Villa w jednym spotkaniu strzelił Sevilli cztery gole
Strzelenie czterech goli w 90 minut nie jest łatwe, dla napastników nie jest to chleb powszedni. David Villa zdołał tego dokonać. Udało mu się to tylko raz, w sezonie 2003/04, podczas pierwszego roku w Saragossie, w meczu z Sevillą.
Dla Davida Villi 25 kwietnia 2004 roku będzie niezapomnianym dniem. Tego dnia ustanowił swój osobisty rekord. Podczas rywalizacji Saragossy z Sevillą na La Romareda w ramach 34. ligowej kolejki młody napastnik urodzony w Tuilli czterokrotnie pokonał Estabana, bramkarza drużyny ze stolicy Andaluzji.
Rekord życiowy okazał się niewystarczający
Co ciekawe, mimo fantastycznej skuteczności Villi tamten pojedynek nie zakończył się szczęśliwym dla napastnika scenariuszem. Cztery gole okazały się niewystarczające do zdobycia trzech punktów. Pomimo dwóch goli przewagi w 58. minucie (4:2) Sevilli doprowadziła do wyrównania golem w 95. minucie.
Oprócz wielkiego potencjału strzeleckiego, w tamtym meczu Villa pokazał również swoją uniwersalność i zdolność do adaptacji. Strzelał bramki różnego rodzaju: dwie z gry, jedną z rzutu wolnego, a także z rzutu karnego.
12 bramek przeciwko Sevilli
Sevilla to zespoł, który jest dla ‘7' Barçy wygodny, ponieważ w 14 spotkaniach przeciwko ekipie z Andaluzji asturyjski napastnik strzelił 12 goli; siedem z nich w barwach Saragossy, trzy w koszulce Valencii, a pozostałe dwa 31 października już w barwach Barçy.
Jeden gol na Sánchez Pizjuán
Pomimo dobrych statystyk w spotkaniach z Sevillą, David Villa nie jest tak skuteczny, gdy gra na Sánchez Pizjuán. Tylko jedną z 12 bramek strzelonych Sevilli zdobył na stadionie rywala. Co ciekawe, miało to miejsce podczas jego pierwszego sezonu w Primera Division z Saragossą w 2003/2004 roku. Bramka ta nie wystarczyła Villi, który w następnym spotkaniu strzelając cztery gole ustanowił swój życiowy rekord.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Dla Davida Villi 25 kwietnia 2004 roku będzie niezapomnianym dniem. Tego dnia ustanowił swój osobisty rekord. Podczas rywalizacji Saragossy z Sevillą na La Romareda w ramach 34. ligowej kolejki młody napastnik urodzony w Tuilli czterokrotnie pokonał Estabana, bramkarza drużyny ze stolicy Andaluzji.
Rekord życiowy okazał się niewystarczający
Co ciekawe, mimo fantastycznej skuteczności Villi tamten pojedynek nie zakończył się szczęśliwym dla napastnika scenariuszem. Cztery gole okazały się niewystarczające do zdobycia trzech punktów. Pomimo dwóch goli przewagi w 58. minucie (4:2) Sevilli doprowadziła do wyrównania golem w 95. minucie.
Oprócz wielkiego potencjału strzeleckiego, w tamtym meczu Villa pokazał również swoją uniwersalność i zdolność do adaptacji. Strzelał bramki różnego rodzaju: dwie z gry, jedną z rzutu wolnego, a także z rzutu karnego.
12 bramek przeciwko Sevilli
Sevilla to zespoł, który jest dla ‘7' Barçy wygodny, ponieważ w 14 spotkaniach przeciwko ekipie z Andaluzji asturyjski napastnik strzelił 12 goli; siedem z nich w barwach Saragossy, trzy w koszulce Valencii, a pozostałe dwa 31 października już w barwach Barçy.
Jeden gol na Sánchez Pizjuán
Pomimo dobrych statystyk w spotkaniach z Sevillą, David Villa nie jest tak skuteczny, gdy gra na Sánchez Pizjuán. Tylko jedną z 12 bramek strzelonych Sevilli zdobył na stadionie rywala. Co ciekawe, miało to miejsce podczas jego pierwszego sezonu w Primera Division z Saragossą w 2003/2004 roku. Bramka ta nie wystarczyła Villi, który w następnym spotkaniu strzelając cztery gole ustanowił swój życiowy rekord.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)