Casillas: Musimy wygrać w finale Pucharu Króla

Choder

19 kwietnia 2011, 09:18

Brak komentarzy
Przed jutrzejszym finałem Copa del Rey nastroje w drużynie Realu są bojowe. Iker Casillas nie ukrywa, że chce po blisko 20 latach zdobyć dla Królewskich Puchar Króla.

Oba zespoły zmierzą się ze sobą jutro na obiekcie Mestalla i będzie to druga konfrontacja tych drużyn w ciągu zaledwie tygodnia. W sobotę w potyczce ligowej obie ekipy podzieliły się punktami, a na Bernabéu padł remis, 1:1. Rezultat ten niewiele zmienia w tabeli, bowiem Barcelona wciąż utrzymuje osiem punktów przewagi nad drugim w tabeli Realem. Iker Casillas ma nadzieję, że w jutrzejszym spotkaniu Real powtórzy sukces z 1993 roku i zdobędzie Puchar Króla.

"To bardzo ważne trofeum dla Realu Madryt i nie możemy przegapić tej okazji po siedemnastu latach", wyjaśnił portero Realu w wywiadzie dla oficjalnej strony klubu. "To będzie tym ważniejsze, jeśli wygramy. To będzie bardzo ważne. Nie zdobyłem tego trofeum przez jedenaście lat, od kiedy tu jestem", dodał.

"Wierzymy, że to jest czas na zdobywanie pucharów. Wiemy jednak, że to nie będzie łatwe. To będzie wspaniałe spotkanie pomiędzy dwoma najlepszymi drużynami w Hiszpanii. Wszystko może się zdarzyć, ale jesteśmy podekscytowani tą okazją. Mamy nadzieję, że możemy zdobyć to trofeum", przyznał Casillas.

Wybór obiektu Valencii na miejsce rozgrywania spotkania będzie nie lada gratką tak dla obu drużyn, jak i dla sympatyków tych ekip. Iker uważa jednak, że Mestalla to sprawiedliwy wybór.

"Mam nadzieję, że na boisku nie będzie żadnych problemów i że mówić się będzie wyłącznie o futbolu", stwierdził 29-latek. "Chcemy czystej gry, a niepotrzebne są żadne prowokacje. Kibice Realu także nie będą sprawiać żadnych problemów. Dowiedliśmy, że na boisku jesteśmy dżentelmenami i że szanujemy naszych przeciwników", przekonywał golkiper stołecznej drużyny.

"Nigdy nie gramy tak, by usunąć kogoś z szeregów naszych rywali. Mamy również nadzieję, że nasi fani będą szanować przeciwników. Miliony ludzi będą to oglądać, więc kibice obu drużyn powinni stanowić przykład, bez względu na przeciwnika", zaapelował Iker.

"Wiele osób będzie na stadionie ze swoimi dziećmi i oni chcą obejrzeć ładny mecz drużyn, które lubią. Mamy nadzieję, że to wszystko ma znaczenie i że nic nieprzewidzianego nie będzie miało miejsca", kontynuował.

Iker zwrócił uwagę na zmianę, jaką pod wodzą José Mourinho mieli przejść piłkarze Realu. Portugalczyk objął "stery" w Madrycie w lecie ubiegłego roku. "Trener jest zwycięzcą. Mourinho wierzy, że każdy mecz jest ważny i upewnia się, że skupiamy się tylko na najbliższym spotkaniu", ocenił Casillas.

"To właśnie wpoił nam do głów i gramy na najwyższych obrotach z każdym, czy to Murcia, Levante, Atlético, czy Sevilla. Czujemy jego pragnienie, by wygrać w finale", zakończył portero Realu.

W przeszłości obie drużyny mierzyły się ze sobą w finale różnych rozgrywek pięciokrotnie. Dwa razy wygrywał Real, Katalończycy byli górą trzykrotnie.

[źródło: Goal]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze