Xavi: To Abidal wspierał nas bardziej niż my jego
Po dzisiejszym treningu, pomocnik FC Barcelony Xavi Hernández pojawił się na konferencji prasowej w Ciutat Esportiva. Wypowiedział się na temat dramatu, jaki przeżywa jego kolega Éric Abidal, u którego zdiagnozowano guza w wątrobie, podkreślając, że jest to "najdotkliwsza" informacja w jego piłkarskiej karierze.
"To najgorsza sytuacja, jaką przeżyłem w szatni. To bardzo smutny dzień dla nas wszystkich, trudny czas dla niego i jego rodziny", powiedział Xavi Hernández odnosząc się do wykrycia schorzenia swego kolegi, Érika Abidala. Na dzisiejszym treningu francuski obrońca odwiedził kolegów z drużyny, na dzień przed operacją. Xavi dodał: "Powiedzieliśmy, że wszystko pozostaje bez zmian... Właściwie dał nam większe wsparcie, niż my jemu".
Podobnie jak cała drużyna, "Generał" był bardzo podbudowany optymizmem i dobrym samopoczuciem kolegi z drużyny. Wyznał, że takie zdarzenia odbierają ochotę do ćwiczeń, ale jeszcze bardziej jednoczą drużynę: "Abidal jest bardzo silnym człowiekiem i przykładem do naśladowania dla każdego z nas. Powiedział tylko, że takie rzeczy zdarzają się w życiu, i liczy, że wygramy nad Getafe... Zrobimy wszystko by wygrać i zadedykować mu zwycięstwo", zakończył Xavi.
Xavi oburzony insynuacjami Cadena COPE
W dalszej części konferencji dziennikarze byli ciekawi opinii Xaviego na temat kontrowersji, które wywołały insynuacje na temat dopingu podane przez stację Cadena COPE. Katalończyk odpowiedział: "Klub jasno się do tego ustosunkował. Zostało przekroczonych kilka granic. To są bardzo silne zarzuty, niemające nic wspólnego ze sportem, piłką nożną i Barçą. Mocno skłamano, ale pozostajemy bardzo spokojni".
Widoczny był niesmak Xaviego, który zakończył ten wątek: "Wielu ludzi nie może znieść tego, że Barça nie przestaje wygrywać, staje się przykładem do naśladowania na boisku i poza nim. Odbieramy to jako komplement, to jeszcze bardziej motywuje nas w walce o swoje cele."
Odmowa UEFA: "To nieludzkie"
Drugi kapitan Dumy Katalonii został również zapytany o decyzję UEFA, która zabroniła zespołom Realu i Lyonu wyjścia w koszulkach ze słowami wsparcia dla Abidala. Otwarcie ją skrytykował: "To nieludzkie. Jest mi przykro, że UEFA nie zezwoliła Realowi i Lyonowi wesprzeć Abidala. Są w życiu rzeczy ważniejsze niż futbol. W tym przypadku ktoś o tym zapomniał".
[źródło: FCBarcelona.cat; Sport; AS]
"To najgorsza sytuacja, jaką przeżyłem w szatni. To bardzo smutny dzień dla nas wszystkich, trudny czas dla niego i jego rodziny", powiedział Xavi Hernández odnosząc się do wykrycia schorzenia swego kolegi, Érika Abidala. Na dzisiejszym treningu francuski obrońca odwiedził kolegów z drużyny, na dzień przed operacją. Xavi dodał: "Powiedzieliśmy, że wszystko pozostaje bez zmian... Właściwie dał nam większe wsparcie, niż my jemu".
Podobnie jak cała drużyna, "Generał" był bardzo podbudowany optymizmem i dobrym samopoczuciem kolegi z drużyny. Wyznał, że takie zdarzenia odbierają ochotę do ćwiczeń, ale jeszcze bardziej jednoczą drużynę: "Abidal jest bardzo silnym człowiekiem i przykładem do naśladowania dla każdego z nas. Powiedział tylko, że takie rzeczy zdarzają się w życiu, i liczy, że wygramy nad Getafe... Zrobimy wszystko by wygrać i zadedykować mu zwycięstwo", zakończył Xavi.
Xavi oburzony insynuacjami Cadena COPE
W dalszej części konferencji dziennikarze byli ciekawi opinii Xaviego na temat kontrowersji, które wywołały insynuacje na temat dopingu podane przez stację Cadena COPE. Katalończyk odpowiedział: "Klub jasno się do tego ustosunkował. Zostało przekroczonych kilka granic. To są bardzo silne zarzuty, niemające nic wspólnego ze sportem, piłką nożną i Barçą. Mocno skłamano, ale pozostajemy bardzo spokojni".
Widoczny był niesmak Xaviego, który zakończył ten wątek: "Wielu ludzi nie może znieść tego, że Barça nie przestaje wygrywać, staje się przykładem do naśladowania na boisku i poza nim. Odbieramy to jako komplement, to jeszcze bardziej motywuje nas w walce o swoje cele."
Odmowa UEFA: "To nieludzkie"
Drugi kapitan Dumy Katalonii został również zapytany o decyzję UEFA, która zabroniła zespołom Realu i Lyonu wyjścia w koszulkach ze słowami wsparcia dla Abidala. Otwarcie ją skrytykował: "To nieludzkie. Jest mi przykro, że UEFA nie zezwoliła Realowi i Lyonowi wesprzeć Abidala. Są w życiu rzeczy ważniejsze niż futbol. W tym przypadku ktoś o tym zapomniał".
[źródło: FCBarcelona.cat; Sport; AS]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)