Na pomeczowej konferencji José Mourinho grzmiał na decyzję arbitra, który wyrzucił z boiska Raula Albiola za faul w polu karnym na Davidzie Villi. Jednocześnie Portugalczyk przyznał, że czerwona kartka należała się Daniemu Alvesowi.
José Mourinho nie krył swej frustracji, spowodowanej słabą, jego zdaniem, pracą arbitrów we wczorajszym spotkaniu. Niemal całą drugą połowę podopieczni José zmuszeni byli grać w dziesięciu, bo za faul na Villi czerwoną kartkę ujrzał Raul Albiol. Rzut karny pewnym strzałem na bramkę zamienił Leo Messi.
"W pierwszej połowie, obie drużyny były równe sobie. Byliśmy zwarci, prezentowaliśmy swoje. Wygrana to wygrana, a remis to remis, ale wyciągniemy z tego spotkania pozytywy", ocenił Mou.
"To czego chcemy, to takie same traktowanie obu drużyn. Zasady są takie same, a ja jestem zmęczony grą w dziesięciu. Raul Albiol opuści finał Pucharu Króla za faul, którego nie było", kontynuował.
Portugalczyk przyznał, że Dani Alves także powinien opuścić plac gry po tym, jak faulował w polu karnym swojego rodaka, Marcelo. Mourinho dodał, że choć raz chciałby rywalizować z Barceloną, grającą w dziesięciu.
"Jak zwykle, gdy dziesięciu gra przeciwko jedenastu, to bardzo trudne rywalizować wtedy z Barceloną. Arbiter powinien pokazać czerwoną kartkę Alvesowi. Chciałbym kiedyś zagrać z Barceloną, gdy ta ma do dyspozycji dziesięciu zawodników', wyjaśnił.
Następnie José pokusił się o komentarz dotyczący środowego spotkania w finale Pucharu Króla, a konkretnie wsparcia sympatyków Realu: "Doping naszych kibiców będzie istotny. Oczekujemy od fanów szacunku dla tej okazji i wielkości obu drużyn".
"To będzie spotkanie z większym napięciem. Spróbujemy wygrać, ale jest różnica pomiędzy ligą, a pucharami. Mam nadzieję, że zwyciężymy i będziemy w stanie grać na równych warunkach. Dzisiaj to się nie udało", zakończył Mourinho.
[źródło: Sport]
Mourinho: Chciałbym zobaczyć Barcelonę grającą w dziesięciu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)