Chwile grozy i tylko remis; Sevilla CF - FC Barcelona 1:1

Choder

13 marca 2011, 20:31

Brak komentarzy
Przed spotkaniem z Sevillą, Pep Guardiola oznajmił, że chwile spędzone na obiekcie Andaluzyjczyków były najgorszymi w jego trenerskiej karierze, nawiązując do ubiegłorocznej rywalizacji na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán. Po dzisiejszym spotkaniu zdania zapewne nie zmieni, bowiem Barcelona choć była drużyną lepszą, to jednak tylko zremisowała 1:1.

Pierwsze minuty to walka o dominację w środkowym sektorze boiska i spokojne rozgrywanie piłki przez obie drużyny. Tymczasem dość niespodziewanie już w 6. minucie do siatki z rzutu wolnego trafił Leo Messi. Radość podopiecznych Barcelony była jednak przedwczesna, bowiem wcześniej przewinienia ze strony Sergio Busquetsa dopatrzył się arbiter spotkania. Sześć minut później mieliśmy nieoczekiwaną zmianę, spowodowaną kontuzją Pedro. Napastnika Barcelony zmienił Bojan. Wraz z kolejnymi minutami uwidoczniła się przewaga podopiecznych Guardioli, którzy momentami spychali Sevillę do rozpaczliwej defensywy. W 17. minucie mogło się to dla nich skończyć fatalnie. Piłkę spod nóg szarżującego w polu karnym Adriano w ostatniej chwili wybił jednak jeden z obrońców gospodarzy.

W 24. minucie doszło do zamieszania pod bramką Barcelony po rzucie wolnym w wykonaniu Sevilli. Piłkarze Gregorio Manzano domagali się rzutu karnego po tym, jak w polu karnym przewrócił się jeden z piłkarzy gospodarzy. Najbardziej protestował Cáceres, który został za to ukarany żółtą kartką. W kolejnych minutach zaostrzyła się gra za sprawą Andaluzyjczyków, którzy nie szczędzili ostrych fauli swoim rywalom. Za jedno z takich zagrań w 27. minucie żółtą kartkę zobaczył Zokora. W 29. minucie podopieczni Pepa Guardioli dopięli swego. Świetnym podaniem do wbiegającego Daniego Alvesa popisał się Iniesta. Brazylijczyk odegrał do Bojana, a ten ostatni "wjechał" z futbolówką do bramki. Trzy minuty później powinno być 0:2. Niestety, Leo Messi źle przyjął sobie piłkę zagraną przez Davida Villę, a niebezpieczeństwo zażegnał golkiper Sevilli. W 34. minucie kapitalnie zachował się wypożyczony z Barcelony Cáceres, który przeciął podanie Messiego do wybiegającego na czystą pozycję Iniesty. W 39. minucie po podaniu Iniesty z ostrego kąta uderzył Villa, jednak piłka poszybowała wysoko nad bramką.

Minutę później pierwszą żółtą kartkę zobaczył piłkarz Barcelony, a konkretnie Adriano za faul na wszędobylskim w tym spotkaniu Cáceresie. W 40. minucie Messi stanął przed szansą podwyższenia rezultatu. Argentyńczyk najwyżej wyskoczył do piłki wrzuconej przez Xaviego, ale na przeszkodzie stanęła poprzeczka. Chwilę potem po faulu na Bojanie, piłkarze Guardioli wykonywali rzut wolny sprzed pola karnego. Na strzał zdecydował się Messi, jednak tym razem bardzo dobrą interwencją popisał się Varas. Na sekundy przed końcem pierwszej połowy, wszystkim kibicom Barcelony mocniej zabiły serca, bowiem na murawie po starciu z golkiperem gospodarzy, z bólu zwijał się Leo Messi. Sytuacja wyglądała tym groźnej, że lekarze Barcelony przyglądali się kolanu Argentyńczyka. Ostatecznie Messi o własnych siłach zszedł do szatni.

Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia Sevilli. Fatalnie w polu karnym zachował się Abidal do spółki z Alvesem, który pozwolił Negredo dośrodkować piłkę prosto na głowę Jesúsa Navasa. Skrzydłowy Andaluzyjczyków takich okazji nie zwykł marnować i pomimo rozpaczliwej interwencji Abidala, wpakował futbolówkę do bramki. Gospodarze zwietrzyli swoją szansę i szybko ruszyli do ataków, a wiele ożywienia w poczynania ofensywne Sevilli wniósł wprowadzony po przerwie Kanoute. W 52. minucie przed ogromną szansą stanął Negredo, który po kardynalnym błędzie defensywy Barcelony będąc kilka metrów przed bramką Valdésa, potężnie przestrzelił.

W kolejnych minutach gra się nieco uspokoiła. Barcelona straciła impet z pierwszej połowy, a Sevilla nie rzucała się już do huraganowych ataków. Goście nie zrezygnowali jednak ze swojej broni w postaci fauli, które skutecznie wybijały podopiecznych Guardioli z rytmu. Poczynania ofensywne drużyny ze stolicy Katalonii wyglądały tym gorzej, że niemal kompletnie z gry wyłączony był Bojan i David Villa. Barcelona nie miała pomysłu na sforsowanie szczelnie zorganizowanych szeregów Sevilli. W 75. minucie świetną kontrę przeprowadzili gospodarze, a bohaterem mógł zostać Jesús Navas. Jego strzał z bliskiej odległości fantastycznie obronił jednak Víctor Valdés. Pięć minut później po składnej akcji Sevilli na strzał z dwudziestu metrów zdecydował się Kanoute, ale na posterunku był golkiper Barcelony.

W 82. minucie świetnie pokazał się Bojan, który z prawej strony boiska mocno wstrzelił piłkę w pole karne Sevilli, a tam centymetrów zabrakło Messiemu, by umieścić futbolówkę w bramce. Trzy minuty później z dalszej odległości strzelał Andrés Iniesta, ale piłka ku rozpaczy kibiców Barcelony, zatrzymała się tylko na poprzeczce. W 90. minucie piłkę meczową na nodze miał Iniesta, który dobijał uderzenie Leo Messiego. Futbolówkę z linii bramkowej wybił jednak Medel. Mimo przewagi w ostatnich minutach spotkania, podopiecznym Guardioli nie udało się strzelić zwycięskiej bramki. Ostatecznie Barcelona remisuje na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán z zawsze groźną Sevillą, 1:1.

Bramki:
0:1 Bojan 29'
1:1 Navas 47'

Sevilla FC: Javi Varas, Cáceres, Navarro, Fazio, Alexis, Medel, Zokora (46' Kanoute), Rakitic, Navas, Capel (71' Perrotti), Negredo (88' Romaric)

FC Barcelona: Valdés, Alves, Piqué, Abidal, Adriano (75' Maxwell), Xavi, Busquets, Iniesta, Pedro (12' Bojan), Messi, Villa (85' Keita)

Rezerwowi: Pinto, Maxwell, Milito, Mascherano, Keita, Afellay, Bojan

Żółte kartki: Cáceres, Zokora, Medel , Navarro, Capel (Sevilla), Adriano, Xavi (FC Barcelona)

Stadion: Estadio Ramón Sánchez Pizjuán

Statystyki:
10(4) Strzały(Celne) 10(7)
21 Faule 11
0 Rzuty Rożne 4
2 Spalone 2
33% Posiadanie piłki 67%
5 Żółte kartki 2


REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze