Messi: To była piękna niespodzianka - wywiad

challenger

11 stycznia 2011, 15:06

Brak komentarzy
Napastnik Barçy, tak, jak wszyscy inni - nie spodziewał się tego. Ale piłka nożna - poza tym, że to piękna gra - jest też grą liczb. A statystyki Messiego za rok 2010 są po prostu z innego świata niż indywidualne osiągnięcia wszystkich innych kandydatów do tego triumfu.

Gdy przyszło do podliczenia głosów, okazało się, że Messi jest najpopularniejszy nie pośród dziennikarzy ani trenerów - lecz wśród kolegów z piłkarskich boisk. Trudno o lepszą rekomendację. Trudno też odmówić słuszności zwycięstwa najlepszemu obecnie piłkarzowi świata. Niezależnie od tego, jakie miejsce na afrykańskim Mundialu zdobył dzięki dyspozycji własnej, umiejętnościom 10 innych Albicelestes i kompetencjom trenera tamtej drużyny. Piłkarze, trenerzy i dziennikarze z całego świata uznali, że talent Messiego jest ponad tym wszystkim, co latem stało się w RPA.

Leo wygrał, jako najmłodszy piłkarz w historii obu połączonych dziś nagród będąc triumfatorem dwa razy z rzędu. Mimo to, na ekranie znów zobaczyliśmy jego chłopięcy czar. Gdy tylko Pep Guardiola otworzył kopertę, uśmiech i język ukazały się w nieśmiałej skromności, gdy zaparł się łokciami przy mikrofonie z beztroską radochą nastolatka, kompletnie zaskoczonego całym splendorem wokół siebie. Znamy te sztywne podziękowania z innych uroczystości - Messi po prostu był sobą. Uśmiechniętym, zaskoczonym i jowialnym sobą.

Podziękował barcelonismo, podziękował wszystkim fanom futbolu w rodzinnej Argentynie, po czym brzemię trofea oddał na "przechowanie" Josepowi Guardioli i zamienił parę słów dla FIFA.com.


FIFA.com: Lionel, jak się czujesz?

Jestem szczęśliwy. To takie zaskakujące, bo przecież tyle się mówiło o Xavim i Andrésie. Oni też zasłużyli na tę statuetkę, za fantastyczny rok, jaki obaj mieli. Zdobyli przecież Mistrzostwo Świata, co tak często decyduje o nagrodach indywidualnych... Tym bardziej, że w tym triumfie odegrali czołowe role. Dlatego spodziewałem się, że wygra jeden z nich. Tymczasem: ogromna niespodzianka!

FIFA.com: Jak, Twoim zdaniem, oni przyjęli ten werdykt?

Nie sądzę by byli z tego powodu smutni, zawiedzeni. To wspaniałe, że na tym podium byliśmy we trójkę, to nagroda dla całego klubu. Dlatego myślę, ze nam trzem gala sprawiła równie wielką przyjemność.

FIFA.com: Naturalnie, uważasz, że oni też zasłużyli na tę nagrodę, co zatem zdecydowało ostatecznie na Twoją korzyść?

Cóż, ludzie, którzy głosowali zdecydowali postawić na mnie i jestem im za to bardzo wdzięczny. To moja druga nagroda z rzędu i sprawia mi tak samo wielką radość, jak rok temu - jeśli nie większą. Będziemy się nią cieszyć jeszcze długo.

FIFA.com: Zdawałeś sobie sprawę, że na Twoją niekorzyść świadczą występy na Mistrzostwach Świata w RPA?

Tak. Nie mieliśmy złego Mundialu, ale nie osiągnęliśmy celów, jakie stawialiśmy sobie przed turniejem. Nie udało nam się wygrać. To mój największy zawód 2010 roku.

FIFA.com: Będziecie potrafili się odkuć na tegorocznym Copa America?

To nasz najbliższy cel na arenie międzynarodowej. Poza tym, turniej odbędzie się przecież w Argentynie. Zwycięstwo byłoby czymś fantastycznym dla całego kraju, fanów i nas, piłkarzy. Pozwoliłoby lepiej i spokojniej przygotować się drużynie do kolejnego Mundialu.

FIFA.com: Taki wynik z pewnością byłby osobistą ulgą także dla Ciebie, po całej krytyce, jaka spłynęła na Ciebie po nieudanym turnieju w Afryce.

Tak, to prawda. Bardzo chciałbym osiągnąć coś wielkiego z reprezentacją i nadarza się ku temu znakomita okazja.

FIFA.com: Komu dedykujesz Złotą Piłkę FIFA?

Moim kolegom z boiska za wszystkie wspólne zwycięstwa, stoję tu dzięki nim. Mojej rodzinie i wszystkim, którzy mnie wspierają.


[źródło: FIFA; totalbarca; własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze