Piqué nie zagra do końca sezonu?

robertinho

1 kwietnia 2011, 12:43

Brak komentarzy
Problemy kadrowe Barcelony nie mają końca. Po kontuzji Puyola, chorobie Abidala teraz padło na Gerarda Piqué. Obrońca zespołu z Katalonii zachorował na serce, ale nie do końca w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Stan chorobowy Hiszpana potocznie nazywany jest miłością i wywoływany jest u mężczyzn po długich kontaktach z przedstawicielką płci przeciwnej. Osoby, do której wzdycha nie trzeba nikomu przedstawiać, bo jest nią słynna kobieta "waka waka", czyli nie kto inny jak popularna Shakira. Kolumbijska piosenkarka tak zawróciła w głowie Piqué, że ten nie jest w stanie skupić się na grze w klubie. Znajomość Shakiry i Gerarda trwa około trzy miesiące, co ewidentnie odbiło się na postawie piłkarza w ostatnich meczach.

Apogeum stanu miało jednak dopiero nadejść. Piosenkarka z początkiem marca rozpoczęła czteromiesięczną trasę koncertową po całym świecie. Od początku rozłąki minął już miesiąc, a stan Piqué pogarsza się z dnia na dzień. Zauważył to również Pep Guardiola, który podobnie jak kiedyś, zabrał zawodnika na kolację, by porozmawiać z nim o jego problemach. Podczas wspólnego wieczoru Gerard wyznał, że potrzebuje przerwy i chce zakończyć swój udział w tym sezonie i być z Shakirą podczas jej trasy koncertowej.

Taka decyzja zaskoczyła cały zespół. Do pozostania w klubie namawiał piłkarza Puyol, a nawet apelował o to na twitterze. Dani Alves starał się mu wmówić, że
Shakira wróciła i została dołączona do kadry zespołu. Pomysł miał dobry, tylko zapomniał peruki. Apelował do niego nawet Fàbregas obiecując, że tym razem nie będzie zachowywał się jak zmanierowany książę i przejdzie do Barcelony po sezonie. Jednakże nawet to nie pomogło i Gerard swojej decyzji zmienić nie chce.

Sytuacja wbrew pozorom jest poważna, bo reakcja na ten związek nastąpiła nawet w samym Madrycie. Shakira od lat łączona była z Królewskimi. Po rozstaniu ze swoim wieloletnim partnerem, próbowano ją ponoć zeswatać z "najpiękniejszym z najpiękniejszych". Ten jednak wolał
target="blank">umówić się z kimś innym, a sama piosenkarka była zainteresowana Piqué. Oburzenie całą sytuacją było tak duże, że podjęto decyzję o zakazaniu puszczania piosenek Shakiry na stadionie Realu Madryt, Santiago Bernabéu.

Cała ta otoczka medialna sprawia, że prawdopodobnie jesteśmy świadkami detronizacji dotychczasowych królów. Słynne małżeństwo Beckhamów, popularnie nazywanych "The Beckhams" będzie chyba musiało ustąpić miejsca "The Waka-Wakas". Oby tylko Piqué się wyleczył i przypomniał sobie, że ma grać w klubie.

[źródło: Korespondent z Hiszpanii: Joan Moc-Moc]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze