Kontynuować zwycięstwa; Barcelona - Saragossa; 20:00

robertinho

4 marca 2011, 22:20

Brak komentarzy
Już w sobotę kolejna kolejka La Liga. 27. runda spotkań rozpocznie się o 18:00 i tego samego dnia swój mecz rozegra FC Barcelona. Tym razem na Camp Nou stawi się Real Saragossa. Początek o godzinie 20:00.

Rozgrywki ligi hiszpańskiej małymi krokami wchodzą w decydującą fazę. Pomimo iż do końca sezonu jeszcze dwanaście kolejek, to już teraz pomału widać rozłożenie sił i można z pewnym prawdopodobieństwem przewidywać ostateczny układ tabeli. Podobnie jak w ostatnich dwóch sezonach, walka o mistrzostwo rozegra się pomiędzy dwiema zdecydowanie najlepszymi drużynami - Barceloną i Realem Madryt. Kolejne w tabeli Valencia i Villarreal mają bezpieczną, 10-punktową przewagę nad resztą stawki i to one raczej będą walczyć o bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. Najbliżej wywalczenia miejsca w Lidze Europejskiej jest Espanyol, ale tutaj walka będzie toczyć się do samego końca pomiędzy zespołami z miejsc 5-10.

O gospodarzach słów kilka

Do spotkania z Realem Saragossa, zespół FC Barcelona przystąpi mając dość mieszane uczucia. Wydaje się to z jednej strony dziwne, gdyż w ostatniej kolejce odniosła cenne zwycięstwo z Valencią (1:0). Trzy punkty zdobyte w Walencji stają się tym bardziej wartościowe, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że Estadio Mestalla było twierdzą nie do zdobycia dla Blaugrana od 15 grudnia 2007 roku (wygrana 3:0 po dwóch golach Eto'o i jednym trafieniu Gudjohnsena). Co więcej, ostatni miesiąc - jak co roku, był dla Barcelony bardzo trudny i zapewne wszyscy - zarówno culés jak i sami piłkarze - wyczekiwali końca słynnego, felernego lutego.

Kolejną dobrą wiadomością dla trenera Pepa Guardioli jest powrót do treningów Carlesa Puyola i Víctora Valdésa. Charyzmatyczny kapitan Barçy przez miesiąc leczył kontuzję kolana i wczoraj otrzymał zielone światło od klubowych lekarzy. Pozwolenia do gry dostał również podstawowy golkiper Barçy, który nadwyrężył torebkę stawową lewego kolana po meczu z Arsenalem. Do pełni zdrowia dochodzi także Jeffrén, dlatego wydawałoby się, że wszystko układa się po myśli katalońskiego zespołu.

Całość została zmącona jednak przez problemy zdrowotne Pepa Guardioli. Mister od dwóch tygodni skarżył się na ból w plecach. Dolegliwość była na tyle dokuczająca, że początkowo miała uniemożliwić mu wyjazd na środowy mecz. Ostatecznie jednak Guardiola udał się z zespołem do Walencji, ale samo spotkanie oglądał z wyraźnym grymasem bólu na twarzy. W czwartek rano, po konsultacji z klubowymi lekarzami, podjęto decyzję o udaniu się do szpitala, gdzie zdiagnozowano dyskopatię. Obecnie Guardiola przebywa w szpitalu i jest poddawany terapii lekami, ale jeżeli nie przyniosą one pożądanego efektu, konieczna będzie operacja. Cała ta sytuacja może negatywnie odbić się na morale zespołu, ale miejmy nadzieję, że będzie wręcz odwrotnie i piłkarze dostaną dodatkowej motywacji.

Saragossa, czyli sobotni rywale

Drużyna z hiszpańskiej wspólnoty autonomicznej Aragón, znajduje się w nienajlepszej sytuacji przed spotkaniem z Barceloną. Podopieczni Javiera Aguirre zajmują obecnie 15. miejsce w tabeli, ale nie mogą być spokojni, gdyż od strefy spadkowej dzielą ich zaledwie dwa punkty. W lidze wiedzie im się ze zmiennym szczęściem, a w ostatnich pięciu spotkaniach zdobyli pięć punktów. Po czterech meczach bez zwycięstwa (remisy z Racingiem Santander i Sportingiem Gijón oraz porażki z Atlético i Hérculesem) odnieśli w ostatniej kolejce ważne zwycięstwo nad Athletikiem Bilbao (2:1), które na pewno pozwoliło nieco odetchnąć i wygrzebać się ze strefy spadkowej, w której przebywali przez większą część sezonu.

Javier Aguirre zapowiada przed meczem, że dla jego zespołu każde spotkanie jest jak finał i nie można oddawać żadnych punktów. O ile zdaje sobie sprawę, że na Camp Nou jego zespół czeka bardzo trudne zadanie, tak nie traci nadziei na wywalczenie korzystnego wyniku. W osiemnastoosobowej kadrze powołanej do meczu, znalazł się były piłkarz FC Barcelona - Edmílson.

Bukmacherzy nie mają wątpliwości i roli faworyta stawiają gospodarzy. Za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo gości można otrzymać aż 17 złotych.

Statystycznie rzecz biorąc...

... Saragossę nie czeka zdanie trudne, a arcytrudne. Jak pokazują statystyki z poprzednich lat, wywalczenie jakichkolwiek punktów przez ten zespół na terenie Barcelony było zjawiskiem bardzo rzadkim. W całej historii rozgrywek ligowych oba zespoły mierzyły się 56 razy. Barcelona odniosła 43 zwycięstwa, 11 razy padł remis, a zaledwie dwa razy w historii wygrywali rywale. Bilans bramkowy jest równie miażdżący - 152 do 45. Ostatnie zwycięstwo Saragossy miało miejsce 45 lat temu! (sezon 1965-66, wynik 0:1).

Ostatnie pięć spotkań pomiędzy tymi zespołami było pod wyraźne dyktando Barçy i nie powinno to nikogo dziwić. Duma Katalonii zaliczyła pięć zwycięstw strzelając cztery goli i tracąc jedynie cztery.



Ostatnie mecze na Camp Nou miały również podobny schemat. Cztery zwycięstwa Barcelony i jeden remis. Bilans bramkowy: 19-6.



Jakby nie patrzeć...

... Barcelonę interesuje w tym spotkaniu tylko dopisanie kolejnych trzech punktów w tabeli. Mimo tego, iż siedmiopunktowa przewaga nad drugim Realem Madryt daje spokojną głowę, tak czas na ewentualne tracenie punktów w lidze jeszcze przyjdzie czas. We wtorek zespół Guardioli czeka ważny rewanżowy mecz z Arsenalem i jeżeli Barça awansuje dalej, to owe rozgrywki na pewno dadzą się we znaki piłkarzom i potknięcie, w którymś miejscu może nastąpić i raczej na pewno nastąpi. Dlatego miejmy nadzieję, że jutro obejrzymy dobry mecz, okraszony kilkoma golami, zakończony zwycięstwem Barcelony.

Obejrzyj ten mecz na żywo i za darmo na bet-at-home.com! Kliknij tutaj...

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze