Podsumowanie lutego: pomoc

Hering, Szafarz

18 marca 2011, 19:47

Brak komentarzy
Po przypomnieniu dokonań całej formacji defensywnej, najwyższy czas na podsumowanie występów pomocników Barçy w lutym.


Autor: Hering

Edycja: challenger



Podsumowanie lutego: pomoc

Ze względu na braki kadrowe na innych pozycjach, w lutym oglądaliśmy pewną różnorodność ustawień pomocy. Busquets bywał ustawiany w obronie, co oznaczało więcej szans dla Javiera Mascherano. Argentyńczyk spisał się nieźle, ale - jak można powiedzieć z dzisiejszej perspektywy - była to jedynie uwertura przed znakomitymi występami na początku marca.

Z dobrej strony pokazał się także kolekcjoner asyst, Seydou Keita, a także Thiago, który otrzymał od Guardioli szansę występu w pucharowym rewanżu z Almeríą i pod każdym względem tę szansę wykorzystał.

Mniej fajerwerków niż zwykle obserwowaliśmy z kolei ze strony Xaviego i Iniesty. W ich przypadku tradycyjnie dał znać o sobie wirus FIFA (Sporting), ale jak dobrze wiemy z obu poprzednich lat ery Guardioli - wymagania wobec piłkarzy w lutym muszą być stonowane, gdyż to tradycyjnie miesiąc cięższych treningów siłowych (mających przygotować drużynę do kluczowego etapu sezonu) i tym samym subtelnie słabszej dyspozycji najbardziej obciążonych meczami asów talii Pepa. Tak też było w lutym 2011 w przypadku don Andrésa i Generała Hernándeza.

Jednak Barça to doskonale uzupełniający się kolektyw, wobec czego wyniki z zeszłego miesiąca spokojnie można uznać za obiecujące w kontekście nadchodzących tygodni. To wtedy nastąpią ostateczne rozstrzygnięcia, luty zaś w wykonaniu pomocników można nazwać kolejnym ważnym krokiem w ich stronę.


Ustawienia pomocy:

02.02.11 - UD Almería 0:3 FC Barcelona - Mascherano, Keita, Thiago

05.02.11 - FC Barcelona 3:0 Atlético Madryt - Xavi (84' Afellay), Busquets, Iniesta (80' Keita)

12.02.11 - Sporting Gijón 1:1 FC Barcelona - Mascherano, Xavi, Iniesta (79' Bojan); 66' Keita*

16.02.11 - Arsenal Londyn 2:1 FC Barcelona - Busquets, Xavi, Iniesta (89' Adriano); 68' Keita*

20.02.11 - FC Barcelona 2:1 Athletic Bilbao - Mascherano (65' Maxwell), Xavi, Iniesta; 84' Keita*

26.02.11 - RCD Mallorca 0:3 FC Barcelona - Busquets, Iniesta, Keita

* Pojawił się na boisku w miejsce zawodnika innej formacji.

Destruktorzy:

Busquets - ocena: 6.67; na boisku: 270 min., asysty: 1
Mascherano - ocena: 5.67; na boisku: 245 min., żółte kartki: 1
Keita - ocena: 5.25; na boisku: 242 min., asysty: 3

Choć w obliczu przedłużającej się kontuzji barcelońskiego Kapitana Pep Guardiola kilkakrotnie był zmuszony wystawiać go na środku obrony, Sergio Busquets wciąż pozostaje przede wszystkim defensywnym pomocnikiem. Nietypowym - takim, który w razie potrzeby potrafi posłać piłkę tak genialną jak ta, którą obsłużył Villę na Balearach. Był jednym z jaśniejszych punktów zespołu w pierwszym meczu z Arsenalem, skutecznością przyćmiewając swojego vis a vis Alexandre Songa, niewiele mógł jednak zdziałać wobec braku wsparcia kolegów z linii pomocy. Poza tym i wspomnianą asystą obyło się w lutym bez rewelacji, choć możemy domniemywać, "co by było, gdyby" Busi pojawił się w składzie na spotkanie ze Sportingiem.

Z trzech lutowych występów Javiera Mascherano mianem dobrego określić można tylko ten przeciwko Almeríi, w którym konsekwentnie nie pozwalał rozwinąć skrzydeł zawodnikom rywala. Zdecydowanie za słabo wywiązywał się ze swoich obowiązków w Gijón, czego nie ułatwiała szybko zarobiona żółta kartka. Jak na gracza słynącego z agresji i siły fizycznej, istnego pit bulla i postrachu ligi angielskiej - zaskakująco łatwo dał się zdominować piłkarzom z Kraju Basków; na szczęście bez konsekwencji. Argentyńczyk nie schodzi poniżej pewnego równego, poprawnego poziomu, w bordowo-granatowych barwach potrzebuje wciąż zgrania z kolegami.

Seydou Keita przewrotnie okazał się w lutym najbardziej kreatywnym spośród barcelońskich pomocników, zaliczając trzy podania otwierające drogę do bramki. Na szczególne wyrazy uznania zasługuje zwłaszcza podcięty lob w meczu z Mallorką, zamieniony na gola przez Leo Messiego, ponieważ nie powstydziliby się go ani Xavi, ani Iniesta. Potwierdza się reguła, że kiedy Seydou rozpoczyna mecz w podstawowej jedenastce, prezentuje się znacznie lepiej. Dawał bowiem wyjątkowo nieskuteczne zmiany w obu lutowych niewygranych meczach, szczególnie kiepsko wypełniając swoje obowiązki na The Emirates, które to spotkanie prócz potyczki w Gijon najsilniej wpłynęło na jego dość przeciętną ocenę w skali całego miesiąca.

Jednak występy Keity w pełniejszym wymiarze czasowym przypominają, że jest postacią przydatną w kadrze Blaugrany.

Kreatorzy:

Iniesta - ocena: 5.6; na boisku: 428 min., żółte kartki: 1
Xavi - ocena: 6.5; na boisku: 354 min., żółte kartki: 1
Thiago - ocena: 7.0; na boisku: 90 min., gole: 1

W lutym u pasa Andrésa Iniesty nie zawisł ani jeden nowy skalp w postaci bramki czy asysty. Wielki nieobecny meczu w północnym Londynie, mimo 89 minut spędzonych na murawie The Emirates. Magię Iniesty udało się zneutralizować również zawodnikom Sportingu, jednak w tym spotkaniu postawa podopiecznych rozdrażnionego madryckimi zarzutami Preciado zaskoczyła nie tylko jego. Znacznie lepiej spisywał się don Andrés pod koniec miesiąca, w meczu przeciwko Bilbao skutecznie wspierając Xaviego w rozegraniu piłki i utrzymując tę dobrą dyspozycję w roli jedynego kreatywnego pomocnika na Majorce. Nie zmienia to faktu, że Iniesta nie jest jedynym z graczy Barcelony, którego stać na lepsze występy niż te lutowe.

Podsumowanie jego wysiłków z ubiegłego miesiąca jest dosyć proste: dwa mecze przeciętne i dwa wspaniałe. Szkoda tylko, że akurat na te słabsze przypadała kiepska postawa całej drużyny, a wyników nie udało się uratować nikomu. Podobnie jak Iniesta, również Xavi Hernandéz zdobywanie statystycznych laurów pozostawił kolegom z zespołu. Jego praca w środku boiska jest jednak zawsze nie(d)oceniona i mało który gol Blaugrany obywa się bez jego generalskich dyrektyw. Doskonale regulował tempo w domowych potyczkach z Atlético i Athletikiem - rozpoczynał cztery z pięciu akcji bramkowych w tych spotkaniach. W rywalizacji z Arsenalem zdecydowanie zbyt rzadko brał odpowiedzialność na siebie, nie można jednak umniejszyć znaczenia świetnej pracy wykonanej przez rywali, głównie Jacka Wilshere. Miesiąc kończył poza kadrą z powodu kontuzji.

Kolejny bardzo obiecujący występ starszego z braci Alcántara obserwowaliśmy przy okazji rewanżu z Almeríą, tym razem w składzie mniej obfitującym w światowej sławy nazwiska. Nie bez przyczyny po jego bramce przeciwko Almeríi oko kamery zwróciło się ku Xaviemu. Rozegranie piłki z Alvesem zasługiwało bowiem na przymiotnik "xavistyczne", z tą drobną różnicą, że bezkompromisowy młodzian poszedł za akcją do końca i pierwszorzędnym strzałem głową pokonał bramkarza rywali. Pozostaje zadać sobie pytanie, czy warto wydawać grube miliony europejskiej waluty, by kosztem tego dziecka barcelońskiej cantery koszulkę w barwach blaugrana nosić mógł pewien syn marnotrawny...



Zobacz także:
Podsumowanie lutego: drużyna i bramka

Podsumowanie lutego: defensywa


REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze