiania, gdyż nie mówimy po angielsku czy francusku. Wiem jednak, że to świetny zawodnik, i ktoś taki jest tutaj zawsze mile widziany".
"To nie my decydujemy"
Na koniec wypowiedział się na temat konfliktu na linii AFE - LFP: "Piłkarze popierają AFE. Zgodziliśmy się, aby zagrać 3 stycznia, lecz to nie my jesteśmy od tego, by decydować czy zagramy, czy też nie". Póki co, mecz odbędzie się 2 stycznia o godzinie 18:00.
[źródło: FCBarcelona.cat / Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (27)