Villa: Kiedy odejdę na emeryturę będę mógł się chwalić, że grałem z Xavim
David Villa wziął dziś udział w programie 'Al Primer Toc' na antenie RAC-1. Asturyjczyk odpowiadał na pytania związane ze Złotą Piłką, o Mourinho oraz o meczach z Levante i Athletic Bilbao.
Napastnik Barçy zapewnił, że zespół da z siebie wszystko w meczu w Bilbao. "Mamy wielkie aspiracje względem Pucharu Króla. To bardzo trudne rozgrywki. W każdym meczu musisz iść na całość, a mając jeden zły dzień - odpadasz. To będzie ekscytujący mecz. Remis sprawił, że sprawa awansu jest otwarta", powiedział.
Złota Piłka dla Barçy
David Villa wytłumaczył, że w szatni Barcelony panuje przekonanie, że to "cały zespół zdobył Złotą Piłkę". Dodał, że jeśli od niego by zależał ostateczny werdykt dałby nagrodę "całej trójce". "Cała trójka na to zasługuje. W szatni panuje przekonanie, że to my wszyscy zdobyliśmy Złotą Piłkę", wyznał.
"Kiedy przejdę na emeryturę będę mógl się chwalić, że grałem z Xavim i byłem jego kolegą. To wspaniały człowiek. Jest fundamentem Barçy i reprezentacji Hiszpanii", powiedział o Xavim.
Powiedział również kilka słów o Leo Messim. "Leo to najlepszy piłkarz na świecie, najlepszy jakiego kiedykolwiek widziałem. To co dla innego piłkarza jest trudne, dla niego jest to łatwe i normalne. Kiedy jest na boisku, zawsze robi wielką różnicę", wyznał.
Nie mogło zabraknąć wypowiedzi na temat Andrésa Iniesty. "Andrés reprezentuje sobą wszystko co najlepsze. Ma elegancję, opanowanie, jest skromny... mógłbym go teraz chwalić całe popołudnie. Można nakręcić z nim 200 tysięcy filmów i wszystkie puszczać dzieciom, by uczyły się od niego, nie tylko w zakresie piłki nożnej, również wszystkiego poza boiskiem".
O meczu z Levante
David Villa wypowiedział się na temat wczorajszego meczu z Levante. "Trudno się gra, kiedy dziesięciu zawodników drużyny przeciwnej stoi tuż przed linią pola karnego", wyznał, a następnie prosił o cierpliwość fanów. "Ludzie powinni wiedzieć, że na tym poziomie każdy mecz jest bardzo trudny", powiedział.
Asturyjczyk, podobnie jak Pep Guardiola, narzekał na stan murawy na Camp Nou. "Dobra nawierzchnia jest nam potrzebna ze względu na nasz styl gry. Przy takiej murawie piłka 'płynie' wolniej, co nas boli", zakończył.
"Mourinho? Wolę mówić na boisku"
David Villa przyznał, że bolały go nieprzychylne komentarze ze strony Jose Mourinho, jednak nie wdawał się w polemikę z Portugalczykiem. Trener Realu kpił z Villi mówiąc iż Barça wydała mnóstwo pieniędzy, a on nie strzela bramek.
"Jestem spokojną osobą. Nie lubię mieć kłopotów. Z perspektywy czasu, czy mnie bolały te komentarze? Tak, można powiedzieć, że bolały, ale myślę, że jedynym rozwiązaniem jest strzelanie bramek. Ja lubię rozmawiać na boisku", powiedział.
Warto przypomnieć, że David Villa wział surowy odwet na Mourinho strzelając w Gran Derbi dwie z pięciu bramek Realowi Madryt.
[źródło: Mundo Deportivo/Sport]
Napastnik Barçy zapewnił, że zespół da z siebie wszystko w meczu w Bilbao. "Mamy wielkie aspiracje względem Pucharu Króla. To bardzo trudne rozgrywki. W każdym meczu musisz iść na całość, a mając jeden zły dzień - odpadasz. To będzie ekscytujący mecz. Remis sprawił, że sprawa awansu jest otwarta", powiedział.
Złota Piłka dla Barçy
David Villa wytłumaczył, że w szatni Barcelony panuje przekonanie, że to "cały zespół zdobył Złotą Piłkę". Dodał, że jeśli od niego by zależał ostateczny werdykt dałby nagrodę "całej trójce". "Cała trójka na to zasługuje. W szatni panuje przekonanie, że to my wszyscy zdobyliśmy Złotą Piłkę", wyznał.
"Kiedy przejdę na emeryturę będę mógl się chwalić, że grałem z Xavim i byłem jego kolegą. To wspaniały człowiek. Jest fundamentem Barçy i reprezentacji Hiszpanii", powiedział o Xavim.
Powiedział również kilka słów o Leo Messim. "Leo to najlepszy piłkarz na świecie, najlepszy jakiego kiedykolwiek widziałem. To co dla innego piłkarza jest trudne, dla niego jest to łatwe i normalne. Kiedy jest na boisku, zawsze robi wielką różnicę", wyznał.
Nie mogło zabraknąć wypowiedzi na temat Andrésa Iniesty. "Andrés reprezentuje sobą wszystko co najlepsze. Ma elegancję, opanowanie, jest skromny... mógłbym go teraz chwalić całe popołudnie. Można nakręcić z nim 200 tysięcy filmów i wszystkie puszczać dzieciom, by uczyły się od niego, nie tylko w zakresie piłki nożnej, również wszystkiego poza boiskiem".
O meczu z Levante
David Villa wypowiedział się na temat wczorajszego meczu z Levante. "Trudno się gra, kiedy dziesięciu zawodników drużyny przeciwnej stoi tuż przed linią pola karnego", wyznał, a następnie prosił o cierpliwość fanów. "Ludzie powinni wiedzieć, że na tym poziomie każdy mecz jest bardzo trudny", powiedział.
Asturyjczyk, podobnie jak Pep Guardiola, narzekał na stan murawy na Camp Nou. "Dobra nawierzchnia jest nam potrzebna ze względu na nasz styl gry. Przy takiej murawie piłka 'płynie' wolniej, co nas boli", zakończył.
"Mourinho? Wolę mówić na boisku"
David Villa przyznał, że bolały go nieprzychylne komentarze ze strony Jose Mourinho, jednak nie wdawał się w polemikę z Portugalczykiem. Trener Realu kpił z Villi mówiąc iż Barça wydała mnóstwo pieniędzy, a on nie strzela bramek.
"Jestem spokojną osobą. Nie lubię mieć kłopotów. Z perspektywy czasu, czy mnie bolały te komentarze? Tak, można powiedzieć, że bolały, ale myślę, że jedynym rozwiązaniem jest strzelanie bramek. Ja lubię rozmawiać na boisku", powiedział.
Warto przypomnieć, że David Villa wział surowy odwet na Mourinho strzelając w Gran Derbi dwie z pięciu bramek Realowi Madryt.
[źródło: Mundo Deportivo/Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)