Luis Enrique: Chciałbym zwycięstwa obu drużyn
Trener Barçy B powiedział, że jego "serce jest rozdarte" między Sportingiem Gijón a Barceloną i chciałby, aby w dzisiejszym spotkaniu "wygrały obie ekipy".
Rozterki te wynikają z faktu, iż Enrique urodził się w Gijón oraz tam rozpoczynał piłkarską karierę, ale z drugiej strony największe triumfy święcił z drużyną ze stolicy Katalonii. Przed meczem na El Molinón szkoleniowiec drugiej drużyny Barcelony przyznał: "Sporting wciąż noszę w sercu, ale najlepiej jako piłkarz i trener czułem się w Barcelonie".
Enrique powiedział również, że te dwie ekipy to "najważniejsze drużyny w moim życiu. Nigdy nie chciałem i nie chcę porażki ani Sportingu, ani Barcelony".
Niespełna 41-letni szkoleniowiec odniósł się też do kwestii przedłużenia kontraktu z Barceloną przez pierwszego trenera, jego kolegę Pepa Guardiolę. "To jedyna logiczna decyzja. Naturalną koleją rzeczy jest, że najlepszy zespół w historii, który osiąga najlepsze wyniki, zachowuje ciągłość. To wspaniała wiadomość" - zakończył Asturyjczyk.
[źródło: Sport]
Rozterki te wynikają z faktu, iż Enrique urodził się w Gijón oraz tam rozpoczynał piłkarską karierę, ale z drugiej strony największe triumfy święcił z drużyną ze stolicy Katalonii. Przed meczem na El Molinón szkoleniowiec drugiej drużyny Barcelony przyznał: "Sporting wciąż noszę w sercu, ale najlepiej jako piłkarz i trener czułem się w Barcelonie".
Enrique powiedział również, że te dwie ekipy to "najważniejsze drużyny w moim życiu. Nigdy nie chciałem i nie chcę porażki ani Sportingu, ani Barcelony".
Niespełna 41-letni szkoleniowiec odniósł się też do kwestii przedłużenia kontraktu z Barceloną przez pierwszego trenera, jego kolegę Pepa Guardiolę. "To jedyna logiczna decyzja. Naturalną koleją rzeczy jest, że najlepszy zespół w historii, który osiąga najlepsze wyniki, zachowuje ciągłość. To wspaniała wiadomość" - zakończył Asturyjczyk.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)