Abidal: Powiedziałem Pepowi, że zagram z Getafe
Éric Abidal przeżywa jeden z najtrudniejszych momentów swojego życia. Pomimo guza wątroby, którego wykryto u niego przed kilkoma dniami nie załamuje się i prezentuje postawę godną pochwały. Jego przyjaciele z szatni byli pierwszymi, którzy przekonali się, że pomimo choroby nie opuszcza go poczucie humoru i pogodny charakter.
Defensor FC Barcelony wczoraj o godzinie 9.50 przyjechał do Ciutat Esportiva, pojawił się tylko na chwilę by przywitać się z kolegami z zespołu i sztabem szkoleniowym. Éric wygłosił niezwykle emocjonalną mowę okraszoną szczyptą humoru, który nie opuszcza go nawet w tak ciężkich chwilach: "Wiecie, powiedziałem Misterowi, że będę gotowy w sobotę, na mecz przeciwko Getafe", mówił Abidal.
Francuz pocieszał swoich kolegów z zespołu widząc ich pełne obawy i niepokoju twarze samemu zachowując niesamowity spokój. Érica pożegnały oklaski, które miały być podziękowaniem i docenieniem ogromnej odwagi, która towarzyszy mu nawet w najtrudniejszym momencie jego kariery.
Abidal przed wyjściem i dzisiejszą operacją pożegnał się ze wszystkimi zgromadzonymi piłkarzami i pracownikami klubu wylewnymi uściskami i pocałunkami. Niesamowicie emocjonalnych momentów w trakcie obecności wspaniałego defensora było wiele.
Czarnoskóry obrońca Dumy Katalonii spieszył się na spotkanie z zespołem specjalistów pod kierownictwem znanego chirurga Josépa Fustera Obregóna. Pacjentem Obregóna przed kilkoma miesiącami był sam Król Juan Carlos I.
Wraz z Francuzem do Ciutat Esportiva przybył lekarz pierwszego zespołu, Daniel Medina. Medina zajmie się przygotowaniem Abidala do operacji, sprawdzi unaczynienie wątroby, które jest niezbędne do osiągnięcia pełnego powodzenia operacji. Zbadany zostanie stan wszystkich tętnic piłkarza, które przechodzą przed wątrobę. Jest to bardzo ważne ponieważ w przypadku tak delikatnej operacji jak usunięcie guza wątroby istnieje ryzyko wykrwawienia.
Cztery godziny później Abidal był już w Centrum Klinicznym w Barcelonie, wyraźnie przemęczony zachowywał jednak spokój. Dziś będzie musiał doświadczyć jednego z najtrudniejszych momentów swojego życia.
Za operację odpowiedzialny będzie światowej sławy chirurg, Fuster Obregón. Pierwotnie operacja miała odbyć się w piątek, ale udało się ją przyśpieszyć.
Abidal w przeszłości miał kłopoty z nerkami dlatego był poddawany systematycznym kontrolom, które miały na bieżąco oceniać stan zdrowia Francuza.
Operacja ma na celu wycięcie guza, badanie ma określić stan w jakim jest nowotwór, łagodny czy złośliwy. Piłkarz będzie musiał poddać się biopsji, usunięte zostaną także zmienione tkanki. Czas trwania operacji uzależniony jest od zaawansowania guza wątroby. Stan zdrowia Abidala będzie można określić dopiero po około 10-15 dniach po operacji.
Wtorek był bez wątpienia jednym z najtrudniejszych dni w życiu Abidala. To właśnie tego dnia piłkarz dowiedział się o swojej chorobie. W domu Francuza przez całe popołudnie przebywał Pep Gaurdiola. Érica odwiedzili także Sandro Rosell, Jordi Mones oraz Andoni Zubizarreta.
We wtorek rano Éric wraz z żoną udał się do BarnaClínic, gdzie potwierdzono nasilenie choroby i konieczność jak najszybszej interwencji chirurgicznej.
Wszystko działo się bardzo szybko. Wczesnym popołudniem Abidal wrócił do centrum medycznego, gdzie poddał się wszystkim badaniom niezbędnym przed zabiegiem. Później udał się do domu, gdzie przyjmował kolejnych gości. Oprócz wcześniej wspomnianych, w domu Érica pojawili się także jego koledzy z zespołu z Carlesem Puyolem i Xavim Hernándezem na czele.
Klub po konsultacji z piłkarzem postanowił publicznie poinformować o chorobie piłkarza, prosząc jednocześnie wszystkie media o uszanowanie prywatności piłkarza w tych ciężkich chwilach. Z całego świata napływają życzenia powrotu do zdrowia dla bohatera Barcelony. Dziś Abidal zagra najważniejszy mecz swojego życia. Nikt nie bierze pod uwagę innego rozwiązania jak zwycięstwo...
[źródło: Sport]
Defensor FC Barcelony wczoraj o godzinie 9.50 przyjechał do Ciutat Esportiva, pojawił się tylko na chwilę by przywitać się z kolegami z zespołu i sztabem szkoleniowym. Éric wygłosił niezwykle emocjonalną mowę okraszoną szczyptą humoru, który nie opuszcza go nawet w tak ciężkich chwilach: "Wiecie, powiedziałem Misterowi, że będę gotowy w sobotę, na mecz przeciwko Getafe", mówił Abidal.
Francuz pocieszał swoich kolegów z zespołu widząc ich pełne obawy i niepokoju twarze samemu zachowując niesamowity spokój. Érica pożegnały oklaski, które miały być podziękowaniem i docenieniem ogromnej odwagi, która towarzyszy mu nawet w najtrudniejszym momencie jego kariery.
Abidal przed wyjściem i dzisiejszą operacją pożegnał się ze wszystkimi zgromadzonymi piłkarzami i pracownikami klubu wylewnymi uściskami i pocałunkami. Niesamowicie emocjonalnych momentów w trakcie obecności wspaniałego defensora było wiele.
Czarnoskóry obrońca Dumy Katalonii spieszył się na spotkanie z zespołem specjalistów pod kierownictwem znanego chirurga Josépa Fustera Obregóna. Pacjentem Obregóna przed kilkoma miesiącami był sam Król Juan Carlos I.
Wraz z Francuzem do Ciutat Esportiva przybył lekarz pierwszego zespołu, Daniel Medina. Medina zajmie się przygotowaniem Abidala do operacji, sprawdzi unaczynienie wątroby, które jest niezbędne do osiągnięcia pełnego powodzenia operacji. Zbadany zostanie stan wszystkich tętnic piłkarza, które przechodzą przed wątrobę. Jest to bardzo ważne ponieważ w przypadku tak delikatnej operacji jak usunięcie guza wątroby istnieje ryzyko wykrwawienia.
Cztery godziny później Abidal był już w Centrum Klinicznym w Barcelonie, wyraźnie przemęczony zachowywał jednak spokój. Dziś będzie musiał doświadczyć jednego z najtrudniejszych momentów swojego życia.
Za operację odpowiedzialny będzie światowej sławy chirurg, Fuster Obregón. Pierwotnie operacja miała odbyć się w piątek, ale udało się ją przyśpieszyć.
Abidal w przeszłości miał kłopoty z nerkami dlatego był poddawany systematycznym kontrolom, które miały na bieżąco oceniać stan zdrowia Francuza.
Operacja ma na celu wycięcie guza, badanie ma określić stan w jakim jest nowotwór, łagodny czy złośliwy. Piłkarz będzie musiał poddać się biopsji, usunięte zostaną także zmienione tkanki. Czas trwania operacji uzależniony jest od zaawansowania guza wątroby. Stan zdrowia Abidala będzie można określić dopiero po około 10-15 dniach po operacji.
Wtorek był bez wątpienia jednym z najtrudniejszych dni w życiu Abidala. To właśnie tego dnia piłkarz dowiedział się o swojej chorobie. W domu Francuza przez całe popołudnie przebywał Pep Gaurdiola. Érica odwiedzili także Sandro Rosell, Jordi Mones oraz Andoni Zubizarreta.
We wtorek rano Éric wraz z żoną udał się do BarnaClínic, gdzie potwierdzono nasilenie choroby i konieczność jak najszybszej interwencji chirurgicznej.
Wszystko działo się bardzo szybko. Wczesnym popołudniem Abidal wrócił do centrum medycznego, gdzie poddał się wszystkim badaniom niezbędnym przed zabiegiem. Później udał się do domu, gdzie przyjmował kolejnych gości. Oprócz wcześniej wspomnianych, w domu Érica pojawili się także jego koledzy z zespołu z Carlesem Puyolem i Xavim Hernándezem na czele.
Klub po konsultacji z piłkarzem postanowił publicznie poinformować o chorobie piłkarza, prosząc jednocześnie wszystkie media o uszanowanie prywatności piłkarza w tych ciężkich chwilach. Z całego świata napływają życzenia powrotu do zdrowia dla bohatera Barcelony. Dziś Abidal zagra najważniejszy mecz swojego życia. Nikt nie bierze pod uwagę innego rozwiązania jak zwycięstwo...
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)