Piqué: Wciąż mam wiele do zrobienia w futbolu
Świat jest piękniejszy i weselszy od kiedy defensor Barcelony, Gerard Piqué, ma swój profil na portalu Twitter. Pomimo swojego młodego wieku, 23-letni piłkarz Barçy ma już w swoim dorobku puchar Ligi Mistrzów, mistrzostwo Hiszpanii, puchar Króla, hiszpański Superpuchar, Superpuchar UEFA i prawdziwą "wisienkę na torcie" w postaci mistrzostwa świata. Mimo to, Piqué w wywiadzie dla UEFA.com zapewnia, że wciąż jest głodny sukcesów.
UEFA.com: Jesteś tak młody, a wygrałeś już niemal wszystko. Co zatem motywuje Ciebie do kolejnych zwycięstw?
Gerard Piqué: Najważniejsze jest pragnienie. Jestem zadowolony z tego, co robię, a otaczają mnie wspaniali przyjaciele z drużyny i najlepsi piłkarze w miejscu, które nazywam domem. Wciąż mam jednak wiele do zrobienia w futbolu.
UEFA.com: Czego nauczyłeś się od czasów pobytu w Manchesterze United i dlaczego w tak młodym wieku, odszedłeś do Premier Leauge?
Piqué: To było niesamowite doświadczenie, które pomogło mi być lepszym rok po roku. Byłem szczęśliwy, że mogłem skonfrontować angielską filozofię gry, z tą z La Masia. Anglia pomogła mi rozwinąć mój talent. Trenowałem pod okiem Sir Alexa Fergusona i to były wspaniałe lata, choć muszę przyznać, że ciężko było przystosować się do nowych warunków po opuszczeniu Barcelony. Odszedłem do Premier Leauge, ponieważ wiedziałem, że dla mnie to będzie szansa, by samemu podążyć własną drogą. United nauczyło mnie rywalizacji, ale zawsze wiedziałem, że pewnego dnia wrócę do Barcelony.
UEFA.com: Skąd bierze się tak duży sukces Barcelony w "produkowaniu" młodych talentów?
Piqué: Myślę, że to wynika z wypracowanego stylu i ciągłości pracy z młodymi piłkarzami na kolejnych szczeblach kariery. Wiara we własną pracę od najmłodszych lat i świadomość stawki - to najważniejsze. Jakość Barcelony wygenerowała własną filozofię gry, której nie ma żaden inny klub na świecie.
UEFA.com: Jakie są Twoje pierwsze wspomnienie związane z futbolem?
Piqué: Pamiętam mojego dziadka, Amadora Bernabéu, który dał mi pierwszą piłkę. W pamięci mam również pierwsze turnieje w młodzikach Barcelony, gdzie grałem z Fàbregasem. Jako młody chłopak podziwiałem Fernando Hierro, on był wspaniałym piłkarzem i świetnym liderem zespołu.
UEFA.com: Każdego dnia trenujesz z Xavim, Iniestą i Messim. Komu z tej trójki dałbyś Złotą Piłkę?
Piqué: Wskazałbym na Messiego, bo to najlepszy piłkarz na świecie, ale gdybym tę nagrodę mógł podzielić na trzy części, zrobiłbym to. Jako piłkarz, Messi ma wszystko, ale Xavi i Iniesta są najlepsi z piłką u stóp.
UEFA.com: Oglądając spotkania Barcelony, często wydaje się, że mógłbyś grać z zamkniętymi oczami. Skąd czerpiesz tak dużą pewność siebie?
Piqué: Z dyscypliny, determinacji i pracy pod okiem tak wspaniałego szkoleniowca, jakim jest Josep Guardiola, który nie pozwala nam zboczyć z obranej drogi. W rzeczywistości nie ma jednak jakiegoś wielkiego sekretu, po prostu ciężka praca i trener, który nam bardzo pomaga.
UEFA.com: Czy wierzysz, że ta Barcelona to jeden z najlepszych zespołów w historii futbolu?
Piqué: Jesteśmy całkiem nieźli, a za sobą mamy przyzwoite lata. Trzeba jednak pamiętać o drużynach w historii futbolu, które były niewiarygodne, więc mamy drogę przed sobą, nim osiągniemy taki poziom. Kiedy minie parę lat i zrobimy rachunek tego, co udało się osiągnąć, wtedy będziemy mogli się porównywać.
UEFA.com: Jakie masz wspomnienia z ostatnich Mistrzostw Świata w RPA?
Piqué: Mam tysiące wspomnień związanych z turniejem, miałem szansę strzelić gola w spotkaniu ze Szwajcarią, wątpliwości po przegranej z nimi, bramka Iniesty w finale, to wszystko było niezapomniane.
UEFA.com: Czy uważasz, że rok 2010 był najlepszym w Twojej karierze, czy może taki jest jeszcze przed Tobą?
Piqué: Naprawdę nie wiem. Każdy sezon stawia nowe wyzwania, różne są również powody motywacji. Mamy wiele do zrobienia, a ja wciąż jestem młody. Mam taką osobowość, że chcę wierzyć, że najlepsze jest nadal przede mną.
[źródło: totalbarca.com]
UEFA.com: Jesteś tak młody, a wygrałeś już niemal wszystko. Co zatem motywuje Ciebie do kolejnych zwycięstw?
Gerard Piqué: Najważniejsze jest pragnienie. Jestem zadowolony z tego, co robię, a otaczają mnie wspaniali przyjaciele z drużyny i najlepsi piłkarze w miejscu, które nazywam domem. Wciąż mam jednak wiele do zrobienia w futbolu.
UEFA.com: Czego nauczyłeś się od czasów pobytu w Manchesterze United i dlaczego w tak młodym wieku, odszedłeś do Premier Leauge?
Piqué: To było niesamowite doświadczenie, które pomogło mi być lepszym rok po roku. Byłem szczęśliwy, że mogłem skonfrontować angielską filozofię gry, z tą z La Masia. Anglia pomogła mi rozwinąć mój talent. Trenowałem pod okiem Sir Alexa Fergusona i to były wspaniałe lata, choć muszę przyznać, że ciężko było przystosować się do nowych warunków po opuszczeniu Barcelony. Odszedłem do Premier Leauge, ponieważ wiedziałem, że dla mnie to będzie szansa, by samemu podążyć własną drogą. United nauczyło mnie rywalizacji, ale zawsze wiedziałem, że pewnego dnia wrócę do Barcelony.
UEFA.com: Skąd bierze się tak duży sukces Barcelony w "produkowaniu" młodych talentów?
Piqué: Myślę, że to wynika z wypracowanego stylu i ciągłości pracy z młodymi piłkarzami na kolejnych szczeblach kariery. Wiara we własną pracę od najmłodszych lat i świadomość stawki - to najważniejsze. Jakość Barcelony wygenerowała własną filozofię gry, której nie ma żaden inny klub na świecie.
UEFA.com: Jakie są Twoje pierwsze wspomnienie związane z futbolem?
Piqué: Pamiętam mojego dziadka, Amadora Bernabéu, który dał mi pierwszą piłkę. W pamięci mam również pierwsze turnieje w młodzikach Barcelony, gdzie grałem z Fàbregasem. Jako młody chłopak podziwiałem Fernando Hierro, on był wspaniałym piłkarzem i świetnym liderem zespołu.
UEFA.com: Każdego dnia trenujesz z Xavim, Iniestą i Messim. Komu z tej trójki dałbyś Złotą Piłkę?
Piqué: Wskazałbym na Messiego, bo to najlepszy piłkarz na świecie, ale gdybym tę nagrodę mógł podzielić na trzy części, zrobiłbym to. Jako piłkarz, Messi ma wszystko, ale Xavi i Iniesta są najlepsi z piłką u stóp.
UEFA.com: Oglądając spotkania Barcelony, często wydaje się, że mógłbyś grać z zamkniętymi oczami. Skąd czerpiesz tak dużą pewność siebie?
Piqué: Z dyscypliny, determinacji i pracy pod okiem tak wspaniałego szkoleniowca, jakim jest Josep Guardiola, który nie pozwala nam zboczyć z obranej drogi. W rzeczywistości nie ma jednak jakiegoś wielkiego sekretu, po prostu ciężka praca i trener, który nam bardzo pomaga.
UEFA.com: Czy wierzysz, że ta Barcelona to jeden z najlepszych zespołów w historii futbolu?
Piqué: Jesteśmy całkiem nieźli, a za sobą mamy przyzwoite lata. Trzeba jednak pamiętać o drużynach w historii futbolu, które były niewiarygodne, więc mamy drogę przed sobą, nim osiągniemy taki poziom. Kiedy minie parę lat i zrobimy rachunek tego, co udało się osiągnąć, wtedy będziemy mogli się porównywać.
UEFA.com: Jakie masz wspomnienia z ostatnich Mistrzostw Świata w RPA?
Piqué: Mam tysiące wspomnień związanych z turniejem, miałem szansę strzelić gola w spotkaniu ze Szwajcarią, wątpliwości po przegranej z nimi, bramka Iniesty w finale, to wszystko było niezapomniane.
UEFA.com: Czy uważasz, że rok 2010 był najlepszym w Twojej karierze, czy może taki jest jeszcze przed Tobą?
Piqué: Naprawdę nie wiem. Każdy sezon stawia nowe wyzwania, różne są również powody motywacji. Mamy wiele do zrobienia, a ja wciąż jestem młody. Mam taką osobowość, że chcę wierzyć, że najlepsze jest nadal przede mną.
[źródło: totalbarca.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)