Guardiola: Ludzie nie są głupi i nie myślą, że wygramy 8:0
Wbrew temu, czego spodziewają się kibice, Pep Guardiola jasno daje do zrozumienia, że dzisiejszy mecz z Almeríą będzie bardzo trudny.
"Nie ma łatwych rozgrywek. Puchar jest wyjątkowy. Spotkanie będzie wyrównane i wszystko zadecyduje się w Almeríi. Ludzie nie są głupi i nie myślą, że wygramy 8:0. To był wyjątek. W półfinałach Copa del Rey wszystko jest sprawiedliwe, dlatego o losach awansu przesądzi rewanż", mówił Guardiola na konferencji prasowej.
Zapytany o możliwą niską frekwencję na stadionie, odpowiedział: "Mecz jest o 22, a wiele osób idzie do pracy na drugi dzień. Będzie późno, będzie zimno i rozumiem, że są ludzie, którzy nie przyjdą na stadion, mamy jednak nadzieję na dobry wynik".
Trener Barçy docenia klasę przeciwnika: "Z Oltrą na ławce wygrali sześć z sześciu pucharowych spotkań. Mają bardzo dobrych graczy, takich jak Crusat czy Piatti". "Samo słowo półfinał musi być alarmujące. Musimy zagrać z wielką intensywnością", dodał.
Zapytany o ludzi, którzy na horyzoncie widzą kolejny tryplet, odparł: "Powtarzam swoim zawodnikom, żeby zapomnieli o tryplecie, bowiem to może nas zgubić. Musimy myśleć tylko o każdym następnym dniu. Skoro na przestrzeni ponad 100 lat udało się to tylko raz, nie jest normalne, aby już po dwóch latach zdobyć tryplet ponownie". I dodał, że liczą się tylko wygrani: "Możliwe, że będą wspominać twoją grę, ale najważniejsze są zwycięstwa".
Zapytany o film przygotowany przez Sevillę specjalnie przed meczem z Realem Madryt (w drugim półfinale Copa del Rey), Guardiola odmówił komentarza, bowiem go nie widział. Gdy zasugerowano mu, że w Madrycie jest nerwowo i nie wszystko idzie tak, jak powinno, odpowiedział: "Nie widzę nic złego w Realu. Mają wiele atutów, są bardzo dobrzy".
Trener Barçy nadal nie chce mówić o przyszłości. Nawet o tym, czy pewnego dnia chciałby spróbować swoich sił w Anglii lub we Włoszech: "Jestem tutaj i myślę tylko o Almeríi".
[źródło: Sport]
"Nie ma łatwych rozgrywek. Puchar jest wyjątkowy. Spotkanie będzie wyrównane i wszystko zadecyduje się w Almeríi. Ludzie nie są głupi i nie myślą, że wygramy 8:0. To był wyjątek. W półfinałach Copa del Rey wszystko jest sprawiedliwe, dlatego o losach awansu przesądzi rewanż", mówił Guardiola na konferencji prasowej.
Zapytany o możliwą niską frekwencję na stadionie, odpowiedział: "Mecz jest o 22, a wiele osób idzie do pracy na drugi dzień. Będzie późno, będzie zimno i rozumiem, że są ludzie, którzy nie przyjdą na stadion, mamy jednak nadzieję na dobry wynik".
Trener Barçy docenia klasę przeciwnika: "Z Oltrą na ławce wygrali sześć z sześciu pucharowych spotkań. Mają bardzo dobrych graczy, takich jak Crusat czy Piatti". "Samo słowo półfinał musi być alarmujące. Musimy zagrać z wielką intensywnością", dodał.
Zapytany o ludzi, którzy na horyzoncie widzą kolejny tryplet, odparł: "Powtarzam swoim zawodnikom, żeby zapomnieli o tryplecie, bowiem to może nas zgubić. Musimy myśleć tylko o każdym następnym dniu. Skoro na przestrzeni ponad 100 lat udało się to tylko raz, nie jest normalne, aby już po dwóch latach zdobyć tryplet ponownie". I dodał, że liczą się tylko wygrani: "Możliwe, że będą wspominać twoją grę, ale najważniejsze są zwycięstwa".
Zapytany o film przygotowany przez Sevillę specjalnie przed meczem z Realem Madryt (w drugim półfinale Copa del Rey), Guardiola odmówił komentarza, bowiem go nie widział. Gdy zasugerowano mu, że w Madrycie jest nerwowo i nie wszystko idzie tak, jak powinno, odpowiedział: "Nie widzę nic złego w Realu. Mają wiele atutów, są bardzo dobrzy".
Trener Barçy nadal nie chce mówić o przyszłości. Nawet o tym, czy pewnego dnia chciałby spróbować swoich sił w Anglii lub we Włoszech: "Jestem tutaj i myślę tylko o Almeríi".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)