Laporta: Wybraliśmy Davida Villę zamiast Fàbregasa
Były prezydent FC Barcelony, Joan Laporta, stwierdził, że podczas ostatniego letniego okienka transferowego podjął decyzję o sprowadzeniu do Klubu Davida Villi kosztem Ceska Fàbregasa.
Kierownictwo Blaugrana latem zdecydowało, że nabędzie El Guaje za pokaźną kwotę 40 milionów euro jeszcze przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata w Republice Południowej Afryki. Transfer ten zablokował drzwi do zespołu Pepa Guardioli innemu zawodnikowi, który od dawna był łączony z Dumą Katalonii, Ceskowi Fàbregasowi.
Podczas dzisiejszej rozmowy dla Radio Catalunya, Joan Laporta zaprzeczył, że Klub do końca walczył o rozgrywającego Kanonierów i przyznał, że numerem jeden na liście życzeń Barçy od zawsze był David Villa.
"Nie chcieliśmy pozyskać Ceska. Wolałem zakontraktować Villę. Wiemy, że Cesc jest wielkim graczem i chcielibyśmy, aby wrócił do Barçy na takich samych warunkach jak miało to miejsce w przypadku Piqué, który wrócił z Manchesteru United", powiedział.
"Wszystko, co planowaliśmy zrobić w tamtym okresie to pozyskanie Villi jeszcze przed Mundialem. Mógł on mieć zły turniej, jednak okazał się kluczową postacią. Próbowaliśmy kupić go już rok wcześniej, jednak Valencia chciała wówczas zbyt dużo pieniędzy. Cesc nie jest niezbędny, kiedy mamy w składzie takich zawodników jak Xavi, Iniesta, Busquets czy Keita", zakończył.
[źródło: Goal]
Kierownictwo Blaugrana latem zdecydowało, że nabędzie El Guaje za pokaźną kwotę 40 milionów euro jeszcze przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata w Republice Południowej Afryki. Transfer ten zablokował drzwi do zespołu Pepa Guardioli innemu zawodnikowi, który od dawna był łączony z Dumą Katalonii, Ceskowi Fàbregasowi.
Podczas dzisiejszej rozmowy dla Radio Catalunya, Joan Laporta zaprzeczył, że Klub do końca walczył o rozgrywającego Kanonierów i przyznał, że numerem jeden na liście życzeń Barçy od zawsze był David Villa.
"Nie chcieliśmy pozyskać Ceska. Wolałem zakontraktować Villę. Wiemy, że Cesc jest wielkim graczem i chcielibyśmy, aby wrócił do Barçy na takich samych warunkach jak miało to miejsce w przypadku Piqué, który wrócił z Manchesteru United", powiedział.
"Wszystko, co planowaliśmy zrobić w tamtym okresie to pozyskanie Villi jeszcze przed Mundialem. Mógł on mieć zły turniej, jednak okazał się kluczową postacią. Próbowaliśmy kupić go już rok wcześniej, jednak Valencia chciała wówczas zbyt dużo pieniędzy. Cesc nie jest niezbędny, kiedy mamy w składzie takich zawodników jak Xavi, Iniesta, Busquets czy Keita", zakończył.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)