Czyhrynski: Barça jest jak boa, który pożera swoje ofiary
W przeddzień pierwszego meczu ćwierćfinałowego Ligi Mistrzów środkowy obrońca Szachtara Donieck, Dmytro Czyhrynski, porównał Barcelonę do "węża boa, który pożera swoje ofiary".
"Wiele zespołów wspomina Barçę właśnie w taki sposób: nie tylko wygrywa, ale pożera swojego przeciwnika" - powiedział Czyhrynski, który jeszcze rok temu nosił bordowo-granatową koszulkę.
24-letni defensor przyznał, że "sama nazwa tego klubu może przyprawić rywala o drżenie. Nie boimy się jednak. Co więcej, chcemy wygrać. Barcelona w swojej historii zdobyła wiele trofeów. Z jednej strony jej gracze są dużo bardziej doświadczeni od nas, z drugiej zaś mają mniejszą motywację do gry".
Czyhrynski podkreślił, że Górnicy, jak nazywani są piłkarze Szachtara ze względu na położenie Doniecka w zagłębiu węglowym, "w każdym meczu, szczególnie rangi międzynarodowej walczą o zwycięstwo". Ukrainiec nie potwierdził, czy doszedł do pełni sił i zagra w jutrzejszym spotkaniu.
Były obrońca Barcelony musiał opuścić w zeszłym tygodniu zgrupowanie swojej reprezentacji. Z powodu urazu Czyhrynski wrócił do Doniecka, gdzie poddał się badaniom, co wykluczyło go z uczestnictwa w przegranym meczu Ukrainy z Włochami.
Długowłosy stoper doznał lekkiego urazu więzadeł stawu skokowego 20 marca w meczu Szachtar - Wołyń Łuck (4:0). Pojechał na zgrupowanie kadry, ale opuścił je po zderzeniu z jednym z kolegów na treningu. W ostatnim meczu ligowym Szachtara, przeciwko Illichivets, Czyhrynskiego zabrakło nawet na ławce rezerwowych.
[źródło: Sport]
"Wiele zespołów wspomina Barçę właśnie w taki sposób: nie tylko wygrywa, ale pożera swojego przeciwnika" - powiedział Czyhrynski, który jeszcze rok temu nosił bordowo-granatową koszulkę.
24-letni defensor przyznał, że "sama nazwa tego klubu może przyprawić rywala o drżenie. Nie boimy się jednak. Co więcej, chcemy wygrać. Barcelona w swojej historii zdobyła wiele trofeów. Z jednej strony jej gracze są dużo bardziej doświadczeni od nas, z drugiej zaś mają mniejszą motywację do gry".
Czyhrynski podkreślił, że Górnicy, jak nazywani są piłkarze Szachtara ze względu na położenie Doniecka w zagłębiu węglowym, "w każdym meczu, szczególnie rangi międzynarodowej walczą o zwycięstwo". Ukrainiec nie potwierdził, czy doszedł do pełni sił i zagra w jutrzejszym spotkaniu.
Były obrońca Barcelony musiał opuścić w zeszłym tygodniu zgrupowanie swojej reprezentacji. Z powodu urazu Czyhrynski wrócił do Doniecka, gdzie poddał się badaniom, co wykluczyło go z uczestnictwa w przegranym meczu Ukrainy z Włochami.
Długowłosy stoper doznał lekkiego urazu więzadeł stawu skokowego 20 marca w meczu Szachtar - Wołyń Łuck (4:0). Pojechał na zgrupowanie kadry, ale opuścił je po zderzeniu z jednym z kolegów na treningu. W ostatnim meczu ligowym Szachtara, przeciwko Illichivets, Czyhrynskiego zabrakło nawet na ławce rezerwowych.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)