Pep: Przed nami jeden z najtrudniejszych wyjazdów
Pep Guardiola nie zapomniał o jedynej ligowej porażce w tym sezonie. Przed rewanżem z Hérculesem Alicante trener Barçy czuje, że ewentualne zwycięstwo będzie wielkim moralnym wzmocnieniem.
W drugiej kolejce la Liga Barcelona sensacyjnie przegrała u siebie z Hérculesem, dlatego przed meczem na Rico Pérez Guardiola jest bardzo ostrożny: "To będzie dla nas jedno z najtrudniejszych wyjazdowych spotkań. Zarówno jeśli chodzi o przeciwnika, jak i o stadion, na którym zagramy". Trener wie co mówi, bowiem z 19 pojedynków w Alicante, Duma Katalonii wygrała tylko sześć, z których cztery rozstrzygnęła na swoją korzyść tylko jedną bramką.
"W lidze wciąż przed nami jest jeszcze długa droga. Nasza przewaga jest znikoma, nic nie znacząca", podkreślił. Jednocześnie apelował o koncentrację przed jutrzejszym pojedynkiem, aby "wykonać krok naprzód, który byłby moralnym wzmocnieniem".
Zapytany o poprzedni mecz między Barçą i Hérculesem, Pep przyznał, że porażka na Camp Nou była zaskakująca, ale "gracze mieli za sobą nietypowy presezon... było nieco ciężej niż zwykle, nie mieliśmy wiele czasu, aby dojść do formy".
Guardiola ponownie komplementował Seydou Keitę: "Keita jest wzorem tego zespołu. Pokazuje swoje najlepsze cechy we wszystkich dziedzinach. I mam nadzieję, że takie podejście będzie cechowało nas do końca sezonu. Gdy w drużynie są rezerwowi, którzy tak chętnie akceptują swoją rolę, zespół zajdzie daleko".
Do zdrowia wrócił już Dani Alves, dlatego wraz z drużyną uda się do Alicante. Trener Barçy powiedział, że Brazylijczyk jest "gotów do gry przez 90 minut". Pod nieobecność Alvesa, jego zastępcą był Adriano, który zrobił na Guardioli bardzo dobre wrażenie: "Gdy nie grasz regularnie, nie jest łatwo zastąpić kogoś takiego, jak Dani".
[źródło: FCBarcelona.cat]
W drugiej kolejce la Liga Barcelona sensacyjnie przegrała u siebie z Hérculesem, dlatego przed meczem na Rico Pérez Guardiola jest bardzo ostrożny: "To będzie dla nas jedno z najtrudniejszych wyjazdowych spotkań. Zarówno jeśli chodzi o przeciwnika, jak i o stadion, na którym zagramy". Trener wie co mówi, bowiem z 19 pojedynków w Alicante, Duma Katalonii wygrała tylko sześć, z których cztery rozstrzygnęła na swoją korzyść tylko jedną bramką.
"W lidze wciąż przed nami jest jeszcze długa droga. Nasza przewaga jest znikoma, nic nie znacząca", podkreślił. Jednocześnie apelował o koncentrację przed jutrzejszym pojedynkiem, aby "wykonać krok naprzód, który byłby moralnym wzmocnieniem".
Zapytany o poprzedni mecz między Barçą i Hérculesem, Pep przyznał, że porażka na Camp Nou była zaskakująca, ale "gracze mieli za sobą nietypowy presezon... było nieco ciężej niż zwykle, nie mieliśmy wiele czasu, aby dojść do formy".
Guardiola ponownie komplementował Seydou Keitę: "Keita jest wzorem tego zespołu. Pokazuje swoje najlepsze cechy we wszystkich dziedzinach. I mam nadzieję, że takie podejście będzie cechowało nas do końca sezonu. Gdy w drużynie są rezerwowi, którzy tak chętnie akceptują swoją rolę, zespół zajdzie daleko".
Do zdrowia wrócił już Dani Alves, dlatego wraz z drużyną uda się do Alicante. Trener Barçy powiedział, że Brazylijczyk jest "gotów do gry przez 90 minut". Pod nieobecność Alvesa, jego zastępcą był Adriano, który zrobił na Guardioli bardzo dobre wrażenie: "Gdy nie grasz regularnie, nie jest łatwo zastąpić kogoś takiego, jak Dani".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)