Mourinho atakuje Barçę
José Mourinho ponownie atakuje. Tym razem na konferencji prasowej lamentował, że jego drużynie przyjdzie grać już w sobotę po środowym meczu w Lidze Mistrzów.
Argument Mourinho jest następujący. Jego Real zagra w sobotę 19 marca z Atlético Madryt. Będzie to po trzech dniach od meczu z Lyonem w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Barça tymczasem z Arsenalem mierzyła się we wtorek, a ligowe spotkanie rozegra dopiero w niedzielę.
Trener Realu wie, że teraz jakakolwiek strata punktowa oznaczać będzie koniec marzeń o tytule: "Nie jesteśmy głupi i wiemy, że jeśli ich przewaga się powiększy, przegramy ligę. Terminarz spotkań nie jest jednakowy dla wszystkich. I to nie tylko teraz, ale od początku. Możliwości rywalizacji nie są takie same".
Sędziowie pomogli Barcelonie... w meczu z Interem!
Zapytany o pracę Massimo Busacci we wtorkowym meczu Barçy z Arsenalem, Mourinho miał oczywiście okazję, aby narzekać na brak sprawiedliwości: "Nie mogę nic powiedzieć, bowiem gdy krytykuję, mam na głowie komisję ds. arbitrów, komisję ds. przemocy i nie wiem, co jeszcze".
Portugalczyk sugeruje również, że gdy prowadził Chelsea i Inter, sędziowie również pomagali Barcelonie, choć nie powiedział tego wprost: "Nie rozumiem tej debaty, która toczy się w ostatnich dniach o meczu Ligi Mistrzów. Rok temu, gdy prowadziłem Inter zdarzyło się coś podobnego i coś podobnego lub nawet gorszego zdarzyło się, gdy prowadziłem Chelsea. O tym nie mówiło się zbyt wiele".
Co Mourinho miał na myśli? Z pewnością nie spotkanie Inter - Barça (3:1), które prowadził jego rodak Olegario Benquerença.
[źródło: Sport]
Argument Mourinho jest następujący. Jego Real zagra w sobotę 19 marca z Atlético Madryt. Będzie to po trzech dniach od meczu z Lyonem w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Barça tymczasem z Arsenalem mierzyła się we wtorek, a ligowe spotkanie rozegra dopiero w niedzielę.
Trener Realu wie, że teraz jakakolwiek strata punktowa oznaczać będzie koniec marzeń o tytule: "Nie jesteśmy głupi i wiemy, że jeśli ich przewaga się powiększy, przegramy ligę. Terminarz spotkań nie jest jednakowy dla wszystkich. I to nie tylko teraz, ale od początku. Możliwości rywalizacji nie są takie same".
Sędziowie pomogli Barcelonie... w meczu z Interem!
Zapytany o pracę Massimo Busacci we wtorkowym meczu Barçy z Arsenalem, Mourinho miał oczywiście okazję, aby narzekać na brak sprawiedliwości: "Nie mogę nic powiedzieć, bowiem gdy krytykuję, mam na głowie komisję ds. arbitrów, komisję ds. przemocy i nie wiem, co jeszcze".
Portugalczyk sugeruje również, że gdy prowadził Chelsea i Inter, sędziowie również pomagali Barcelonie, choć nie powiedział tego wprost: "Nie rozumiem tej debaty, która toczy się w ostatnich dniach o meczu Ligi Mistrzów. Rok temu, gdy prowadziłem Inter zdarzyło się coś podobnego i coś podobnego lub nawet gorszego zdarzyło się, gdy prowadziłem Chelsea. O tym nie mówiło się zbyt wiele".
Co Mourinho miał na myśli? Z pewnością nie spotkanie Inter - Barça (3:1), które prowadził jego rodak Olegario Benquerença.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)